Hello!
Kocham fiolet! Jednak jeśli chodzi o oczy, to muszę na niego uważać, żeby nie podkreślić moich cieni pod oczami, które wystają nawet spod korektora, i żebym nie wyglądała na mega zmęczoną. Dlatego też musnęłam zewnętrzną część powieki tym cudownym kolorem (Inglot), reszta pochodzi ze Sleeka - Original. Chyba wyszło dość ok. Pozdrawiam Was!
I love violet but as far as my eyes are concerned, I need to be carefull. Otherwise the shadows under my eyes would be too visible. That is why I used only a little bit of this wonderful color on my outer corners of my eyes. Blues come from Sleek - Original. Hope you quite like it:) Take care!
piątek, 14 października 2011
czwartek, 13 października 2011
On-line shopping
Witam Was cieplutko :)
Dotarły moje zakupki, które zrobiłam dwa dni temu. Miła niespodzianka, bo myślałam, że dopiero jutro listonosz zapuka do mych drzwi:) Odpakowałam prezent zrobiony samej sobie i... zaczęłam od ugniatania bąbelków, dla których chyba zamówię na tej stronie coś jeszcze ;) Wprost wyborne, takie tłuściutkie, miło strzelają pod palcami - wiem, zboczona jestem, ale przyznajcie się - Wy też sobie lubicie strzelić z bąbelka!
Przechodząc do konkretów, to ze zdjęcia szczerzą się do Was:
Po dłuższym stosowaniu powiem co i jak, z czym, i dlaczego. Póki co, dajcie mi się nacieszyć moimi skarbami, za które z przesyłką zapłaciłam "aż" 27zł :)
Pozdrawiam! :)
After using it for some time I'll tell you what's up but first of all let me have some fun with my new babies:)
Take care!
Dotarły moje zakupki, które zrobiłam dwa dni temu. Miła niespodzianka, bo myślałam, że dopiero jutro listonosz zapuka do mych drzwi:) Odpakowałam prezent zrobiony samej sobie i... zaczęłam od ugniatania bąbelków, dla których chyba zamówię na tej stronie coś jeszcze ;) Wprost wyborne, takie tłuściutkie, miło strzelają pod palcami - wiem, zboczona jestem, ale przyznajcie się - Wy też sobie lubicie strzelić z bąbelka!
Przechodząc do konkretów, to ze zdjęcia szczerzą się do Was:
- dwa lakiery do paznokci: N.Y.C w kolorze 206B East Village, 9,9ml oraz Sally Hansen Diamond Strength, kolor 92 Deeply Violet, 13,9ml
- balsam do ust Einstein lip therapy z wit. A+E
- cienie do powiek: jeden w kremie, drugi prasowany: Rimmel colour mousse 8hr, kolor 007, 7ml, Astor, kolor 505 Sweet Escape
| N.Y.C, Sally Hansen nail polishes, two eyeshadows: Astor and Rimmel, lip therapy Einstein balm. |
![]() |
| z lewej bez lampy, left - no flash // z prawej z lampą, right - with flash |
Po dłuższym stosowaniu powiem co i jak, z czym, i dlaczego. Póki co, dajcie mi się nacieszyć moimi skarbami, za które z przesyłką zapłaciłam "aż" 27zł :)
Pozdrawiam! :)
After using it for some time I'll tell you what's up but first of all let me have some fun with my new babies:)
Take care!
Rossmann Haul: 4x Isana + Mineraliq body balm
Po co wychodzić z przypadkowej wizyty w Rossmannie z pustymi rękami? Jak można sobie kupić jakieś "pierdoły" i wydać kupę kasy? Nie byłabym sobą. Chociaż ta przypadkowość mojej obecności tam też jest ciut naciągana... przyznaję się :) Dobija mnie pogoda! Na nic nie mam ochoty :( No, ale na zakupy zawsze ;)
Why do I always go to my fave cosmetic shop when I'm down? It always ends up with spending money, but feeling better though;) That's what happened yesterday, and these are my new friends:
W mojej torbie-borbie po wyjściu z w/w sklepu obijały się o siebie:
Dzisiaj pogoda taka sama, czy to znaczy, że znowu wpadnę do Rossmanna? O nie, dość tego! Na ten tydzień przynajmniej ;) W dodatku, ale ból - wstałam dzisiaj z myślą, że jest piątek! A tu... czwartek :(
Why do I always go to my fave cosmetic shop when I'm down? It always ends up with spending money, but feeling better though;) That's what happened yesterday, and these are my new friends:
W mojej torbie-borbie po wyjściu z w/w sklepu obijały się o siebie:
| Mineraliq body balm- smells sooo great! Shower oil with vit.E and panthenol, and two lip balms. I also bought castor oil in the drug store to use for the OCM soon. |
Kolejno odlicz:
- Mineraliq - balsam do ciała, pierwszy raz widziałam na oczy, postanowiłam, że sprawdzę na własnej skórze - dosłownie :) - a że był w promocji (14,99 z ceny regularnej 19,99), no to gdzieżbym nie wzięła? Zawiera minerały z Morza Martwego, wodorosty, opakowanie 400ml. Co kryje się w minerałach z MM? Podają, że wapń, żelazo, potas i magnez. Wyprodukowano w Izraelu. Smarowałam się już wczoraj - pachnie baaardzo ciekawie, jak żaden inny balsam. Ten zapach ma w sobie coś takiego, co trudno mi opisać - sprawdźcie same jak będziecie miały okazję - bomba! Jeszcze poużywam, to napiszę więcej na jego temat.
- Olejek pod prysznic z Isany, za jakieś niecałe 4zł, więc wzięłam dwa, bo to moja ulubiona konsystencja pod prysznic. Z pantenolem i wit.E, 200ml. Jeszcze nie próbowałam.
- Znów Isana - tym razem dwie pomadki ochronne. Chyba 5724652-gie w moim domu... Również promocja, ok. 3zł każda. Jedna hydro: zatrzymuje wilgoć, chroni usta przed wysychaniem, z filtrami, bez konserwantów. Druga - różowa - też chroni, nie jest perfumowana, bez filtrów, mam nadzieję, że nie barwi, ale domyślam się, że mimo, że jest różowa, to tak jak np. Bebe na ustach jest bezbarwna.
- Nieobecny na fotce, bo nie ma parcia na szkło, olej rycynowy. Kupiłam w aptece, 100g (5,50), bo planuję rozpoczęcie OCM, za namową jednej z Was :) Brakuje mi jeszcze tylko oliwki dla dzieci...
Dzisiaj pogoda taka sama, czy to znaczy, że znowu wpadnę do Rossmanna? O nie, dość tego! Na ten tydzień przynajmniej ;) W dodatku, ale ból - wstałam dzisiaj z myślą, że jest piątek! A tu... czwartek :(
Co robicie jak jest Wam smutno, źle, pogoda do bani lub jesteście przed okresem?
What do you do when you're down, sad, the weather is awful or you're expecting your period? Share! Kisses!
What do you do when you're down, sad, the weather is awful or you're expecting your period? Share! Kisses!
Mam w planach któryś kolejny post właśnie na ten temat.
Ściskam!
środa, 12 października 2011
Denko tudzież dno. Products finally used.
NARE-kurde-SZCIE!
Męczyłam się tyle czasu, żeby to wszystko zużyć, ale w końcu!
Produkty, które chcę Wam dzisiaj pokazać służyły mi trochę czasu. Jedne bardziej, drugie mniej. Mam kilku faworytów, kilka porażek. Mowa będzie o balsamie pod prysznic Kamill, peelingu pod prysznic Eveline, balsamie Soraya, żelu do higieny intymnej Ziaja, peelingu do twarzy Soraya - morelowym, odżywce od czyjejś babuni - nie mojej na pewno, kulce Ziaja soft, oraz kremie pod oczy znów Soraya.
Klick on "Czytaj więcej >>" to see the review of some products I've used recently. These were:
Jeśli jesteście zainteresowane co o nich myślę i jak się sprawowały, to zapraszam dalej:)
Męczyłam się tyle czasu, żeby to wszystko zużyć, ale w końcu!
Produkty, które chcę Wam dzisiaj pokazać służyły mi trochę czasu. Jedne bardziej, drugie mniej. Mam kilku faworytów, kilka porażek. Mowa będzie o balsamie pod prysznic Kamill, peelingu pod prysznic Eveline, balsamie Soraya, żelu do higieny intymnej Ziaja, peelingu do twarzy Soraya - morelowym, odżywce od czyjejś babuni - nie mojej na pewno, kulce Ziaja soft, oraz kremie pod oczy znów Soraya.
Klick on "Czytaj więcej >>" to see the review of some products I've used recently. These were:
Kamill Wellness shower olive-balm
Soraya Firming SPA body balm
Eveline Slim Extreme 3D anti-cellulite peeling
Ziaja Intima protective liquid for intimate hygiene
Joanna hair balm
Ziaja soft anti-perspirant
Soraya under-eye cream with collagen
Jeśli jesteście zainteresowane co o nich myślę i jak się sprawowały, to zapraszam dalej:)
EOS tangerine lip balm review
Evolution Of Smooth
Zamówiony przeze mnie balsam do ust EOS dotarł szybko i pomyślnie.Zdziwił mnie, ale bardzo pozytywnie, fakt, że już samo opakowanie (jajeczko, nie tekturka) pachnie mandarynką. Sam balsam pachnie dość dziwnie, tak bym to odkreśliła. Na pewno jest to połączenie mandarynki z 'czymś'. Trochę jakby to był Carmex® mandarynkowy, którego oczywiście nie ma, ale chodzi mi o połączenie tego owocu z tym, czym dodatkowo pachnie np. wiśniowy Carmex® - mentol?
Co jest napisane na opakowaniu:
Balsam do codziennego użytku, zapewnia ulgę, chroni przed bakteriami czy zakażeniem ust. Zawiera antyoksydanty, cynk, witaminy C i E, masło shea i olejek jojoba. Rozpieszcza usta i chroni je. Zawiera 0,5% fenolu mającego działanie przeciwbólowe. Przynosi ulgę w objawach 'zimna' i spierzchniętych warg. W razie wysypki lub podrażnienia należy zaprzestać użytkowania i udać się do lekarza. W przypadku chęci stosowania u dzieci przed 6 rokiem życia, również należy skonsultować się z lekarzem. Bez glutenu, ale nie do spożycia;) Pojemność 7g (0,25oz). Poniżej również skład, jeśli komuś się chce czytać;)
That's what the packaging says:
Według mnie jest to mały, fajny gadżecik do torebki, kieszeni. Na pewno efektowny. Szybka aplikacja dzięki tak dużej powierzchni - można 'pocałować', rozetrzeć i już zaaplikowane. Cóż, według mnie sprawdza się bardzo dobrze. Nawilża usta, długo na nich pozostaje. Nie waży nakładanych na niego pomadek/ szminek. Uważam go za fajny zamiennik Carmex®a, tylko dużo droższy, więc ciężko powiedzieć czy się opłaca. Co kto lubi i woli. :)
Pozostałe dostępne smaki/ zapachy jajeczek, które spotkałam na Allegro, to: lemon drop (cytrynowy), sweet mint (mięta), summer fruit (owoce lata), honeysuckle (wiciokrzew/ jagoda kamczacka), melon. W formie sztyftu, nie jajeczka, dostępne też są jeszcze dwa: granat i malina, oraz wanilia, w niemal identycznej cenie.
Ściskam! I zapytuję czy Wy macie jakieś fajne, śmieszne, oryginalne, przez Was ukochane balsamy do ust?
Pozostałe dostępne smaki/ zapachy jajeczek, które spotkałam na Allegro, to: lemon drop (cytrynowy), sweet mint (mięta), summer fruit (owoce lata), honeysuckle (wiciokrzew/ jagoda kamczacka), melon. W formie sztyftu, nie jajeczka, dostępne też są jeszcze dwa: granat i malina, oraz wanilia, w niemal identycznej cenie.
Ściskam! I zapytuję czy Wy macie jakieś fajne, śmieszne, oryginalne, przez Was ukochane balsamy do ust?
wtorek, 11 października 2011
Coco Mademoiselle = Suddenly Madame Glamour
Padłam ofiarą tego, o czym wszyscy mówią. Kupiłam w Lidlu perfumy Suddenly - Madame Glamour, za całe 16zł i 99gr (50ml).
Pachną identycznie jak te z Chanel - Coco Mademoiselle, za około 300 złotych polskich. Mam porównanie, bo moja mama ma oryginał. Nie do końca jest to zapach dla mnie, bo jest zbyt słodki.
Jednakże czuję, że są baaardzo trwałe, dlatego dla tych z Was, które lubią ten zapach a wolą wydać około 17 razy mniej, jest to świetna opcja. Uważam, że o niebo lepsza (nie tylko ze względu na cenę) nawet od grupy FM (ok. 30zł), jeśli w ogóle tam je mają zacznijmy od tego.
Żeby była jasność - lubię FM :) Kupiłam u nich ostatnio perfumy Kenzo - Tokyo. Niby dla męża, chociaż jakiś czas temu kupiłam oryginał z myślą o sobie tak więc i te używamy na zmianę;)
Też tak czasem macie, że na Was podobają się Wam bardziej perfumy męskie niż żeńskie? Jeśli tak, to jakie męskie zapachy Wam odpowiadają?
Hi guys! In Lidl supermarkets, there are these perfume which you can see in the picture above. They're called Suddenly - Madame Glamour and they're like original Coco Mademoiselle scent. Very lasting, though too sweet for me. But for those of you who love this scent and want to save some money - go for it! :)
Have you to any men perfume which you think are good for you-women? Please share:)
Pachną identycznie jak te z Chanel - Coco Mademoiselle, za około 300 złotych polskich. Mam porównanie, bo moja mama ma oryginał. Nie do końca jest to zapach dla mnie, bo jest zbyt słodki.
Jednakże czuję, że są baaardzo trwałe, dlatego dla tych z Was, które lubią ten zapach a wolą wydać około 17 razy mniej, jest to świetna opcja. Uważam, że o niebo lepsza (nie tylko ze względu na cenę) nawet od grupy FM (ok. 30zł), jeśli w ogóle tam je mają zacznijmy od tego.
Żeby była jasność - lubię FM :) Kupiłam u nich ostatnio perfumy Kenzo - Tokyo. Niby dla męża, chociaż jakiś czas temu kupiłam oryginał z myślą o sobie tak więc i te używamy na zmianę;)
Też tak czasem macie, że na Was podobają się Wam bardziej perfumy męskie niż żeńskie? Jeśli tak, to jakie męskie zapachy Wam odpowiadają?
Hi guys! In Lidl supermarkets, there are these perfume which you can see in the picture above. They're called Suddenly - Madame Glamour and they're like original Coco Mademoiselle scent. Very lasting, though too sweet for me. But for those of you who love this scent and want to save some money - go for it! :)
Have you to any men perfume which you think are good for you-women? Please share:)
Weather inspired make-up, czyli makijaż inspirowany pogodą.
Cześć Dziewczyny!
Dzisiaj wstałam rano i jak wyjrzałam przez okno, to odechciało mi się wszystkiego... No, ale do pracy nikt za mnie nie pójdzie, więc zebrałam się w sobie i zaczęłam od make-up'u. Użyłam moich dwóch, jedynych, paletek ze Sleeka, czyli Storm i Original. Jak zwykle pokazuję Wam tylko oczy, bo z ustami już nic nie robiłam - pomadka ochronna i heya! :)
Dzisiaj wstałam rano i jak wyjrzałam przez okno, to odechciało mi się wszystkiego... No, ale do pracy nikt za mnie nie pójdzie, więc zebrałam się w sobie i zaczęłam od make-up'u. Użyłam moich dwóch, jedynych, paletek ze Sleeka, czyli Storm i Original. Jak zwykle pokazuję Wam tylko oczy, bo z ustami już nic nie robiłam - pomadka ochronna i heya! :)
| Po prostu dwa cienie: szary i różowy. Oba perłowe z paletki Original-Sleek. Grey and pink, both shimmery. Original Sleep palette. |
| W kącikach srebrny ze Storm'a dla rozświetlenia. Na wodnej czarna kredka. In my inner corners: silver Sleek-Storm eyeshadow. Water line: black liner. |
Robiąc ten makijaż zauważyłam, że strasznie mi opada powieka :( Co robić? Help me! What to do to avoid dropping eyelids? Or how to conceal it?
Pozdrawiam!
poniedziałek, 10 października 2011
Recenzja kilku szminek. Some lipsticks' review.
Witam Was serdecznie! Hi guys!
Dzisiaj z okazji tego, że siedzę w domu z powodu - na szczęście lekkiej - choroby, postanowiłam podzielić się z Wami moją opinią a temat kilku szminek, które posiadam.
Poniżej swatch'e wszystkich, o których zaraz napiszę.
Today I'm sick at home. I decided to do a review of my favorite lipsticks. Here are some swatches
Oczywiście nie kupiłam ich przed chwilą. Są to najczęściej przeze mnie używane szminki przez, powiedzmy, ostatnie dwa miesiące. Myślę, że to dobry czas na to, żeby Wam je przybliżyć i napisać recenzję.
These are the lipsticks I've been usingfor the last two months and I think it's high time for the review. So let me share it with you. The first one is...
Pierwsza z nich to szminka z Maybelline w kolorze Bubble Gum, nr 140
![]() |
| second pic: in natural light, third: with flash - it reflects natural color more |
+/- bardzo miękka i kremowa (tak miękka, że wrzyna się w opakowanie podczas użytkowania) very soft and creamy (so soft that it cuts into the package)
+ lekko błyszcząca, na prawdę bardzo minimalnie a little bit shiny
+ świetny kolor gorgeous color
+ łądnie pchnie smells nicely
Moja ocena to: 8/10
Kolejna to Fuchsia 163, L'Oreal
+/- kremowa (wręcz wodnista konsystencja) creamy (almost watery)+ nawilża hydrates
+ z kolagenem with collagen
- kolor bardzo intensywny, ale średnio trwały extremely intensive color, though short-lasting
Moja ocena to: 6/10
1030-22 Sparkle Berry z Sally Hansen
![]() |
| 2g/ 0.08oz Made in Italy |
+ kremowa creamy
+ długotrwała long-lasting
+ nawilża moisturizing
+ tania, kupiłam ją w Pepco za, chyba, niecałe 10zł cheap, I bought it in Pepco
Moim zdaniem zasługuje na: 9/10
006 Pink Blush z Rimmela
![]() |
| Lasting Finish |
- dość twarda - nie tak łatwo się aplikuje jak pozostałe quite hard to use
- uczucie suchości na ustach, tak jakby wysuszała kind of drying
Moja ocena to: 6/10
050 Rosy Cheeks z Miss Sporty
![]() |
| Made in UK |
+ świetnie pachnie arbuzem awesome watermelon scent
+ kolejny, mój ulubiony, brudny róż again dirty pink shade - my fave
+ tania (ok. 8zł) cheap
- nie tak miękka jak np. ta z L'Oreala no to soft as the L'Oreal one
- mała pojemność small amount inside
Oceniam ją na: 9/10
A jakie są Wasze ulubione szminki? Jakieś ciekawe kolory? Podzielcie się!
Pozdrawiam Was serdecznie! :)
What are you fave lipsticks? Share:) and take care! :)
sobota, 8 października 2011
Violet and gold - make up
Dzisiaj postawiłam na mój ukochany kolor jakim jest fioletowy. Złoty, jeśli chodzi o cienie też uwielbiam. Do wykonania tego makijażu użyłam fioletowego pojedynczego cienia z Inglota, nr nie mam pojęcia jaki - cień już długo mam, jest w okrągłym opakowaniu. Złoto wzięłam ze Sleeka - Storm. Oczywiście eyeliner do tego, i nawet muszę powiedzieć, że kreski wyszły mi jednakowe;) czasem jest o to trudniej, ale dzisiaj było ok:)
Tak to wyglądało:
Dzisiaj miała miejsce jakaś masakra, ponieważ jak wpadłam do Rossmanna, tak zostawiłam tam ponad 80zł. Wszystko przez to, że takie fajne promocje mieli! A ja byłam grzeczna i ładnie wykańczałam ostatnio zaczęte produkty więc pomyślałam sobie, że chyba mogę... No i poszło. Fotki już mam, jutro będą, razem z opisem tego całego haul'a. Zgadzam się z umiejscowieniem punktu G. U mnie też znajduje się on na końcu wyrazu "shoppinG" ;) Od razu wyszłam szczęśliwsza, ale należało mi się - pogoda u mnie dzisiaj tragiczna :/
Buziaki:)
Today I did some great shopping at my favorite cosmetic store. As I continue my project pan, I thought I deserved buying some new stuff, so I did:) Tomorrow I'll share. I've already taken some pics. I have to agree that my G-point is at the end of the word shoppinG as they say ;) I deserved those shopping due to the weather which is really terrible at my place:/ I felt better immediately;)
Kisses:)
Tak to wyglądało:
![]() | |
| Purple Inglot eyeshadow, gold - Sleek Storm |
Dzisiaj miała miejsce jakaś masakra, ponieważ jak wpadłam do Rossmanna, tak zostawiłam tam ponad 80zł. Wszystko przez to, że takie fajne promocje mieli! A ja byłam grzeczna i ładnie wykańczałam ostatnio zaczęte produkty więc pomyślałam sobie, że chyba mogę... No i poszło. Fotki już mam, jutro będą, razem z opisem tego całego haul'a. Zgadzam się z umiejscowieniem punktu G. U mnie też znajduje się on na końcu wyrazu "shoppinG" ;) Od razu wyszłam szczęśliwsza, ale należało mi się - pogoda u mnie dzisiaj tragiczna :/
Buziaki:)
Today I did some great shopping at my favorite cosmetic store. As I continue my project pan, I thought I deserved buying some new stuff, so I did:) Tomorrow I'll share. I've already taken some pics. I have to agree that my G-point is at the end of the word shoppinG as they say ;) I deserved those shopping due to the weather which is really terrible at my place:/ I felt better immediately;)
Kisses:)
czwartek, 6 października 2011
Żele do mycia twarzy - Bourjois, Neutrogena, Vichy Normaderm cleansing gels
Mam dla Was porównanie i recenzję trzech różnych żeli do mycia twarzy, z których Vichy jest "najmłodszym", a Neutrogena "najstarszym". Z tej racji zacznę od Neutrogeny - Foaming Cleansing Wash.
Hi guys! Today, what I've got for you, is a review and a comaprison of those three face cleansing products. As Neutrogena is the one which I've been using the longest, let me begin with it.
Kolejnym jest Bourjois - Fresh Cleansing Gel
I na koniec Vichy - Normaderm:
Podsumowując: najbardziej polecałabym Wam Vichy - naprawdę cena do ilości jest spoko. Popatrzcie na inne, 150ml średnio za ok 15zł, tu jest 400 czyli cenowo wychodzi taniej za mililitr. Plus Vichy jest chyba najbardziej wydajny, ponieważ jest gęsty. Mnie wystarcza nawet pół pompki na umycie twarzy, a wierzcie mi, mam co myć:)
Drugi w kolejności Bourjois - świetny zapach i to uczucie po umyciu...
Na pewno nie kupię już Neutrogeny, bo uważam że nie warto. Ale to tylko moja opinia a każdy ma prawo sprawdzić wszystko na swojej skórze:)
To na tyle. Miłych snów Wam życzę i pozdrawiam ciepło! :D
To summarize, I would mostly recommend Vichy, as it is worth its price. It is most efficient of these three, and to wash my face I need only half-pump. The next would be Bourjois which has this amazing smell, and the next plus is for the freshness after using it. I definitely won't buy Neutrogena again. But the choice is yours, I just hope I helped you somehow. :) Have a great evening and sweet dreams! Take care!
Hi guys! Today, what I've got for you, is a review and a comaprison of those three face cleansing products. As Neutrogena is the one which I've been using the longest, let me begin with it.
- 150ml, ok. 15zł
- bezbarwny colorless
- raczej bezzapachowy has no scent
- do skóry wrażliwej, nie podrażnia for sensitive skin, doesn't irritate mine
- rzadki - rozlewa się bardzo po dłoniach, podczas nakładania dosłownie przelewa się przez palce very watery, almost pours through my fingers before I apply it
- jak napisano na opakowaniu - baaardzo delikatnie zmywa makijaż, czyli prawie wcale removes makeup veryyy gently
- bez sztuczności, sls itp. contains no sls etc.
Moja ocena 7/10
Kolejnym jest Bourjois - Fresh Cleansing Gel
- 150ml, ok. 11-13zł w promocji w Rossmannie
- zielonkawe zabarwienie slightly green
- pięknie pachnie: świeżo, trochę ogórkiem smells nicely with cucumber
- gęsty thick
- dobrze zmywa twarz cleanses my face well
- pozostawia uczucie świeżości i nawilżenia leaves my skin hydrated and fresh
- skóra bardzo miła w dotyku my skin is nice to touch
Moja ocena: 9/10
I na koniec Vichy - Normaderm:
- 400ml, 35zł SuperPharm (400ml w cenie 200)
- prawie bezbarwny, leciusieńko seledynowy almost no colour
- pięknie pachnie smells sooo nicely
- gęsty thick
- bardzo wydajny extra efficient
- nie zawiera mydła has no soap
- hipoalergiczny hypoallegenic
- uczucie świeżości leaves my skin with the feeling of freshness
- dla skóry z niedoskonałościami for skin with imperfections
- usuwa nadmiar sebum deals with too much sebum
- nie zauważyłam, żeby jakoś specjalnie odblokowywał pory I didn't notce it unblocking my pores, though
- duży plus za pompkę has a pump which is great!
- kolejny za stosunek ceny do ilości well spent money for so much of this great product
Moja ocena: 10/10
Podsumowując: najbardziej polecałabym Wam Vichy - naprawdę cena do ilości jest spoko. Popatrzcie na inne, 150ml średnio za ok 15zł, tu jest 400 czyli cenowo wychodzi taniej za mililitr. Plus Vichy jest chyba najbardziej wydajny, ponieważ jest gęsty. Mnie wystarcza nawet pół pompki na umycie twarzy, a wierzcie mi, mam co myć:)
Drugi w kolejności Bourjois - świetny zapach i to uczucie po umyciu...
Na pewno nie kupię już Neutrogeny, bo uważam że nie warto. Ale to tylko moja opinia a każdy ma prawo sprawdzić wszystko na swojej skórze:)
To na tyle. Miłych snów Wam życzę i pozdrawiam ciepło! :D
To summarize, I would mostly recommend Vichy, as it is worth its price. It is most efficient of these three, and to wash my face I need only half-pump. The next would be Bourjois which has this amazing smell, and the next plus is for the freshness after using it. I definitely won't buy Neutrogena again. But the choice is yours, I just hope I helped you somehow. :) Have a great evening and sweet dreams! Take care!
Jestem gadżeciarą. Waiting for EOS.
Cześć Dziewczyny! Hi there!
Nie mogłam się oprzeć wyglądowi gadżeciku jakim jest balsam do ust firmy EOS. Dlatego też postanowiłam poszukać go na Allegro i w końcu kupić!
Czy któraś z Was ma już może to słynne "jajeczko"?
Mnie przyjdzie najwcześniej w przyszłym tygodniu - wówczas podzielę się z Wami opinią na jego temat. Ogólnie, to już nie mogę się doczekać! Jak zresztą zawsze kiedy coś zamówię i pozostaje tylko wyglądać na listonosza albo awizo i CZEKAĆ.
Kocham produkty do ust. O nich też napiszę na pewno niebawem, bo mam ich dość sporo. Zamówiłam mandarynkowe, bo inne zapachy/smaki do mnie nie przemawiały. Jak już pewnie wiecie, gdy coś pachnie, to ma u mnie większe szanse. Dlatego też tym się kierowałam. Czy pachnie, czy smakuje okaże się już wkrótce :) Póki co w kolejnej notce, podzielę się z Wami recenzją na temat żeli do mycia twarzy. Mam co prawda tylko albo aż trzy, które stosuję na przemian, i z których jestem podobnie zadowolona. Tak więc zapraszam do czytania i dzielenia się Waszymi ulubionym/ znienawidzonymi żelami lub innymi preparatami do mycia twarzy. Buźka :)
I couldn't resist buying that lovely egg-shaped EOS lip balm in the net, so I did :) Have any of you got it?
I'm waiting for it to come, probably next week. I can't stand waiting for all those products I order via internet! Who can? Lip products are my favorite so wait for a note about them.
In my next note you'll get to know about my face washing gels - there will be a review and comparison of three products I have. Feel free to comment and share your favorite gels or face washes you hate with me and others. Kiss:)
Nie mogłam się oprzeć wyglądowi gadżeciku jakim jest balsam do ust firmy EOS. Dlatego też postanowiłam poszukać go na Allegro i w końcu kupić!
Czy któraś z Was ma już może to słynne "jajeczko"?
Mnie przyjdzie najwcześniej w przyszłym tygodniu - wówczas podzielę się z Wami opinią na jego temat. Ogólnie, to już nie mogę się doczekać! Jak zresztą zawsze kiedy coś zamówię i pozostaje tylko wyglądać na listonosza albo awizo i CZEKAĆ.
![]() |
| source: here |
I couldn't resist buying that lovely egg-shaped EOS lip balm in the net, so I did :) Have any of you got it?
I'm waiting for it to come, probably next week. I can't stand waiting for all those products I order via internet! Who can? Lip products are my favorite so wait for a note about them.
In my next note you'll get to know about my face washing gels - there will be a review and comparison of three products I have. Feel free to comment and share your favorite gels or face washes you hate with me and others. Kiss:)
Makijaż inspirowany J.Lo z reklamy błyszczyka Shine Glaze
Hej Dziewczyny!
Przeglądając brytyjskie wydanie Glamour'a sprzed 2 czy 3 miesięcy, natknęłam się na reklamę błyszczyku Glam Shine, z Jennifer Lopez w roli głównej. Zwróciłam większą uwagę na oczy niż usta, dlatego też na nich się bardziej skupiłam. Usta w podobnym kolorze, jednak zdecydowanie nie pomalowane reklamowanym błyszczykiem:) Makijaż wygląda tak:
Zoom na oczy i usta:
A to moja wersja:
To tyle. Mam nadzieję, że Wam się podoba. Nie jest to coś nie wiadomo jak zjawiskowego, oryginalnego, natomiast podoba mi się właśnie ta prostota i kolory, tak idealne na jesień, która już za oknem.
Pozdrawiam!
środa, 5 października 2011
Darek robi sajgonki :) Spring rolls.
I znowu jedzonko. Lubię jeść dobre rzeczy, a sajgonki to jedno z moich ukochanych potraw. Kuchnia azjatycka to moja ulubiona kuchnia, zaraz potem włoska. Kiedyś zapragnęłam zrobić sobie sajgonki i tak już zostało, że nie kupuję gotowych. Trzeba się narobić trochę, tzn. pobawić prawie jak przy krokietach, zresztą papier ryżowy zawija się w ten sam sposób co naleśniki na krokiety.
I wanted to eat something from my fave cuisine, that is asian. Spring rolls are my favorite, so I decided to do them myself. I had to spend some time doing that, but it was definitely worth it! Here's what I needed:
To było mi potrzebne:
Pierś, marchewkę i cebulę usmażyłam z dodatkiem sosu sojowego. Moim ulubionym, takim, którego nigdy dość, i którego nie zamienię na żaden inny, jest japoński Kikkoman.
Makaron ryżowy zrobiłam wg przepisu - zalałam wrzątkiem, przykryłam i po paru minutach był gotowy. Wymieszałam z usmażonym "cyckiem", marchewką i cebulą. Tak powstał farsz.
Papier ryżowy trzeba zamoczyć gorącej wodzie, wtedy mięknie i robi się z niego taka błonka, w którą zawijamy farsz. Identycznie jak na krokiety albo gołąbki. Smażyłam je do zarumienienia, na koniec polałam sosem. Zjadłam 6 i ledwo żyję, ale było pyyyszne :)
Buźka:)
Chicken, carrot and onion was fried in a pan with soy sauce. My favorite is japanese Kikkoman, which I would never change for any other! Noodles were done accordingly to the instruction - poured with boiling water - after some time they were ready, so I mixed it with fried chicken, carrot and onion. This is how I did my filling. I put it on the rice paper and rolled. Then I fried it in oli until brown and when it was ready, I spread it with sweet chilli sauce. Yummy! I ate 6 of them and I'm sooo full right now. Try it, you will fall in love, trust me:)
Take care!
I wanted to eat something from my fave cuisine, that is asian. Spring rolls are my favorite, so I decided to do them myself. I had to spend some time doing that, but it was definitely worth it! Here's what I needed:
To było mi potrzebne:
- pierś z kurczaka chicken breast
- marchewka carrot
- makaron ryżowy rice noodles
- papier ryżowy rice paper
- sos sojowy soy sauce
- cebula (nie miałam czerwonej, więc wzięłam białą) onion
- sos słodki chilli na koniec do polania sweet chilli sauce
- olej do smażenia, właściwie pieczenia, bo trzeba piec na oleju do połowy sajgonki oil
Pierś, marchewkę i cebulę usmażyłam z dodatkiem sosu sojowego. Moim ulubionym, takim, którego nigdy dość, i którego nie zamienię na żaden inny, jest japoński Kikkoman.
Makaron ryżowy zrobiłam wg przepisu - zalałam wrzątkiem, przykryłam i po paru minutach był gotowy. Wymieszałam z usmażonym "cyckiem", marchewką i cebulą. Tak powstał farsz.
Papier ryżowy trzeba zamoczyć gorącej wodzie, wtedy mięknie i robi się z niego taka błonka, w którą zawijamy farsz. Identycznie jak na krokiety albo gołąbki. Smażyłam je do zarumienienia, na koniec polałam sosem. Zjadłam 6 i ledwo żyję, ale było pyyyszne :)
Buźka:)
Chicken, carrot and onion was fried in a pan with soy sauce. My favorite is japanese Kikkoman, which I would never change for any other! Noodles were done accordingly to the instruction - poured with boiling water - after some time they were ready, so I mixed it with fried chicken, carrot and onion. This is how I did my filling. I put it on the rice paper and rolled. Then I fried it in oli until brown and when it was ready, I spread it with sweet chilli sauce. Yummy! I ate 6 of them and I'm sooo full right now. Try it, you will fall in love, trust me:)
Take care!
wtorek, 4 października 2011
English breakfast
Może nie wygląda jakoś strasznie apetycznie, no i kolorystyka wskazuje na wątpliwą "zdrowość" tego śniadania, ale polubiłam na zabój fasolkę w sosie pomidorowym, która kojarzyła mi się ze śniadaniami w Anglii, parówki jem od zawsze, do czego pewnie wstyd się przyznać, a jajek sadzonych w sumie nie cierpię - tych kupnych. Na szczęście ciocia, którą odwiedziliśmy w weekend, na wsi, dała nam pudełko jajek od swoich kurek. Żółteczko jak słoneczko, cudowny kolor, zupełnie inny niż jajek ze sklepu, których numery zaczynają się na 3.
It's my breakfast I ate today in the morning. I needed a tin of beans in tomatoe sauce, one egg from a happy, free hen, a sausage, and two slices of toast bread.
Co mi było potrzebne:
Jajko wygląda jak wygląda, bo żeby było szybciej, odwróciłam je na drugą stronę, żeby się ścięło. Fasolki zużyłam połowę. Druga dla mojej drugiej połowy, która pewnie zje ją na śniadanie jutro rano.
Miodzio :) Polecam, bo sycące jak diabli!!! Trzyma mnie prawie do późnego popołudnia.
It's my breakfast I ate today in the morning. I needed a tin of beans in tomatoe sauce, one egg from a happy, free hen, a sausage, and two slices of toast bread.
Co mi było potrzebne:
- Fasolka w puszce Heinz (5zł, częściej kupuję Develey, za 2 coś, ale byłam w innym sklepie i tam nie było)
- Ostatnia paróweczka hrabiego Barry Kenta, tutaj parcie na szkło prezentuje akurat Sokołów
- Jajo, od szczęśliwej, biegającej "samopas" kurki
- Dwie kanapki jakże zdrowego i wcale nie sztucznego chleba tostowego...
| Yum! It's delicious and keeps me full until late hours! Try it, it's really simple and tastes great! |
Jajko wygląda jak wygląda, bo żeby było szybciej, odwróciłam je na drugą stronę, żeby się ścięło. Fasolki zużyłam połowę. Druga dla mojej drugiej połowy, która pewnie zje ją na śniadanie jutro rano.
Miodzio :) Polecam, bo sycące jak diabli!!! Trzyma mnie prawie do późnego popołudnia.
poniedziałek, 3 października 2011
Moja muzyka:) Let me share my fave music with you:)
Na doła, jak mi jest wesoło, jak muszę pomyśleć, gdy chce mi się płakać, jak mam ochotę góry przenosić...
Najczęściej po to co jest poniżej, sięgam jak jest mi trochę smutno. Wiecie, żeby tak jeszcze się dobić ;) :
A piece of my music. I like this one especially when I'm sad, you know, to become more sad, lol. ;)
Shery Crow - Stron Enough
Bjork - All is full of love
Royksopp - What else is there
Tori Amos - Winter
Coco Rosie - Lemonade
Katy B - Hard to get
Katy B - Power on me
Kayah - Jestem kamieniem
Najczęściej po to co jest poniżej, sięgam jak jest mi trochę smutno. Wiecie, żeby tak jeszcze się dobić ;) :
A piece of my music. I like this one especially when I'm sad, you know, to become more sad, lol. ;)
Shery Crow - Stron Enough
Bjork - All is full of love
Royksopp - What else is there
Tori Amos - Winter
Coco Rosie - Lemonade
Katy B - Hard to get
Katy B - Power on me
Kayah - Jestem kamieniem
To lubiłam w zeszłym miesiącu. September's favorites.
Cudowny balsam do ciała Garnier Body Cocoon. Dość rzadki, dobrze i szybko się rozprowadza, świetnie się wchłania, bardzo wydajny, miły zapach. Niedostępny w Polsce, kupiłam go na Allegro. Warto spróbować! Miałam inne balsamy z tej serii: czerwony, zielony, ale ten jest moim zdaniem najlepszy. Najbardziej podoba mi się to, że fajnie się rozprowadza, nie wymaga to wiele wysiłku i szybko wsiąka. 10/10
This is my favorite body moisturizer. Smells soo nice! It is light, absorbs easily. You don't have to use much force to apply it. It's very economical. Though it can't be bought in Poland, I ordered it in the net and I really can't complain. Definitely worth trying and staying with for a long time.
Kolejny na liście: dezodorant Nivea w sztyfcie. Całkiem spoko, utrzymywał się długo, fajna konsystencja, przyjemny zapach, odrobinę brudził ubrania. 7/10
This Nivea antiperspirant is quite good. Has got nice smell, but it was a little bit visible on my clothes. I dislike that so I don't think I'm going to buy it again.
Teraz produkty do włosów. Numer jeden: lakier ISANA. Dobrze trzyma/ utrwala, średnio daje się wyczesać, nawet nie pachnie zbyt mocno. (jednak jak się go nawdychać, ma się bardzo gorzki smak w gardle, inaczej niż w przypadku na przykład lakieru NIVEA). Lubię go tak w ogóle, nie tylko we wrześniu. Kupuję zazwyczaj, chyba że czasem chcę odmiany lub wypróbowania innego. Ocena: 9/10
This German hair spray is my favorite. Gives an extra hold to your hair, smells not very bad. I'm totally gonna use it again. As usual. :)
Następnie do włosów używałam unoszącego spray'u/ odżywki. Świetnie, że jest pompka, włosy są fajne w dotyku, uniesione - czyli zadanie spełnione. Plus bardzo wydajny! Puste opakowanie podchodzi pod "projekt denko" Ocena 9/10
I like this volumizing spray. It definitely works properly. Has the same function as the powder below- nicely volumizes and has great smell. My hair was great, and it can be highly recommended!
Na koniec puder również unoszący. Po naniesieniu niewielkiej ilości na skórę głowy, produkt trochę je kołtuni, ale przy krótkich włosach dzięki temu łatwo je wystylizować jednocześnie nadając im objętość. 9/10
To by było na tyle jeśli chodzi o lubiane przeze mnie produkty we wrześniu, choć nie tylko w tym miesiącu.
Trzymajta się!
That's it for the September's favs, thought many of them are my favs in general.
Take care!
This is my favorite body moisturizer. Smells soo nice! It is light, absorbs easily. You don't have to use much force to apply it. It's very economical. Though it can't be bought in Poland, I ordered it in the net and I really can't complain. Definitely worth trying and staying with for a long time.
Kolejny na liście: dezodorant Nivea w sztyfcie. Całkiem spoko, utrzymywał się długo, fajna konsystencja, przyjemny zapach, odrobinę brudził ubrania. 7/10
This Nivea antiperspirant is quite good. Has got nice smell, but it was a little bit visible on my clothes. I dislike that so I don't think I'm going to buy it again.
Teraz produkty do włosów. Numer jeden: lakier ISANA. Dobrze trzyma/ utrwala, średnio daje się wyczesać, nawet nie pachnie zbyt mocno. (jednak jak się go nawdychać, ma się bardzo gorzki smak w gardle, inaczej niż w przypadku na przykład lakieru NIVEA). Lubię go tak w ogóle, nie tylko we wrześniu. Kupuję zazwyczaj, chyba że czasem chcę odmiany lub wypróbowania innego. Ocena: 9/10
This German hair spray is my favorite. Gives an extra hold to your hair, smells not very bad. I'm totally gonna use it again. As usual. :)
Następnie do włosów używałam unoszącego spray'u/ odżywki. Świetnie, że jest pompka, włosy są fajne w dotyku, uniesione - czyli zadanie spełnione. Plus bardzo wydajny! Puste opakowanie podchodzi pod "projekt denko" Ocena 9/10
I like this volumizing spray. It definitely works properly. Has the same function as the powder below- nicely volumizes and has great smell. My hair was great, and it can be highly recommended!
Na koniec puder również unoszący. Po naniesieniu niewielkiej ilości na skórę głowy, produkt trochę je kołtuni, ale przy krótkich włosach dzięki temu łatwo je wystylizować jednocześnie nadając im objętość. 9/10
To by było na tyle jeśli chodzi o lubiane przeze mnie produkty we wrześniu, choć nie tylko w tym miesiącu.
Trzymajta się!
That's it for the September's favs, thought many of them are my favs in general.
Take care!
Kolacja. My din din:)
Po dniu pracy zachciało mi się czegoś dobrego więc postanowiłam wykorzystać mięsko na tatara, które miałam w lodówce, skończyć bułki do hamburgerów, czyli zrobić mojego 'bigmaca'. Trochę to trwało, nie za długo, ale opłacało się:) To było mi potrzebne:
Druga buła oczywiście nie dla mnie chociaż jak patrzę na to zdjęcie, to zrobiłabym sobie kolejną, ale nie będę taka. Poza tym nie zmieści mi się już;)
The other roll is for my hubby who's going to come from work soon. When I look at this picture I wish I had another one, but I wouldn't be mean. Plus, I have no more space in my belly;)
| Bułka, mięso, kapusta pekińska, ser typu hochland, ketchup, majonez, musztarda, pomidorki koktailowe. |
| Aby powstał sos po prostu wymieszałam te trzy rzeczy. Ketchup+mayo+mustard=dressing |
![]() |
| Kolejność: sos, plasterek sera, mięso, kapusta, pomidory, ser, bułka znów posmarowana sosem. First: dressing, cheese, meat, cabbage, tomatoes, cheese, dressing, and top. |
The other roll is for my hubby who's going to come from work soon. When I look at this picture I wish I had another one, but I wouldn't be mean. Plus, I have no more space in my belly;)
sobota, 1 października 2011
Moja babska dusza :)
Mam 3 starsze siostry, które jednak już od dawna nie mieszkają ze mną. Ja zresztą też już nie mieszkam w rodzinnym domu, bo wyszłam za mąż i mój własny niedługo zacznie "się" budować. Dlatego zawsze jak się spotykam z moimi dziewczynami, z których dwie mieszkają daleko ode mnie (dwa województwa stąd), to ZAWSZE oglądamy co każda ma w szafie, jakie ma nowe kosmetyki, co ma nowego w szafie, jakie ma perfumy, dodatki, wymieniamy się ciuchami, butami i paplamy o tym ile wlezie. Nie chwaląc się uchodzę wśród moich sióstr za mistrzynię manicure, więc i przy tym miło spędzamy czas.
Kosmetyki w jakiejś tam części pokazałam, perfumy w 100%, teraz kolej na trochę ciuchów, lub jak kto woli całych "ałtfitów". Nie ma sprawy, tylko wyciągnę męża na jakiś spacer tej pięknej jesieni, bo myślę o jakiejś fajnej sesji w plenerze. :)
I've got 3 older sisters who haven't been living with me for a long time. I, myself, don't live with my parents any more as I'm married. Every time I meet with my girls we show each other our stuff - clothes, we exchange them, cosmetics, shoes, perfume, etc. I love it! They say the manicure I do to them is great, and it is a good time to chat as well. You've seen all my perfume, some of my make up, and not it's time for some outfits. I hope to go to some nice place with my hubby and take some pics of the outfit. Be patient. :)
Kosmetyki w jakiejś tam części pokazałam, perfumy w 100%, teraz kolej na trochę ciuchów, lub jak kto woli całych "ałtfitów". Nie ma sprawy, tylko wyciągnę męża na jakiś spacer tej pięknej jesieni, bo myślę o jakiejś fajnej sesji w plenerze. :)
I've got 3 older sisters who haven't been living with me for a long time. I, myself, don't live with my parents any more as I'm married. Every time I meet with my girls we show each other our stuff - clothes, we exchange them, cosmetics, shoes, perfume, etc. I love it! They say the manicure I do to them is great, and it is a good time to chat as well. You've seen all my perfume, some of my make up, and not it's time for some outfits. I hope to go to some nice place with my hubby and take some pics of the outfit. Be patient. :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

























