Paczący

piątek, 23 listopada 2012

Drugi napad na Roska - mogę umrzeć w spokoju..

No i cholera jasna chyba mnie Bóg opuścił.... Znowu tam polazłam! I po co? Żeby w tym dwudniowym podsumowaniu mój ostateczny rachunek był aż trzycyfrowy... Olaboga!
Ty razem miałam chwilę po pracy, żeby zdążyć ubiec małżowinka zanim wróci ze swojej i jeszcze schować łupy przed jego wścibskimi oczami! Oto moje, tym razem tylko kolorówkowe zdobycze:

Dwa lakiery Wibo: z refleksami numer 453 i granatowy? fioletowy?- w sklepie był ciemno fioletowy a na zdjęciach jest jakiś taki granatowy z fioletowymi tonami, z proteinami, numerek 18. Pomadka Lovely nudziak numer 5, ale to dla Mamy, dołączę do prezentu pod choinkę, bo to jej kolor:) Kolejne trzy cienie z MissSporty. Tusz Wibo, który bardzo chciałam wypróbować, chociaż jest to mój trzeci tusz w ciągu ostatniego miesiąca... <pif paf w łeb!>




naciś, naciś to eksplodujemy wielkością:)
Od lewej cieniaski mają numery 128 Purple Pleasure, 106 Wild i najciemniejszy 101 Night. Znaczy, że mam już sześć:) Chyba pomyślę nad ich przełożeniem w jakieś jedno miejsce, bo otwierać wszystkie po kolei podczas makijażu, to trochę mi się nie chce...

Pierdzielę, już moja noga tam nie postanie przez kolejne sześć miesięcy!!!!!!!!
Jakbym się wyłamała, to legalnie macie prawo, żeby skopać mi tyłek, pozwalam Wam! :D


A teraz ściskam Was wieczornie i życzę miłego weekendu!:*
Ja robię to:
MUAH!
:*

czwartek, 22 listopada 2012

Czy to już choroba? - Spłukana, ale szczęśliwa....

Położyłam się spać pełna obaw - czy nie zaśpię, czy starczy i dla mnie, czy uda mi się ukryć fakt pojawienia się nowych kosmetyków przed szanownym małżonkiem, czy nie wydam za dużo kasy nęcona tą czterdziestoprocentową obniżką na kolorówkę w Rossmannie trwającą od dzisiaj przez tydzień... 

Udało się!

Chwilę po 10.00 zjawiłam się w drogerii z wypiekami na twarzy i po wzięciu koszyka - wszak miałam w zamiarze obkupienie się po wsze czasy - jak nakazuje kultura rzekłam "dzień dobry" smutnej pani przy kasie, która łaskawie odpowiedziała - "Nic to" - pomyślałam, "Nie zepsujesz mi humoru kobieto!" - dziarskim krokiem poczłapałam prosto do szaf, w których obejmowała promocja. Pierwsza była szafa Wibo... chaps szminka Elixir w kolorze 1, czyli brudny róż. Najpierw testery, dawaj wszystkie otwierać i szukać jakiegoś fajnego koloru. Ooo, jest jakiś róż, ok, dziab go smarować na lewą rękę, dziab drugi, trzeci, "To nudziak, a to nie, bo nudziaka już mam". No dobra, to niech będzie jedynka - do koszyka, Lovely tak samo. 





To teraz może Miss Sporty, bo tak obok. Lakiery? Noł, senkju, senkju, baj! I tak nie mogłabym się zdecydować, bo dla mnie jest źle jak mam taki duży wybór! Ooo, eyeliner mi się skończył a tego jeszcze nie miałam - do koszyka! Ooo, jakie piękne pojedyncze cienie, jest i matowa wanilia - dawaj ją! Pierdut do koszyka... No dobra, delikatnie, żeby się nie pokruszyły.


kliknij na nas, to się powiększymy!
Teraz chodu na tusze do rzęs... "Którybytu... aha, ostatnio marzył mi się fioletowy z Maybelline Falsies", no to dawaj go do koszyka. 

Po kolorówce przypomniało mi się, że ostatnio zrobiłam błąd odkładając na miejsce po powąchaniu pomarańczowy OS z limitowanej edycji. Zasuwam po ten kremowy żel pod prysznic za około 9zł, zasuwam aż tu nagle po mojej lewej jak z podziemia wyrasta micel Bourjois, którego już od dawna chciałam wypróbować, bo skończyła mi się Bioderma. Wylądował w koszyku, zaraz po nim pomarańczowo-lukrecjowy OS. No, ale mijałam też osławione szampony BabyDream, 4zł. "Ja nie wezmę, ja?"

Podchodzę do kasy, pani nalicza, ja się uśmiecham, wszak nie jest mi obce zjawisko wydzielania się endorfin po zakupach:) Z ust miłej kobitki pada kwota a za nią moje pytanie - "To już po odliczeniu?" - "Tak, po odjęciu 40% rabatu na kosmetyki kolorowe." - "Aha" stękam i wyjmuję trzy kolejne występujące po sobie w Polsce banknoty z portfela. Niewielki bilon chowam do kieszeni kurtki, w końcu jest tak mały, że nie ma co znowu sięgać po portfel do torebki. Wychodzę. Spłukana, ale szczęśliwa. Czyż to nie chore?

THE END :)
A Wy kupiłyście coś?
Zamierzacie w ciągu tego tygodnia zaszaleć w Rossmannie?

wtorek, 20 listopada 2012

O.P.I - The Man With The Golden Gun ;) wersja dla ubogich :p

Kochane Moje!

Czy podoba Wam się tytułowy lakier? Piękny, prawda? Jeśli nie kojarzycie, to zapraszam np. tutaj. Kilka z Was już go pokazywało na swoich blogach i nic dziwnego, bo jest bardzo oryginalny i piękny. To kolejny lakier z Bond'owskiej serii Skyfall, który zawiera w sobie prawdziwe złoto ileś-tam-karatowe i bla bla bla, więcej grzechów nie pamiętam ;D Kosztuje, bagatela około 115zł, co, nie wiem jak dla Was, ale dla mnie jak za 1 (słownie: JEDEN) lakier o pojemności 15ml, to masakrycznie dużoooo. Aż tak nie podążam za trendami i modą... Dokładnie dlatego zadbałam o własną wersję, dla takich jak ja, czyli ubogich;)... albo ciut skąpych;) Niepotrzebne skreślić. Do rzeczy, bo pewnie i tak ominęłyście ten wstęp:



Żeby wyszło to, co wyszło najpierw nałożyłam bazę peel-off z Essence kupioną prawie "przed chwilą", żeby łatwo mi się usuwało ten brokat, który jak wszystkie wiemy do łatwych w zmywaniu nie należy, oj nie! Następnie zwykły czarny kolor, akurat z Miss Sporty i mój topper z Beauty UK Glam Nails w kolorze złotym, dla dociekliwych - jego numer, to 75 kupiony w TkMaxxie jakiś czas temu.




Wiem, zdaję sobie doskonale sprawę, że może daleko mu do oryginału, ale "jak się nie ma co się lubi, to się lubi, co się ma" :D Mnie wystarczy taki efekt jaki osiągnęłam i bez tego 18-to karatowego złota, które chyba przy zmywaniu zbierałabym pęsetą do słoiczka, ulepiła kulkę i zaniosła do lombardu;))))

No i jak? 

Dosłownie parę nowości w mojej kosmetyczce

Witam Was moje Drogie!

Do mojej i tak już pękającej w szwach kosmetyczce doszło ostatnio parę rzeczy, które jak się pewnie domyślacie były nie-zbę-dne;) Wytłumaczcie to mojej drugiej połówce ;D

Oj tam, oj tam...
Czerwone Jajko EOS - uwielbiam, moje poprzednie mandarynkowe skończyło się dawno temu. To ma zapach Summer Fruit - długo nawilża i ma łatwą aplikację dzięki swojej budowie - to wielgachna kula, która za jednym zamachem smaruje nam całe usta, ale jak wygląda, to na pewno wiecie!  Niedostępna w sklepach w PL, ale można łatwo zamówić na Allegro. Wiele zapachów do wyboru, bo smaku to to nie ma. Cena z przesyłką, około 20zł

Baza peel off z Essence - chciałam ją wypróbować po obejrzeniu postu jednej z Was:) Zachęcił mnie fakt, że lubię brokaty, a je przecież tak ciężko się zmywa a tu wystarczy oderwać;) Nie próbowałam jeszcze. Zapłaciłam w SP 9zł
Z piękną Luną z "dojczów" ;) wymieniłam się za szminkę z Rimmela nr 006 na te dwie kredki z RdL. Biała i turkusowa. Dzisiaj machnę sobie mejkap z ich użyciem. Dzięki Kochana jeszcze raz! :)
Jak kredki, to przecież trzeba je czymś temperować, prawda? Dlatego temperówka-grubaska z Inglota za 8zł. Już dawno szukałam jakiejś, żeby temperować moją białą z NYXa, bo do tej pory, o zgrozo, mąż ku swej uciesze musiał mi ją strugać nożem, a przekleństw było co nie miara, bo tamta kredka bardzo się "czepia" palców i później trudno ją usunąć;) 

Pomadkę z Eveline bardzo lubię, nawilża na długo, nie była wcale droga, kupiona w Biedronce. Niestety jest jej trochę mało, ale może to i lepiej, bo ja lubię zmieniać pomadki na nowe;)

Właśnie sobie przypomniałam o masełku do ust z Nivea, którego tu nie ma na zdjęciu. Wybrałam waniliowe, teraz wiem, że wolałabym malinowe, ale już po ptokach. Pachnie fajnie, konsystencja ok, zapłaciłam 7.99, aplikacja macana=nie higieniczna, ale cóż poradzić, jak się podąża za modą, to potem człowiek cierpi;) Suma sumarum jestem z niego zadowolona.


Czy to tak wiele?
Powiedzcie szczerze, będąc moim facetem zdziwiłaby Was ilość?;)
Mocno ściskam!!!

poniedziałek, 19 listopada 2012

Konkurs na Andrzejkowy manicure z Bleeding Heart do wygrania UPDATE!

Witajcie!

Ostatnio szaleję jeśli chodzi o mani. Szaleję zwłaszcza na punkcie tych cudownych lakierów, w których się zakochałam od pierwszego nałożenia! Są to lakiery Priti NYC.
Tym razem chciałabym Wam pokazać cud-malinę o wdzięcznej nazwie Bleeding Heart, na którą położyłam topper z Essence Disco Disco a wcześniej jeszcze postawiłam dwie ciemne kropki po prawej stronie każdego paznokcia. Sama nie wiem dlaczego, ale wyglądało ok więc zostawiłam :) Jak zwykle JEDNA WARSTWA :D



Na każde zdjęcie można kliknąć, to się powiększy, nieznacznie, ale zawsze :) 

Jeśli Wam się podoba ten kolor, to informuję, że możecie go zdobyć...
W związku z tym wszem i wobec ogłaszam
Konkurs na Andrzejkowy manicure
Liczy się pomysłowość i oryginalność!
Macie czas do andrzejek właśnie, czyli do piątku 30 listopada do 23.59
Wasze anonimowe wówczas jeszcze prace zamieszczę u mnie na blogu i potem odbędzie się głosowanie na najciekawsze zdobienie. Wygra ta z Was, która zdobędzie najwięcej głosów. 
Ważne jest, abyście wyraziły zgodę na publikację Waszych zdjęć.

Wyniki ogłoszę 2 grudnia do 23.59
potem zwyciężczyni zostanie poinformowana przeze mnie mailowo i w komentarzu u siebie na blogu o wygranej i po wysłaniu przez nią adresu, w ciągu maksymalnie do trzech dni wyślę jej ten cudny lakier.

ZASADY W PIGUŁCE:
1. Wymyślacie ciekawy andrzejkowy mani i zdobicie paznokcie.

2. Cykacie fotki i wysyłacie je na mój adres mailowy z dopiskiem "Konkurs Rainy Girl Is Me" - miało być tak, że zamieszczacie u siebie na blogu, ale jedna z Was zwróciła mi, bardzo słusznie, uwagę na możliwość wystąpienia nepotyzmu, czyli tzw.kolesiostwa przejawiającego się głosowaniem na Wasze znane i lubiane blogi a nie na dany mani - więc nastąpiła zmiana!
UWAGA!

Prace zamieszczone na własnym blogu nie będą brane pod uwagę w głosowaniu!!!

Mój mail: rainy_girl_is_me@o2.pl

3. W mailu zamieszczacie też klauzulę o treści: "Wyrażam zgodę na publikację mojej pracy na blogu rainygirlisme.blogspot.com"


4. po 30 listopada zamieszczam anonimowe mani u mnie na blogu (dlatego proszę o nie podpisywanie zdjęć:)
i w czasie weekendu (1-2 grudnia) Dziewczyny głosują.

5. Liczę głosy, logiczne jest to, że wygrywa ta, która będzie miała ich najwięcej;)

6. Drugiego grudnia br. do 23.59 informuję zwyciężczynię o wygranej i do środy maksymalnie, czyli do 5.12 wysyłam lakier, którego kolor widzicie na zdjęciach powyżej, jest to kupiony osobiście przeze mnie lakier Priti NYC nr 265 Bleeding Heart. Klik, jeśli chcecie zobaczyć inne zdjęcie. W razie czego zapraszam do poszukiwań w internecie by przyjrzeć mu się bliżej bez żadnych topperów itp.;)

7. Po otrzymaniu lakieru Szczęściara stara się ucieszyć ;p

Zastrzegam sobie prawo do jakichkolwiek zmian w zasadach konkursu organizowanego w całości przez blog rainygirlisme.blogspot.com, jednakże prawo to jest anulowane po zgłoszeniu się przez pierwszą osobę.


Macie pytania? Piszcie!

A jeszcze wcześniej, bo do tego weekendu a konkretnie do niedzieli 25.11 do 18:00 zapraszam na rozdanie z pięknym na swój sposób lakierem z OPI w roli głównej KLIK!


niedziela, 18 listopada 2012

Kolejne wyróżnienie w ramach Liebster Blog

Witajcie ponownie!!

Po raz kolejny zostałam nominowana do tego miłego wyróżnienia, tym razem przez Paulę B (dzięki, pozdrawiam!!:*) z bloga Make-up your life.<- klik


Przypominam zasady wyróżnienia:
,,Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę" Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował."

1. Jakie wartości cenisz w życiu najbardziej?
rodzina, zdrowie, przyjaciele, samorealizacja

2. Gdzie najczęściej kupujesz kosmetyki?
Rossmann, Hebe, Super Pharm, TkMaxx

3. Jakiej słuchasz muzyki?
Najczęściej r'n'b, rock, blues, chillout

4. Co Cię inspiruje do tworzenia bloga?
moja pasja, otoczenie

5. Masz zwierzaka? Jeśli tak to jakiego i jak się wabi.
nie mam, ale przymierzamy się do posiadania psa

6. Pracujesz czy jeszcze się uczysz?
pracuję ucząc;)

7. Jak często imprezujesz?
Bardzo, bardzo często - korzystam z życia, póki nie mamy jeszcze dzieci, ostatnio jednak mniej piję i rzuciłam palenie (wierzcie mi - da się!!!) w przyszłym celu prokreacyjnym ;)

8. Na jakim filmie byłaś ostatnio w kinie?
nie pamiętam, ale chyba "Step Up" 3D

9. Ulubiony kwiat?
konwalia, bez, tulipan, róża

10. Książka, którą czytałaś kilka razy, ale ciągle do niej wracasz i cieszy tak jak za pierwszym razem.
"Mały Książę", obie części "Dziennika Bridget Jones", "Gra Geralda"

11. Masz rodzeństwo?
tak, trzy starsze siostry - jestem najmłodsza i... najsłodsza;p (taki dżołk)

Niestety ten TAG pojawiał się już tyle razy, że nie mam pojęcia, która z Was już ma go za sobą, a która nie, w związku z tym TAGuję wszystkie, które przeczytały tego posta a nie odpowiadały na pytania. Do moich poprzednich pytań odsyłam TUTAJ.

Całuję na dobranoc i przytulam, żeby było Wam ciepło:)

Priti NYC - no.605 - Powderpuff Cactus

Witajcie Moje Drogie!

Jestem zauroczona lakierami Priti NYC! To krycie - wystarczy jedna warstwa! Ta szybkość schnięcia! Ten brak toksyn! Ten nie śmierdzący lakierem do paznokci zapach! Mogę wymieniać i wymieniać! Jedynym, ale za to największym minusem jest cena (40-70zł), dostępność tych lakierów w naszym kraju:(
Jest produkowany w Stanach i z tego, co się orientuję, to jest chyba jeden internetowy sklep w PL. Oto adres, gdzie możecie nabyć niektóre kolory - KLIK. Ja moje dorwałam w TkMaxxie i po czasie krótkich testów wykupiłam prawie wszystkie;)
Oto jeden z nich - piękna zieleń z wykończeniem typu shimmer - zawiera złote drobinki.
Oceńcie same.
Ja jestem na tak, w dodatku ten kolor jest taki dość jesienny jeśli ktoś lubi takie, to jak znalazł:)

światło dzienne
tak wygląda w butelce, widać złotko:)
z lampą
w słońcu


Nieźle jak na jedną warstwę, hm? :)
Kojarzy Wam się z czymś?

czwartek, 15 listopada 2012

Konkurs z O.P.I w tle

Witajcie Moje Drogie!

Zapraszam Was bardzo gorąco do udziału w konkursie, w którym możecie wygrać lakier O.P.I w kolorze Stranger Tides, to taka pastelowa trochę przybrudzona zieleń. Kolorem przypomina jeden z Essiaków - mianowicie kolor Da Bush lub Seaweed z Sinful Colors. Pełnowymiarowa buteleczka, w której znajduje się aż 15ml lakieru.

Zachęcone chociaż trochę?
Jeśli jeszcze nie, to czytajcie dalej:
Nie potrzeba wiele, żeby ten cudowny lakier stał się Waszą własnością. Wystarczy, że będziecie moim publicznym obserwatorem, dodacie notkę/baner na swoim blogu i odpowiecie na jedno proste pytanie. Nie trzeba lubić mojego profilu na FB (bo go nie mam;) nie trzeba się wysilać i pisać elaboraty na jakiś temat - oszczędzi mi to rozkminiania "co autor miał na myśli..." no i nie chcę Wam utrudniać życia. 
Jeśli jeszcze nie czujecie chętki na tego cudaka, to obczajcie jak się prezentuje na paznokciach.

Jeden dla którejś z Was, drugi dla mnie:) Więc nie bójcie się, że dostaniecie używany!!!
kolor z lampą
kolor w cieniu bez lampy
Zasady są takie:
 Jesteście moim publicznym obserwatorem, 
Dodajecie notkę/baner na swoim blogu
Odpowiadacie na jedno banalne pytanie, mianowicie: "Który z lakierów z O.P.I Wam się nie podoba?" (wystarczy nazwa)

Tu macie wzór:
obserwuję jako:
mój e-mail, to:
zamieściłam u siebie notkę / baner (link nie jest potrzebny, bo sama trafię;)
wśród lakierów O.P.I nie podoba mi się kolor:

Macie czas do niedzieli 25.11, do godziny 18:00.
Po tym czasie losuję za pomocą popularnej machinerii z internetu zwyciężczynię i kontaktuję się z nią mailowo! Możecie być pewne, że Wasze adresy mailowe posłużą mi tylko w tym celu!

Konkurs tylko dla osób pełnoletnich.

Jeśli macie jakieś pytania, to walcie śmiało! 
Pozdrawiam i trzymam kciuki, żeby szczęście Wam sprzyjało:D
Sponsorem jest tylko i wyłącznie właścicielka bloga Rainy Girl Is Me - czyli JA!
Lakier kupiłam (dzisiaj) za własne pieniądze!

Priti NYC Flamingo Flower

Hej!!!

Zaraz uciekam na zakupy, bo mam od paru dni najzwyklejszą w świecie zachciewajkę.. Zrobię napad na galerię, Rossmanna, Douglasa, SP, TkMaxxa i myślę, że moja próżność zostanie zażegnana i chcica zaspokojona! Wish me luck ;) Póki co pokażę Wam lakier na bazie soi w pięknym kolorze czerwonym Priti Polish. Do takiego krycia potrzebowałam aż... jednej warstwy :) Lakier nie śmierdzi jak inne i jest z naturalnych składników. Jak będziecie miały pytania co do niego, to śmiało:) Nazywa się Flamingo Flower i wygląda tak:


Pewnie nie za bardzo kojarzycie te lakiery?
Ja też odkryłam je niedawno:) 
W zakładce KUP MNIE znajdziecie dwa kolory z tej firmy, polecam Wam, bo butelka jest bardzo duża: ponad 12ml, krycie rewelacja, nie zawierają tego, co większość lakierów, check them out!:)

środa, 14 listopada 2012

Blender do podkładu w przystępnej cenie

Cześć Laski! :)

Już jakiś czas temu wiele się naczytałam i naoglądałam na bloggerze o słynnym różowym jajku o nazwie Beauty Blender, ale ponieważ nie wydam około 80 złotych na takie coś, bo na co dzień nie używam zbyt często podkładu a jeśli już, to jestem fanką nakładania go mackami albo pędzlem, to i nie kupiłam. Ku mojemu zdziwieniu zobaczyłam podobnie wyglądające ustrojstwo w H&Mie za całe 9.90,-
Na próbę wzięłam.


Kolor gąbeczki jest ten sam, co Beauty Blendera z tym, że odcień dużo jaśniejszy. Kształtem przypomina oryginał tylko w połowie, bo z jednej strony jest zupełnie płaski, z drugiej jednak jest taki sam i ta czubata strona fajnie nadaje się do "wklepywania" podkładu na przykład pod oczy:) 


Gąbkę przed użyciem namaczam, żeby nie zżerała podkładu i oczywiście mocno wykręcam, tak, żeby była wilgotna, ale żeby z niej nie kapało jak malarzowi z pędzla;)


 Widziałam też dziewczyny używające jej do pudru albo różu, ja szczerze mówiąc jeszcze nie próbowałam stosowania jej w tym celu.
Używam ją od półtora miesiąca i sprawuje się bardzo dobrze. Nie odpadają z niej żadne fragmenty, nie kruszy się na twarzy. Poniżej możecie zobaczyć jak z bliska wygląda ta płaska powierzchnia, której używam najczęściej:


Myję/ piorę ją za każdym razem po użyciu. W tym celu stosuję najzwyklejsze mydło;) Przed schowaniem do kosmetyczki oczywiście pozostawiam do wyschnięcia.
Polecam tym z Was, którym marzy się taki sposób nakładania podkładu/ pudru/ różu a nie chcą wydawać na to prawie stówy, tylko niecałe 10PLN.

Stawiacie głównie na oryginały, czy dopuszczacie zamienniki?

Zobacz też

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...