Paczący

wtorek, 20 listopada 2012

Dosłownie parę nowości w mojej kosmetyczce

Witam Was moje Drogie!

Do mojej i tak już pękającej w szwach kosmetyczce doszło ostatnio parę rzeczy, które jak się pewnie domyślacie były nie-zbę-dne;) Wytłumaczcie to mojej drugiej połówce ;D

Oj tam, oj tam...
Czerwone Jajko EOS - uwielbiam, moje poprzednie mandarynkowe skończyło się dawno temu. To ma zapach Summer Fruit - długo nawilża i ma łatwą aplikację dzięki swojej budowie - to wielgachna kula, która za jednym zamachem smaruje nam całe usta, ale jak wygląda, to na pewno wiecie!  Niedostępna w sklepach w PL, ale można łatwo zamówić na Allegro. Wiele zapachów do wyboru, bo smaku to to nie ma. Cena z przesyłką, około 20zł

Baza peel off z Essence - chciałam ją wypróbować po obejrzeniu postu jednej z Was:) Zachęcił mnie fakt, że lubię brokaty, a je przecież tak ciężko się zmywa a tu wystarczy oderwać;) Nie próbowałam jeszcze. Zapłaciłam w SP 9zł
Z piękną Luną z "dojczów" ;) wymieniłam się za szminkę z Rimmela nr 006 na te dwie kredki z RdL. Biała i turkusowa. Dzisiaj machnę sobie mejkap z ich użyciem. Dzięki Kochana jeszcze raz! :)
Jak kredki, to przecież trzeba je czymś temperować, prawda? Dlatego temperówka-grubaska z Inglota za 8zł. Już dawno szukałam jakiejś, żeby temperować moją białą z NYXa, bo do tej pory, o zgrozo, mąż ku swej uciesze musiał mi ją strugać nożem, a przekleństw było co nie miara, bo tamta kredka bardzo się "czepia" palców i później trudno ją usunąć;) 

Pomadkę z Eveline bardzo lubię, nawilża na długo, nie była wcale droga, kupiona w Biedronce. Niestety jest jej trochę mało, ale może to i lepiej, bo ja lubię zmieniać pomadki na nowe;)

Właśnie sobie przypomniałam o masełku do ust z Nivea, którego tu nie ma na zdjęciu. Wybrałam waniliowe, teraz wiem, że wolałabym malinowe, ale już po ptokach. Pachnie fajnie, konsystencja ok, zapłaciłam 7.99, aplikacja macana=nie higieniczna, ale cóż poradzić, jak się podąża za modą, to potem człowiek cierpi;) Suma sumarum jestem z niego zadowolona.


Czy to tak wiele?
Powiedzcie szczerze, będąc moim facetem zdziwiłaby Was ilość?;)
Mocno ściskam!!!

poniedziałek, 19 listopada 2012

Konkurs na Andrzejkowy manicure z Bleeding Heart do wygrania UPDATE!

Witajcie!

Ostatnio szaleję jeśli chodzi o mani. Szaleję zwłaszcza na punkcie tych cudownych lakierów, w których się zakochałam od pierwszego nałożenia! Są to lakiery Priti NYC.
Tym razem chciałabym Wam pokazać cud-malinę o wdzięcznej nazwie Bleeding Heart, na którą położyłam topper z Essence Disco Disco a wcześniej jeszcze postawiłam dwie ciemne kropki po prawej stronie każdego paznokcia. Sama nie wiem dlaczego, ale wyglądało ok więc zostawiłam :) Jak zwykle JEDNA WARSTWA :D



Na każde zdjęcie można kliknąć, to się powiększy, nieznacznie, ale zawsze :) 

Jeśli Wam się podoba ten kolor, to informuję, że możecie go zdobyć...
W związku z tym wszem i wobec ogłaszam
Konkurs na Andrzejkowy manicure
Liczy się pomysłowość i oryginalność!
Macie czas do andrzejek właśnie, czyli do piątku 30 listopada do 23.59
Wasze anonimowe wówczas jeszcze prace zamieszczę u mnie na blogu i potem odbędzie się głosowanie na najciekawsze zdobienie. Wygra ta z Was, która zdobędzie najwięcej głosów. 
Ważne jest, abyście wyraziły zgodę na publikację Waszych zdjęć.

Wyniki ogłoszę 2 grudnia do 23.59
potem zwyciężczyni zostanie poinformowana przeze mnie mailowo i w komentarzu u siebie na blogu o wygranej i po wysłaniu przez nią adresu, w ciągu maksymalnie do trzech dni wyślę jej ten cudny lakier.

ZASADY W PIGUŁCE:
1. Wymyślacie ciekawy andrzejkowy mani i zdobicie paznokcie.

2. Cykacie fotki i wysyłacie je na mój adres mailowy z dopiskiem "Konkurs Rainy Girl Is Me" - miało być tak, że zamieszczacie u siebie na blogu, ale jedna z Was zwróciła mi, bardzo słusznie, uwagę na możliwość wystąpienia nepotyzmu, czyli tzw.kolesiostwa przejawiającego się głosowaniem na Wasze znane i lubiane blogi a nie na dany mani - więc nastąpiła zmiana!
UWAGA!

Prace zamieszczone na własnym blogu nie będą brane pod uwagę w głosowaniu!!!

Mój mail: rainy_girl_is_me@o2.pl

3. W mailu zamieszczacie też klauzulę o treści: "Wyrażam zgodę na publikację mojej pracy na blogu rainygirlisme.blogspot.com"


4. po 30 listopada zamieszczam anonimowe mani u mnie na blogu (dlatego proszę o nie podpisywanie zdjęć:)
i w czasie weekendu (1-2 grudnia) Dziewczyny głosują.

5. Liczę głosy, logiczne jest to, że wygrywa ta, która będzie miała ich najwięcej;)

6. Drugiego grudnia br. do 23.59 informuję zwyciężczynię o wygranej i do środy maksymalnie, czyli do 5.12 wysyłam lakier, którego kolor widzicie na zdjęciach powyżej, jest to kupiony osobiście przeze mnie lakier Priti NYC nr 265 Bleeding Heart. Klik, jeśli chcecie zobaczyć inne zdjęcie. W razie czego zapraszam do poszukiwań w internecie by przyjrzeć mu się bliżej bez żadnych topperów itp.;)

7. Po otrzymaniu lakieru Szczęściara stara się ucieszyć ;p

Zastrzegam sobie prawo do jakichkolwiek zmian w zasadach konkursu organizowanego w całości przez blog rainygirlisme.blogspot.com, jednakże prawo to jest anulowane po zgłoszeniu się przez pierwszą osobę.


Macie pytania? Piszcie!

A jeszcze wcześniej, bo do tego weekendu a konkretnie do niedzieli 25.11 do 18:00 zapraszam na rozdanie z pięknym na swój sposób lakierem z OPI w roli głównej KLIK!


niedziela, 18 listopada 2012

Kolejne wyróżnienie w ramach Liebster Blog

Witajcie ponownie!!

Po raz kolejny zostałam nominowana do tego miłego wyróżnienia, tym razem przez Paulę B (dzięki, pozdrawiam!!:*) z bloga Make-up your life.<- klik


Przypominam zasady wyróżnienia:
,,Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę" Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował."

1. Jakie wartości cenisz w życiu najbardziej?
rodzina, zdrowie, przyjaciele, samorealizacja

2. Gdzie najczęściej kupujesz kosmetyki?
Rossmann, Hebe, Super Pharm, TkMaxx

3. Jakiej słuchasz muzyki?
Najczęściej r'n'b, rock, blues, chillout

4. Co Cię inspiruje do tworzenia bloga?
moja pasja, otoczenie

5. Masz zwierzaka? Jeśli tak to jakiego i jak się wabi.
nie mam, ale przymierzamy się do posiadania psa

6. Pracujesz czy jeszcze się uczysz?
pracuję ucząc;)

7. Jak często imprezujesz?
Bardzo, bardzo często - korzystam z życia, póki nie mamy jeszcze dzieci, ostatnio jednak mniej piję i rzuciłam palenie (wierzcie mi - da się!!!) w przyszłym celu prokreacyjnym ;)

8. Na jakim filmie byłaś ostatnio w kinie?
nie pamiętam, ale chyba "Step Up" 3D

9. Ulubiony kwiat?
konwalia, bez, tulipan, róża

10. Książka, którą czytałaś kilka razy, ale ciągle do niej wracasz i cieszy tak jak za pierwszym razem.
"Mały Książę", obie części "Dziennika Bridget Jones", "Gra Geralda"

11. Masz rodzeństwo?
tak, trzy starsze siostry - jestem najmłodsza i... najsłodsza;p (taki dżołk)

Niestety ten TAG pojawiał się już tyle razy, że nie mam pojęcia, która z Was już ma go za sobą, a która nie, w związku z tym TAGuję wszystkie, które przeczytały tego posta a nie odpowiadały na pytania. Do moich poprzednich pytań odsyłam TUTAJ.

Całuję na dobranoc i przytulam, żeby było Wam ciepło:)

Priti NYC - no.605 - Powderpuff Cactus

Witajcie Moje Drogie!

Jestem zauroczona lakierami Priti NYC! To krycie - wystarczy jedna warstwa! Ta szybkość schnięcia! Ten brak toksyn! Ten nie śmierdzący lakierem do paznokci zapach! Mogę wymieniać i wymieniać! Jedynym, ale za to największym minusem jest cena (40-70zł), dostępność tych lakierów w naszym kraju:(
Jest produkowany w Stanach i z tego, co się orientuję, to jest chyba jeden internetowy sklep w PL. Oto adres, gdzie możecie nabyć niektóre kolory - KLIK. Ja moje dorwałam w TkMaxxie i po czasie krótkich testów wykupiłam prawie wszystkie;)
Oto jeden z nich - piękna zieleń z wykończeniem typu shimmer - zawiera złote drobinki.
Oceńcie same.
Ja jestem na tak, w dodatku ten kolor jest taki dość jesienny jeśli ktoś lubi takie, to jak znalazł:)

światło dzienne
tak wygląda w butelce, widać złotko:)
z lampą
w słońcu


Nieźle jak na jedną warstwę, hm? :)
Kojarzy Wam się z czymś?

czwartek, 15 listopada 2012

Konkurs z O.P.I w tle

Witajcie Moje Drogie!

Zapraszam Was bardzo gorąco do udziału w konkursie, w którym możecie wygrać lakier O.P.I w kolorze Stranger Tides, to taka pastelowa trochę przybrudzona zieleń. Kolorem przypomina jeden z Essiaków - mianowicie kolor Da Bush lub Seaweed z Sinful Colors. Pełnowymiarowa buteleczka, w której znajduje się aż 15ml lakieru.

Zachęcone chociaż trochę?
Jeśli jeszcze nie, to czytajcie dalej:
Nie potrzeba wiele, żeby ten cudowny lakier stał się Waszą własnością. Wystarczy, że będziecie moim publicznym obserwatorem, dodacie notkę/baner na swoim blogu i odpowiecie na jedno proste pytanie. Nie trzeba lubić mojego profilu na FB (bo go nie mam;) nie trzeba się wysilać i pisać elaboraty na jakiś temat - oszczędzi mi to rozkminiania "co autor miał na myśli..." no i nie chcę Wam utrudniać życia. 
Jeśli jeszcze nie czujecie chętki na tego cudaka, to obczajcie jak się prezentuje na paznokciach.

Jeden dla którejś z Was, drugi dla mnie:) Więc nie bójcie się, że dostaniecie używany!!!
kolor z lampą
kolor w cieniu bez lampy
Zasady są takie:
 Jesteście moim publicznym obserwatorem, 
Dodajecie notkę/baner na swoim blogu
Odpowiadacie na jedno banalne pytanie, mianowicie: "Który z lakierów z O.P.I Wam się nie podoba?" (wystarczy nazwa)

Tu macie wzór:
obserwuję jako:
mój e-mail, to:
zamieściłam u siebie notkę / baner (link nie jest potrzebny, bo sama trafię;)
wśród lakierów O.P.I nie podoba mi się kolor:

Macie czas do niedzieli 25.11, do godziny 18:00.
Po tym czasie losuję za pomocą popularnej machinerii z internetu zwyciężczynię i kontaktuję się z nią mailowo! Możecie być pewne, że Wasze adresy mailowe posłużą mi tylko w tym celu!

Konkurs tylko dla osób pełnoletnich.

Jeśli macie jakieś pytania, to walcie śmiało! 
Pozdrawiam i trzymam kciuki, żeby szczęście Wam sprzyjało:D
Sponsorem jest tylko i wyłącznie właścicielka bloga Rainy Girl Is Me - czyli JA!
Lakier kupiłam (dzisiaj) za własne pieniądze!

Priti NYC Flamingo Flower

Hej!!!

Zaraz uciekam na zakupy, bo mam od paru dni najzwyklejszą w świecie zachciewajkę.. Zrobię napad na galerię, Rossmanna, Douglasa, SP, TkMaxxa i myślę, że moja próżność zostanie zażegnana i chcica zaspokojona! Wish me luck ;) Póki co pokażę Wam lakier na bazie soi w pięknym kolorze czerwonym Priti Polish. Do takiego krycia potrzebowałam aż... jednej warstwy :) Lakier nie śmierdzi jak inne i jest z naturalnych składników. Jak będziecie miały pytania co do niego, to śmiało:) Nazywa się Flamingo Flower i wygląda tak:


Pewnie nie za bardzo kojarzycie te lakiery?
Ja też odkryłam je niedawno:) 
W zakładce KUP MNIE znajdziecie dwa kolory z tej firmy, polecam Wam, bo butelka jest bardzo duża: ponad 12ml, krycie rewelacja, nie zawierają tego, co większość lakierów, check them out!:)

środa, 14 listopada 2012

Blender do podkładu w przystępnej cenie

Cześć Laski! :)

Już jakiś czas temu wiele się naczytałam i naoglądałam na bloggerze o słynnym różowym jajku o nazwie Beauty Blender, ale ponieważ nie wydam około 80 złotych na takie coś, bo na co dzień nie używam zbyt często podkładu a jeśli już, to jestem fanką nakładania go mackami albo pędzlem, to i nie kupiłam. Ku mojemu zdziwieniu zobaczyłam podobnie wyglądające ustrojstwo w H&Mie za całe 9.90,-
Na próbę wzięłam.


Kolor gąbeczki jest ten sam, co Beauty Blendera z tym, że odcień dużo jaśniejszy. Kształtem przypomina oryginał tylko w połowie, bo z jednej strony jest zupełnie płaski, z drugiej jednak jest taki sam i ta czubata strona fajnie nadaje się do "wklepywania" podkładu na przykład pod oczy:) 


Gąbkę przed użyciem namaczam, żeby nie zżerała podkładu i oczywiście mocno wykręcam, tak, żeby była wilgotna, ale żeby z niej nie kapało jak malarzowi z pędzla;)


 Widziałam też dziewczyny używające jej do pudru albo różu, ja szczerze mówiąc jeszcze nie próbowałam stosowania jej w tym celu.
Używam ją od półtora miesiąca i sprawuje się bardzo dobrze. Nie odpadają z niej żadne fragmenty, nie kruszy się na twarzy. Poniżej możecie zobaczyć jak z bliska wygląda ta płaska powierzchnia, której używam najczęściej:


Myję/ piorę ją za każdym razem po użyciu. W tym celu stosuję najzwyklejsze mydło;) Przed schowaniem do kosmetyczki oczywiście pozostawiam do wyschnięcia.
Polecam tym z Was, którym marzy się taki sposób nakładania podkładu/ pudru/ różu a nie chcą wydawać na to prawie stówy, tylko niecałe 10PLN.

Stawiacie głównie na oryginały, czy dopuszczacie zamienniki?

wtorek, 13 listopada 2012

Nierdzewka z Eveline nr 605


Witajcie ponownie!


Kolejny post, kolejny mani. Tym razem pierwszy raz używałam lakieru z Eveline z serii Colour Instant Fast Dry & Long Lasting nr 605, kupionym w Biedronce chwilę temu, za jakieś 8zł(?):


sztuczne światło/ bez lampy

w świetle naturalnym

 
Kilka spostrzeżeń:
- odrobinę smuży
- potrzebne dwie warstwy
- bardzo szybko schnie, łatwo i szybko się maluje
- duża butelka - 12ml
- nie zawiera toluenu, który jest szkodliwy
- nie zawiera formaldechydu, deubutylu i kamfory
- delikatne wykończenie z minimalnym połyskiem
- bez drobinek

Macie któryś z tej serii?
Czy tylko mnie ten kolor kojarzy się z przedmiotami ze stali nierdzewnej, np. z lodówką? ;)
Muah!

poniedziałek, 12 listopada 2012

Nieskromnie - mój zdecydowany faworyt :D

Witajcie!!!

Z winy(!!!) jednej z Was, zaraz po zobaczeniu lakieru Wibo, z kolekcji Glamour Nails numer 5, poleciałam do Rossmanna jeszcze tego samego dnia!!! I kupiłam to cudo, które kocham miłością wielką i prawdziwą! Nie oddam go nikomu, nigdy!!! Trochę świąteczny, ale moim zdaniem nadaje się i na co dzień. Uwielbiam! :) Mogłabym mówić o nim i mówić, tylko po co? Zobaczcie same, co wykombinowałam z niego i z mojego drugiego ulubieńca, mianowicie Priti NYC Polish w kolorze granatowym i matującego toppera z Essence:
Wiem, że może nie jest to idealnie równy mani jeśli chodzi o efekt half moon... ale co tam.

Winowajcy poczynionego mani:
Prawda, że zaje***y? Alem skromna, nie ma co! :p
Całuję!!!

Małe przeOCZENIE ze Sleek'iem w roli głównej ;)

Kochane!

Sleek Oh So Special, to moja najnowsza paletką, którą kupiłam od Cammie:) Szczęściu memu nadal nie ma końca!!! :)
Dzisiaj prosty dzienniak z jej użyciem.Kilka kolorów pochodzi również z paletki np. Storm - mojej pierwszej paletki Sleeka.




Na całej powiece beżowy, matowy cień z OSS. W zewnętrznym kąciku ciemniejszy matowy brąz, w załamaniu, pod kością skrajny cień (na zdjęciu w paletce OSS na samym dole z prawej), Na dolnej powiece zieleń z OSS, zaraz nad tym brązem i złoto z paletki Storm - środkowa paletka, cień w rządku z prawej, trzeci od góry, widać pokaźne denko. Brwi podkreślone matowym brązem ze Storm'u - chyba największe denko tej paletki, jakie widać na zdjęciu:) W wewnętrznych  kącikach odrobina perłowego cienia z paletki Storm również.





Kredka jaką obecnie mam zamiast eyelinera, to Pierr Rene w kolorze czarnym. 
Na linii wodnej NYX Jumbo Pencil, biały. Tusz to najnowszy nabytek z Pepco za całe 9.99,- Rimmel. 

Pozostałe kosmetyki, których użyłam, to:
Podkład Ingrid
Korektor Miss Sporty - mój ulubieniec
Puder Synergen
Bronzer Vollare
Jeszcze dwa ostatnie, tym razem para;)

Prawda, że bardzo zwyklak?
Ale ja takie lubię bardzo:)
A Wy?

Zobacz też

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...