Paczący

czwartek, 15 listopada 2012

Priti NYC Flamingo Flower

Hej!!!

Zaraz uciekam na zakupy, bo mam od paru dni najzwyklejszą w świecie zachciewajkę.. Zrobię napad na galerię, Rossmanna, Douglasa, SP, TkMaxxa i myślę, że moja próżność zostanie zażegnana i chcica zaspokojona! Wish me luck ;) Póki co pokażę Wam lakier na bazie soi w pięknym kolorze czerwonym Priti Polish. Do takiego krycia potrzebowałam aż... jednej warstwy :) Lakier nie śmierdzi jak inne i jest z naturalnych składników. Jak będziecie miały pytania co do niego, to śmiało:) Nazywa się Flamingo Flower i wygląda tak:


Pewnie nie za bardzo kojarzycie te lakiery?
Ja też odkryłam je niedawno:) 
W zakładce KUP MNIE znajdziecie dwa kolory z tej firmy, polecam Wam, bo butelka jest bardzo duża: ponad 12ml, krycie rewelacja, nie zawierają tego, co większość lakierów, check them out!:)

środa, 14 listopada 2012

Blender do podkładu w przystępnej cenie

Cześć Laski! :)

Już jakiś czas temu wiele się naczytałam i naoglądałam na bloggerze o słynnym różowym jajku o nazwie Beauty Blender, ale ponieważ nie wydam około 80 złotych na takie coś, bo na co dzień nie używam zbyt często podkładu a jeśli już, to jestem fanką nakładania go mackami albo pędzlem, to i nie kupiłam. Ku mojemu zdziwieniu zobaczyłam podobnie wyglądające ustrojstwo w H&Mie za całe 9.90,-
Na próbę wzięłam.


Kolor gąbeczki jest ten sam, co Beauty Blendera z tym, że odcień dużo jaśniejszy. Kształtem przypomina oryginał tylko w połowie, bo z jednej strony jest zupełnie płaski, z drugiej jednak jest taki sam i ta czubata strona fajnie nadaje się do "wklepywania" podkładu na przykład pod oczy:) 


Gąbkę przed użyciem namaczam, żeby nie zżerała podkładu i oczywiście mocno wykręcam, tak, żeby była wilgotna, ale żeby z niej nie kapało jak malarzowi z pędzla;)


 Widziałam też dziewczyny używające jej do pudru albo różu, ja szczerze mówiąc jeszcze nie próbowałam stosowania jej w tym celu.
Używam ją od półtora miesiąca i sprawuje się bardzo dobrze. Nie odpadają z niej żadne fragmenty, nie kruszy się na twarzy. Poniżej możecie zobaczyć jak z bliska wygląda ta płaska powierzchnia, której używam najczęściej:


Myję/ piorę ją za każdym razem po użyciu. W tym celu stosuję najzwyklejsze mydło;) Przed schowaniem do kosmetyczki oczywiście pozostawiam do wyschnięcia.
Polecam tym z Was, którym marzy się taki sposób nakładania podkładu/ pudru/ różu a nie chcą wydawać na to prawie stówy, tylko niecałe 10PLN.

Stawiacie głównie na oryginały, czy dopuszczacie zamienniki?

wtorek, 13 listopada 2012

Nierdzewka z Eveline nr 605


Witajcie ponownie!


Kolejny post, kolejny mani. Tym razem pierwszy raz używałam lakieru z Eveline z serii Colour Instant Fast Dry & Long Lasting nr 605, kupionym w Biedronce chwilę temu, za jakieś 8zł(?):


sztuczne światło/ bez lampy

w świetle naturalnym

 
Kilka spostrzeżeń:
- odrobinę smuży
- potrzebne dwie warstwy
- bardzo szybko schnie, łatwo i szybko się maluje
- duża butelka - 12ml
- nie zawiera toluenu, który jest szkodliwy
- nie zawiera formaldechydu, deubutylu i kamfory
- delikatne wykończenie z minimalnym połyskiem
- bez drobinek

Macie któryś z tej serii?
Czy tylko mnie ten kolor kojarzy się z przedmiotami ze stali nierdzewnej, np. z lodówką? ;)
Muah!

poniedziałek, 12 listopada 2012

Nieskromnie - mój zdecydowany faworyt :D

Witajcie!!!

Z winy(!!!) jednej z Was, zaraz po zobaczeniu lakieru Wibo, z kolekcji Glamour Nails numer 5, poleciałam do Rossmanna jeszcze tego samego dnia!!! I kupiłam to cudo, które kocham miłością wielką i prawdziwą! Nie oddam go nikomu, nigdy!!! Trochę świąteczny, ale moim zdaniem nadaje się i na co dzień. Uwielbiam! :) Mogłabym mówić o nim i mówić, tylko po co? Zobaczcie same, co wykombinowałam z niego i z mojego drugiego ulubieńca, mianowicie Priti NYC Polish w kolorze granatowym i matującego toppera z Essence:
Wiem, że może nie jest to idealnie równy mani jeśli chodzi o efekt half moon... ale co tam.

Winowajcy poczynionego mani:
Prawda, że zaje***y? Alem skromna, nie ma co! :p
Całuję!!!

Małe przeOCZENIE ze Sleek'iem w roli głównej ;)

Kochane!

Sleek Oh So Special, to moja najnowsza paletką, którą kupiłam od Cammie:) Szczęściu memu nadal nie ma końca!!! :)
Dzisiaj prosty dzienniak z jej użyciem.Kilka kolorów pochodzi również z paletki np. Storm - mojej pierwszej paletki Sleeka.




Na całej powiece beżowy, matowy cień z OSS. W zewnętrznym kąciku ciemniejszy matowy brąz, w załamaniu, pod kością skrajny cień (na zdjęciu w paletce OSS na samym dole z prawej), Na dolnej powiece zieleń z OSS, zaraz nad tym brązem i złoto z paletki Storm - środkowa paletka, cień w rządku z prawej, trzeci od góry, widać pokaźne denko. Brwi podkreślone matowym brązem ze Storm'u - chyba największe denko tej paletki, jakie widać na zdjęciu:) W wewnętrznych  kącikach odrobina perłowego cienia z paletki Storm również.





Kredka jaką obecnie mam zamiast eyelinera, to Pierr Rene w kolorze czarnym. 
Na linii wodnej NYX Jumbo Pencil, biały. Tusz to najnowszy nabytek z Pepco za całe 9.99,- Rimmel. 

Pozostałe kosmetyki, których użyłam, to:
Podkład Ingrid
Korektor Miss Sporty - mój ulubieniec
Puder Synergen
Bronzer Vollare
Jeszcze dwa ostatnie, tym razem para;)

Prawda, że bardzo zwyklak?
Ale ja takie lubię bardzo:)
A Wy?

piątek, 9 listopada 2012

Zupełnie nowe nabytki i już jestem happy!

Hej Piękne!

Kupiłam od Cammie z No to pięknie! paletkę Sleeka Oh So Special, którą niedawno sprzedawała wraz z innymi pięknościami, bo:
1) uwielbiam te paletki
2) kolory w niej są świetne
3) tej nie miałam
4) Cammie oferowała znośną dla mnie cenę:)
Szybko dostałam paletkę, a co! Ale, nie tylko... Ta urocza osoba wpakowała do koperty jeszcze kilka innych rzeczy, które mnie zaskoczyły i bardzo ucieszyły. Oto i one:


Dostałam aż 40ml kremu do drenażu limfatycznego- Fangocrema Dren. Można sobie przeczytać "z czym to się je", ja przyznam szczerze, że pierwszy raz moje oczy widzą coś takiego, ale oczywiście spróbuję!:) Jest jeszcze słoiczek czarnego jak smoła proszku, to eyeliner jak mniemam. 


Poza tym kupiłam sobie (od razu po przeczytaniu posta jednej z Was!!!) w Rossmannie ten lakier z Wibo nr 5. To była miłość od pierwszego wejrzenia!!!

Najważniejszą jednak rzeczą jest zakup moich ukochanych perfum EWER! Carolina Herrera 212 aż 100ml, więc starczy, teoretycznie, na dłużej. 2x50ml, poniżej poprzedni flakon, 30ml "dostany" pod choinkę w zeszłym roku, oszczędzany, że ho ho! Teraz nie muszę, co zresztą czuć, bo zapach unosi się nade mną odkąd wstaję:) Jeśli będziecie miały okazję poniuchać, to koniecznie! :) Och szkoda, że teraz nie możecie tego poczuć!
To jest tester, który kupiłam sobie na imieniny na Allegro i zapłaciłam za 100ml tylko odrobinę więcej niż za te 30ml kupione w SP.

A jak Wasze humorki weekendowe?
Poprawione tym, co tygryski lubią najbardziej, czyli zakupami?;)

czwartek, 8 listopada 2012

Liebster blog - senkju, senkju! // UPDATE II

Witajcie Dziubaski:)

Zostałam nominowana przez Hannah, Fiorę i Yasinisi do tego wyróżnienia, za które właśnie się zabieram, ale najpierw jeszcze baner i zasady.
Dziewczyny wedle zasad nominowały 11 osób, w tym mnie, i zapytują o 11 rzeczy, czyli w sumie ja odpowiadam aż na 33 pytania:)
Ogólne zasady są następujące:

Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz je o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który nominował Ciebie.

Włosy proste czy kręcone? proste

Eyeliner czy kredka? kredka

Podkład czy BB cream? podkład, chociaż najczęściej nic ;)

Pod podkład baza czy krem? krem

Ulubione czasopismo? jeśli jakieś w ogóle, to Joy

Kawa czy herbata? kawa, ale tylko rozpuszczalna, z jednej łyżeczki, na pół z mlekiem, spienionym i syropem barmańskim o smaku waniliowym:)

Lato czy zima? tylko lato!

Dieta czy ćwiczenia? dieta

Róż czy bronzer? bronzer

Paznokcie naturalne czy żelowe? naturalne

Szpilki czy trampki? trampki

Pytania od Fiore:

Książka czy film? film

Zaręczyny tradycyjne czy szalone? tradycyjne

Ślub czy życie na tzw "kocią łapę" ? ślub

Sukienka długa czy krótka? krótka

Ulubiona pora roku? lato

Twój autorytet? rodzice, najstarsza siostra

Twoja największa wada i największa zaleta? lenistwo/ umiejętność słuchania

 Drink czy piwo? woda

Miasto czy wieś? miasto

 Ulubione ciasto? "pani Walewska" mojej teściowej i sernik mojej Macochy:*

Obiad czy deser? obiad

Pytania od Yasinisi:


Ile czasu zajmuje Ci blogowanie? robię to od ponad roku, a dziennie około 2h na przejrzenie Waszych blogów, odpisanie na komentarze itp:)

Pies czy kot? tylko pies

Jaki jest twój ulubiony serial? Wzgórza Hollywood, The City, z polskiego badziewia oglądam Pierwszą miłość;)

Co sądzisz o przyjaźniach nawiązywanych przez internet (nie mam na myśli portali randkowych
tylko znajomości blogowe/forowe)? Czy twoim zdaniem mogą się one przerodzić w takie prawdziwe, trwające latami? nie widzę różnicy między przyjaźnią internetową a tą "live", poza tym w necie poznałam mojego męża i uważam, zresztą nie tylko ja, że jesteśmy zajebistą parą;)


Co chciałabyś dostać na gwiazdkę? :) perfumy Chloe te białe, które dodawali do listopadowego Glossyboxa(?), ale duże, książkę, jakieś ubranie, lakier do paznokci z Gosha holograficzny, srebrny, tusz do rzęs z Chanel, puder z MACa, czekoladę Studencką, psakasę na wykończenie domu i na spłatę kredytu


Czego nie zjadłabyś za żadne skarby świata? nie ma czegoś takiego, bo jestem otwarta na nowe smaki i nie brzydzą mnie np. ślimaki itp.

Ulubiona dobranocka z dzieciństwa? Smerfy, Gumisie, cały Disney niedzielny

Wymarzona praca? podróżnik

Największe makijażowe faux pas? za ciemny podkład, za jasny korektor pod oczami, maska odcinająca się na linii żuchwy

Jakbyś miała mieszkać gdzieś poza Polską, to gdzie? Uzasadnij wybór. wszystkie anglojęzyczne, bo kocham ten język, jakiś kraj południowoamerykański, gdzie nie ma podatków i jest ciepło:D

Twój ulubiony łakoć (słodycz) to? Bounty, Milkyway

Moje pytania brzmią następująco:
Twój ulubiony lakier do paznokci: marka i kolor bądź numer
Twoja ulubiona szminka lub ogólnie produkt do ust
Ulubione perfumy
Wstydliwy nałóg
Ulubiona odżywka do paznokci
Ulubiony tusz do rzęs
Tani lakier do paznokci vs. drogi?
Ulubiony film
Czyj styl podziwiasz
Czyją figurę chciałabyś mieć
Ciacho, z którym umówiłabyś się na randkę.

A do odpowiedzi przyjdą:
Mela, Beauty and Stuff, lolita76548, Natalia, Dagna15, Agnusbe,
Ania, Justemois, Klamarta, RitaSter, oraz anioleek89

Pozdrawiam Was Dziewczyny i czekam na Wasze odpowiedzi!:)

środa, 7 listopada 2012

Toni&Guy odżywka do blondów - mała recenzja


Witajcie!


Na początku tego postu, krótka historia moich włosów. Otóż:

Bardzo długo, bo jakieś 12 lat farbowałam włosy na ciemne kolory: mahoń, ciemna czekolada, średni brąz... I zapuszczałam. Niestety któregoś pięknego dnia zapragnęłam zmiany. Przestałam farbować i hodowałam odrost ;) Później ponownie zapragnęłam zmiany i powrotu do swojego naturalnego koloru jakim jest ciemny blond a właściwie taki nieciekawy "mysi". W dodatku okazało się, że po 12 latach farbowania, pod spodem wyskoczyły mi już jakieś drobne siwe jednostki. (Jeszcze tyle do 30tki a tu już srebrne kłaczki na skroni? Come on!) Tak doszłam do tego, co jest teraz, czyli krótkie, acz będące w fazie wzrostu, (której nie znoszę!!!) włosy w kolorze blond. Odcień niby "jasny blond", ale widywałam jaśniejsze. Jasny blond nr 8 z Garnier Color Naturals. W związku z tym potrzebowałam odżywki do włosów, która choć trochę ochroni ten kolor i tym samym moje biedne rozjaśniane włosy. Wybrałam tę:


 
  
Wyhaczyłam ją w TkMaxxie za około 19zł, więc wiedząc, że odżywki i ogólnie produkty do włosów z tej firmy są droższe, wzięłam! Jestem z niej zadowolona z kilku powodów:
Zacznę od tych średnio ważnych:
1. Ma bardzo poręczne opakowanie z pompką, która ułatwia wydobycie odżywki podczas kąpieli pod prysznicem.
2. Odżywka bardzo ładnie pachnie i zapach ten delikatnie, nie natarczywie pozostaje na włosach po ich wyschnięciu.
3. Ma w sobie delikatne drobinki, które są widoczne na zdjęciach poniżej, po rozprowadzeniu produktu na dłoni.
4. Nie spływa z włosów, ale i nie obciąża ich.
5. Delikatnie je rozjaśnia nadając im blasku z powodu tych złotych drobinek, które w sobie zawiera.
6. W środku znajduje się 250ml produktu. Ja używam około 5ciu pompek do jednorazowego nałożenia po każdym myciu.   

Opis z jednej ze stron, na których można kupić tę odżywkę:

  


Na powyższych fotkach można przypatrzeć się i dojrzeć te złociutkie maleństwa, o których wspominałam.

Ogólnie kupiłabym ją jeszcze raz jak się skończy, i w związku z tym oceną, jaką jej daję jest 4/5 (-1 za cenę w stosunku do pojemności). 

Prawdopodobnie już niebawem wrócę do ciemniejszych włosów, bo w blondzie nie czuję się zbyt dobrze, a i znajomi mówią, że w ciemniejszych mi lepiej. Ot, spełniłam swoją zachciankę, mam co chciałam i mogę spokojnie wrócić do jakiegoś brązu. 
Polecicie jakiś ładny odcień? 
Mnie się najbardziej podobają odcienie orzechowe lub czekoladowe, ale nie żeby były czorne po nałożeniu... :/
No i jak zachęcić te biedne włosinta do rośnięcia? Szybkiego. Bardzo. O ja głupia. Po co mi to było?
Pozdrawiam Wam i ściskam mocno!

wtorek, 6 listopada 2012

NOTD - zieleń w błysku fleszy ;)

Cześć Dziewczyny!!!

Dawno nie było moich pazurków, więc dzisiaj je Wam pokażę.
Na szczęście odrosły troszkę i znośnie wyglądają, dlatego też znowu maluję je na intensywniejsze kolory.
I tak dzisiaj wylądował na nich ciemny odcień zieleni połączony z topperem z Essence, którego na 200% znacie. Całość wygląda następująco:

Ta butelkowa zieleń to Depend numer 260 (już w tej chwili nie mój, bo dałam go szwagierce;)
Nawet podoba mi się mój kształt płytki, chociaż do ideału jeszcze brakuje.... Ale trupio wygląda ta moja dłoń ;)
Na tym zdjęciu wydać fakturę po nałożeniu toppera z Essence, bo że się mieni na trzy kolory, w zależności od kąta, to chyba nie muszę pisać ;) To oczywiście 08 Night in Vegas.
I w zasadzie tyle.

A Wy co dziś macie na paznokciach? :D
Ściskam!!!

Zobacz też

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...