Paczący

piątek, 4 stycznia 2013

NOTD - znów Priti NYC - 331 Petunia

Witam Was ponownie!

Jak obiecałam wracam jeszcze dzisiaj, tym razem z pazurami. Mam ten lakier Priti NYC już od jakiegoś czasu, ale dzisiaj użyłam go po raz pierwszy. Jest to widoczny na fotkach poniżej odcień czerwieni o śmiesznej nazwie Petunia i numerze 331. W butelce wygląda jakby inaczej niż na paznokciach, co mnie trochę dziwi. Jednakowoż uwielbiam te lakiery! Opis jednego z nich możecie zobaczyć u tamit24, która wygrała u mnie konkurs na Andrzejkowy mani, a nagrodą była ta cudowna malina. Zobaczcie jakie piękne zdjęcia i przeczytajcie jej recenzję. Zgadzam się w 100%.
Petunia wygląda tak, patrzcie na butelkę na pierwszym zdjęciu, bo to jest bardziej ten kolor niż na paznokciach, nie wiem dlaczego... może kąt jakiś inny, czy cuś.
z lampą
przy świetle sztucznym + lampa
Na górę nałożyłam Seche Vite a na skórki oliwkę z Eveline, którą strasznie lubię!
Seche Vite w przypadku tych lakierów nie jest mi zupełnie potrzebny, bo one tak szybko schną, że na prawdę taki top jest zbędny! Ale sam w sobie Seche Vite fajnie nabłyszczył go dodatkowo i wysechł błyskawicznie! Z ciekawości, o ile wytrzymam, zobaczę ile dni wytrzymają końcówki zanim się zaczną wycierać. Jestem zadowolona z zakupu tego topu i nie mogę się doczekać aż przetestuję go z innymi lakierami! Jest go dużo, bo 14ml, zapłaciłam około 24zł, ale myślę, że jest bardzo wart swojej ceny. Pędzelek średniej wielkości, zupełnie wystarcza na paznokcie mojej szerokości dwoma ruchami. Póki co mocno polecam wypróbować chociaż z ciekawości :)

Ścisk, ścisk, mlask, mlask :*

Dziś fiolety!

Cześć moje Kochane!

Dzisiaj zmalowałam sobie taki oto makijaż, głównie oka:
Fiolet, to mój ukochany kolor! Połączyłam go z odrobiną różu, fioletowym i czarnym eyelinerem i wyszło takie cuś. Jestem zadowolona, bo nie latam z łysymi powiekami, chociaż nigdzie nie wychodzę z obawy przed przeziębieniem. Wszyscy chorzy a podobno gdzieś w Bielsku nawet świńska grypa, na którą choruje też personel jakiegoś szpitala. Czyli grubiańsko! Dbajcie o siebie koniecznie!

Do zrobienia użyłam takiego oto zestawu kosmetyków, które prawie nie mieszczą mi się na stole:
Hakuro H50 w połączeniu z mineralnym podkładem AM, to jakaś istna bajka. Moja skóra jest idealna!
Bronzer mam z Vollare, nołnejm biała kredka pod łuk, tusz - akurat Chanel, wypróbowałam bazę e.l.f.
(o niej innym razem), czarny eyeliner Miss Sporty, fioletowy z Beauty UK, rozświetlacz z Wet'nWild, paletka Sleek BadGirl, OSS, Technic Electric i fiolet Inglot nr 375. Na ustach tylko masło waniliowe z Nivea. Całość prezentuje się tak.
w tle łyżeczka, HAHA!
Później pokarzę Wam moje paznokcie, bo użyłam też Seche Vite po raz pierwszy...
No to do później, zmykam na obiadek:)

Buziaki i dzięki, że czytacie i tak licznie komentujecie!!!
To dla mnie mega ważne!!!

czwartek, 3 stycznia 2013

Kurier w końcu doniósł :D + recenzja Anabelle Minerals w kolorze Golden Fair

Witajcie moje Drogie!

W zeszły weekend zrobiłam sobie małe zakupy na Allegro, bo Szwagiereczka zażyczyła sobie matową paletkę Sleek Darks. To i ja sobie coś zamówiłam, a jak...?! Dzisiaj przyszła paczucha!!!

Słynny utwardzacz albo przyspieszacz wysychania lakieru - Seche Vite
Baza pod cienie e.l.f., bo nie miałam żadnej od czasów Virtuala, który był taki sobie.
Pędzle z Hakuro H50 są dwa, bo jeden kupiłam z myślą o urodzinach najlepszej Przyjaciółki i "Świadkowiej" na naszym ślubie jednocześnie, które wypadają już za miesiąc. Drugi mój - z myślą o podkładzie mineralnym, którego stałam się ogromną fanką - Anabelle Minerals w odcieniu Golden Fair, który wygrałam 30 listopada u Glamourki89.
W związku z tym teraz o nim słów kilka, bo konieczna jest recenzja. 
Niestety nie wiem za bardzo ile produktu znajduje się w środku, ale jest strasznie wydajny. Świetnie kryje i matuje - nie świecę się nawet po wielu godzinach od aplikacji. Jest bardzo lekki, nie zapycha mnie w ogóle, bardzo ładnie stapia się z moją skórą! Kolor chyba idealny dla mnie, więc jak będę zamawiała, a zamówię na pewno jeszcze nie raz, to właśnie ten odcień!
Jestem pewna, że już nie wrócę do innych podkładów - teraz only minerały! Jestem nim wprost zachwycona!!! Zorientuję się jeszcze ile takie coś kosztuje, ale myślę, że jestem w stanie zainwestować, bez przesady, ale sporo:)

Moja ocena, to: 10/10 albo i 11!

Dziękuję Ci kochana Glamourko89 za możliwość przetestowania tego cudownego podkładu mineralnego i jeszcze raz przepraszam, że tak długo zajęła mi ta recenzja:)


Ściskam Was wszystkie i do następnego!

środa, 2 stycznia 2013

Małe zakupy

Witajcie ponownie moje Kochane!

Nudzę się w domku, rozdanie załatwione, więc pora pokazać Wam moje najnowsze zdobycze:)
W lumpku kupiłam niestety tylko szalik, ale za to w moim ukochanym kolorze. Całe 13zł. Ubrań nabrałam do przymierzalni jak dzika, ale nic nie pasowało, tzn. wyglądałam źle:/
W Tesco piżamka już po przecenie - z 59zł na 41.30 góra i dół, żal nie brać, poza tym przyda się do szpitala, bo mam deficyt piżam;)
W KIKu kupiłam, jak początkowo sądziłam termofor za 9zł, ale to tylko pokrowiec jak się przed sekundą okazało:/
W Rosku kilka naprawdę niezbędnych rzeczy
Szczota do tarcia. Około 10zł, poprzednia już wysłużona.
Zmywacz Isana, wreszcie i ja wypróbuję!
Maseczkę bardziej z myślą o moim Ukochanym, który ostatnio ma problemy z cerą, sama też chętnie wypróbuję.
Gąbeczki do demakijażu albo mycia twarzy po prostu jak kto woli. Moja poprzednia wymaga wymiany.

Nie wytrzymałam i z natłoku myśli musiałam założyć jeszcze jednego bloga, na który zapraszam jeśli macie ochotę poczytać o mojej małej historyjce z guzem ;)

Później lecę na pocztę powysyłać Wam nagrody więc czekajcie cierpliwie.
:*

WYNIKI ROZDANIA - eSz eSz, czyli aż sześć szczęśliwych wygranych!

Cześć Kochane!

Trochę Was pewnie zdziwię, ale co tam! Ponieważ dużo się Was zgłosiło do mojego rozdania, postanowiłam wylosować aż trzy zwyciężczynie. Jedna zdobywa kosmetyki widoczne poniżej:

Od razu przechodzę do tego kto to taki:
Jej zgłoszenie pełne niedowierzania, a tu proszę:

Osoba numer dwa wygrała niespodziankę:
Zgłoszenie:
I trzecia szczęśliwa osoba również z nagrodą niespodzianką, to:
Dodatkowo postanowiłam nagrodzić jakimiś symbolicznymi pierdółkami trzy moje najbardziej aktywne komentatorki, którymi są:
Tak więc dzisiejszymi szczęśliwymi, przynajmniej tak mi się wydaje, osobami są kolejno:

Nagrody są mniej więcej takie - wszystko nowe i nie używane, poza swatchem mata z Manhattanu, to od razu mówię.








Nad resztą jeszcze myślę - coś tam Wam powkładam ;)
Dziewczyny, wysyłam Wam powiadomienie na maile i czekam na Wasze adresy!!!
Mam nadzieję, że się cieszycie. Postaram się wysłać jak najszybciej!!!
Buziole :*

wtorek, 1 stycznia 2013

No i już po wszystkim :)

Hej Kochane!

Mieliśmy zostać w domku, ale jednak pojechaliśmy do Teściów i przyszli jeszcze nasi znajomi. Było bardzo miło, no i nie siedzieliśmy sami przed filmem, który był w planach.
Mój makijaż był bardzo prosty, wykonany z pomocą paletki Sleek Bad Girl. Zwykły mały smok, w którym moja tęczówka wygląda zupełnie inaczej niż zwykle.
Na paznokciach też szału nie było, bo postawiłam na malinę z Priti NYC Bleeding Heart i na obu serdecznych topper z Essence Disco Disco. Koniec. Kiecka, rajty, gruby pasek, narzutka i heja!
Całej twarzy Wam nie pokażę, bo po sterydach jestem strasznie okrągła na twarzy i wyglądam jak nalana świnia:( Ale przejdzie mi mam nadzieję niebawem!



Pojedliśmy dobrych rzeczy, chłopcy wychylili kilka flaszek i zostaliśmy odwiezieni do domku. Bardzo sympatycznie. A teraz już 1 stycznia, już 2013 rok, nowe plany, cele i do przodu! :D
Mam nadzieję, że imprezy udane, palce nie pourywane, oczy od korków od szampanów ochronione! Pewnie jeszcze się bawicie... :-D
Po bezpiecznym powrocie trzeźwiejcie sobie spokojnie a 2.01 po 8.00 wyniki rozdania z niespodzianką ;)

Całuję!

poniedziałek, 31 grudnia 2012

Moi ulubieńcy roku, który właśnie dziś się kończy :D

Cześć Moje Kochane Dziewczyny!

Na wstępie, żeby potem od razu przejść do sedna: 

Życzę Wam wszystkim i każdej Cudownej Dziewczynie z osobna, która przegląda, obserwuje i lubi mojego bloga, tego, co najwspanialsze w nadchodzącym 2013 roku.
I chciałabym powiedzieć, że każda z Was jest piękna i jedyna w swoim rodzaju! Bądźcie zdrowe, uśmiechnięte i dbajcie o siebie i o swoich bliskich!
Kochajcie siebie, bo jesteście wyjątkowe i cudowne!
Każdy człowiek to istny cud, a że ma czasem wady, to przecież normalne.
My je sobie przecież umiejętnie poprawiamy tymi naszymi cudeńkami, co to je sobie kupujemy na potęgę:D

Nie rozpisując się - ostatni dzień roku, czas ulubieńców mojej skromnej osoby. A są nimi:

Pozwólcie, że Wam je przybliżę:

PAZNOKCIE:
- zdecydowanymi faworytami są dla mnie lakiery Priti NYC, które są po prostu genialne - jedna warstwa wystarczy na totalne krycie i piękny kolor. Są na bazie soi, nietoksyczne, bez formaldechydu i innych ble-substancji, nie śmierdzą tak jak inne i mają cudowne kolory! Polecam jak jasna cholera!
- odżywka Eveline 8w1 - polecałam ją każdemu a potem ludzie chcieli z flaszkami do mnie przychodzić w dziękczynieniu!
- oliwka do skórek i paznokci Eveline - świetnie nawilża i pięknie pachnie owocami, również polecam gorąco!

PIELĘGNACJA UST:
- balsam Tisane! kocham! Nie oddam, sto miliardów razy lepszy niż Carmex! Teraz może kupię w sztyfcie na spróbowanie:)

INTYMNE:
- mydło do higieny intymnej Greeen Pharmacy - delikatne, naturalne, nie podrażnia, spełnia swoją rolę świetnie, ciut za rzadkie, ale działanie jest takie, że będę do niego wracać na pewno!

MYCIE CIAŁA:
- OS o zapachu pomarańczy z lukrecją. Inne zapachy też są świetne, jak wiecie. Miałam jeszcze malinę, ale ten jest ładniejszy. Zresztą co będę pisać - znacie!

WŁOSY:
- najzwyklejszy i najprostszy szampon BabyDream z Rossmanna i odżywka Latte Kallos.

ZĘBY:
- pasta Blend-a-Med wybielająca 3D - działa cuda, wierzcie mi. Zęby mam po niej białe jak perełki!
- nić dentystyczna Dentalux z Lidla - świetna i tania.
- nie ma na zdjęciu płynu do płukania jamy ustnej z Dentaluxa bezalkoholowego, bo przelewam do innej butelki, bo mi nie stoi na umywalce ta oryginalna. 

TWARZ:
- peeling Soraya morelowy, zdania są o nim w sumie podzielone, ale dla mnie jest ok i do tego bardzooo wydajny!

BALSAM:
- kakaowa Ziaja z pompką, bardzo lubię zapach, żel pod prysznic też mam i lubię, ale w ulubieńcach się nie znalazł z racji wyższości OSa;)

ANTYPERSPIRANT:
- sztyft Dove - dostałam go do szpitala, i sprawdzał się idealnie. Trzyma długo, neutralizuje brzydkie zapachy, nie wymaga poprawek w ciągu dnia, odświeża i ładnie pachnie, nie brudzi ubrań na żółto ani sobą na biało.

DEMAKIJAŻ:
- no kto nie ma w ulubieńcach naszego ukochanego Burżuja, no kto? Jest super chociaż wolę Biodermę, ale jako zamiennik, ten jest bombowy!

ZAPACHY:
- moimi ukochanymi zapachami w tym roku była Carolina Herrera 212 i Chloe Intense.

AKCESORIA:
- szczota z Rossmanna do masażu pod prysznicem na sucho i na mokro chociaż na sucho jeszcze nie próbowałam, ale czemu nie!

KOLORÓWKA:
- i tu już widzę, że zapomniałam o pomadkach, ale to zaraz.
- puder Synergen
- korektor Miss Sporty pod oczy
- Miss Sporty eyeliner Studio Lash - bardzo precyzyjny w aplikacji, polecam wypróbować! :)

POMADKI:
- brudny róż Lovely nr 01
- brudny róż Wibo nr 01
- matowy koral Basic
- koral Essence nr 53 - All about Cupcake
- fuksja Wibo nr 03

Dużo tego, wiem, ale chciałam Wam zrobić taki przeglądzik:)
A jak tam plany na wieczór?
My z mężusiem siedzimy w domku przed TV, bo wszyscy w około chorują na grypę a ja nie mogę się zarazić przed tą operacją nieszczęsną. Ale i tak nie mieliśmy planów zanim się okazało, że mam tego guza:/ Pomaluję sobie pazurki, zrobię makijaż, ubiorę się ładnie i zasiądziemy do jakiegoś filmu, ale nie wiem jeszcze jakiego. On dwa piwka, ja woda z cytrynką i po północy zieeew, zieeeew i dobranoc:)

Życzę tym z Was, które idą na imprezkę cudownej zabawy. Na pewno olśnicie wszystkich swoim wyglądem! Bawcie się dobrze, tylko z umiarem wszystko, żeby główki rano nie bolały, i żeby dało się w lustro rano spojrzeć;)
No to do siego roku, jak to się mówi, życzmy sobie wzajemnie i hej do przodu w nowe cele, plany i... kosmetyki w 2013 roku :)

Ściskam tak, że mocniej się już nie da!

niedziela, 30 grudnia 2012

Denko - grudzień 2012

 Witajcie Kochane!

Miesiąc się skończył, jeszcze tylko jutro i Nowy Rok! Udało mi się zużyć w tym  miesiącu następujące rzeczy:

Balsam do włosów Joanna - bez rewelacji. Nie kupię.
Peeling Tutti Frutti Farmona arbuz - niestety zachciało mi się próbować zapachu i to był mega błąd! Na szczęście mało wydajny, to 4 prysznice i po kłopocie. Nie kupię, chyba, że ten czerwony, który większość już miała i poleca:)
Żel micelarny z Be Beauty - ostatnio chyba jakiś hit, dużo Was go ma i ja też byłam z niego zadowolona ze względu na działanie i cenę. Kupię.
Pilnik z HMu - zdarł się szybko, ale już mam nowy.
Carmex - często używany, to i na niego kolej przyszła. Kupię.
Korektor Lovely rozświetlający z pędzelkiem - dobrze rozświetla, ale średnio kryje. Używałam pod oczy. Nie kupię.
Puder Synergen już sięgnął dna, ale już mam nowy.
BB z Garniera - jest ok, ale już nie chcę BB, teraz czas na minerały!
Krem z Celii oliwkowy - bardzo wydajny, ogólnie ok, ale poszukam czegoś innego, tak w ramach testu!:)

tzw. "próbki"
Maseczka z apteki DermoMask Intensywne Nawilżenie, 10ml, zrobię recenzję!
Dwie saszetki do drenażu limfatycznego Guam Fangocrema Dren od Cammie z No to pięknie!, które dostałam kupując od niej paletkę OSS <3.
Poczekajcie na recenzję...

I tyle :D
Znów na szybko, ale pogoda cudowna i kto by siedział w domu. Niebawem jakieś podsumowanie kosmetyczne roku. Tzn. pewnie jutro, a może jeszcze wieczorem - zobaczę. Póki co żegnam się i ściskam Was mając nadzieję, że u Was też w miarę ciepło i słonecznie, bo u mnie supeeeerr!!!! :)
PA PA! :*

sobota, 29 grudnia 2012

Bardzo szybkie rozdanie bez zasad:)

Kochane!
Ja tak na szybko!

Chcecie dostać poniższe kosmetyki ode mnie? Piszcie w komentarzach swój mail. Nie musicie być nawet obserwatorami.
Mam gest, a co!:p ;D
Prawie 200 postów, już ponad 40 000 wyświetleń, jest Was dużo - moich Obserwatorów, którym bardzo dziękuję!:)

Wszystko nowe, nie macane, kupione przeze mnie osobiście chwilę przed Świętami. 
Wystarczy się zgłosić pod postem i myślę, że do 2.01.2013 już wyłonię zwyciężczynię tego jakże prostego rozdania bez zasad.
Czas macie do wtorku do 8:00 rano, żeby chociaż wrócić do domu (nie mówię wytrzeźwieć...) po pijaństwie noworocznym:)

Spadam!
Buziaki i powodzenia - wyniki w drodze losowania jak zwykle.

piątek, 28 grudnia 2012

Listonosz + jak na mnie bardzo małe zakupy :D

Cześć Kochane!

Dzisiaj przyszła mi paczuszka z Johnson's Baby, którą zamówiłam na ich stronie niedawno. Wejdźcie sobie na TĄ STRONĘ i wpiszcie swoje dane a wyślą Wam takie próbeczki. Za darmo, to dlaczego nie skorzystać?;)
Poza tym w ramach spaceru wybraliśmy się na cmentarze, bo w Święta nie byliśmy a potem do galerii jak te dzikie tłumy razem z nami. Nie robię zakupów w okolicach Świąt ani po, bo tego nie cierpię, ale chciałam poszukać piżamy, bielizny i czegoś na potówki pozostałe po szpitalu. Do tego okazało się, że mój Synergen się kończy i pilnik papierowy już do niczego się nie nadaje.

Oto moje małe nowostki:

Skarpetki z HMu - 5 par za 29.90. Pikałam w każdym sklepie, ale zanim się skapnęłam, że to pewnie o nie chodzi, to już wracaliśmy na parking i znowu dawaj do HMu, żeby zdjęli to dziadostwo:)
Woda termalna Uriage z Super Pharm - nie miałam nigdy, ale oglądałam ulubieńców Nissiax83 i tam zachwalała, to mówie-biere! 19.99.
kliknij na mnie, to Ci się powiększę i coś odczytasz ;D
W Rosku wspomniany puder i pilnik. Synergen, to już ładnie drogi jest... Ponad 9zł dałam:/ Pilnik był za 6.
Zestaw od Johnson'sa składa się z:
Łagodnego płynu do mycia ciała i włosów 2w1 - 50ml, kremu pielęgnacyjnego - 15ml, ochronnego przeciw odparzeniom - 15ml i mleczka pielęgnującego - 50ml.
Super, cieszę się - lubię darmowe rzeczy;)

Macie jakiś sposób na potówki?
Tak myślę, że to potówki - mam je tylko na dekolcie (takie krosty dziwne i ciut swędzą, jakby co, można je wycisnąć jak się chce, ale też mi nie pozwalają) chociaż, jak mówię, w szpitalu myłam się dzielnie, ale było mega duszno:( Póki co smaruję aloesem i Sudokremem.

Kupiłyście coś na wyprzedażach już? Zresztą nie mówcie, sama sprawdzę:D
Buziaki!

czwartek, 27 grudnia 2012

Najcudowniejsze Święta w moim życiu! - mam się czym chwalić... :D

Cześć moje Kochane!

Szybko zleciały te święta, co? No, mnie też właśnie, ale to przecież było do przewidzenia! Co roku tak jest, więc w tym nie mogło być inaczej.
Moje święta w tym roku były najcudowniejszymi Świętami Bożego Narodzenia jak do tej pory. W pełni doceniłam ich moc, przeznaczenie, cel i spędziłam je od początku do końca w gronie najcudowniejszej Rodziny jaką mam. Objadłam się co swoje, dostałam mnóstwo prezentów, których miało w ogóle nie być.
Oto, co znalazłam pod Choinką:

Mężuś dostał kosmetyków a kosmetyków: zestaw Old Spice, wodę Str8, książki ode mnie historyczne
od Siostry dostałam: cudowną ogromną torbę, dostaliśmy ramkę, świeczniki i kadzidełka
od Przyjaciółki kalendarz z Audrey Hepburn
od Szwagierka zestaw z Yves Rocher i dwie czekolady Studenckie - mleczną i białą... mmm kocham, tylko teraz nie mogę tknąć za bardzo:(
od Teściów i Szwagiereczki, która je sama wybierała: cienie Inglot z paletką


Rainbow 117
połyskujący DS 436
matte 375
Kocham je wszystkie!!!

Zaraz po wyjściu ze szpitala dostałam od Mężusia tusz z Chanel, ale on do choinki nie wytrzymał, bo jak zobaczyłam czarną torebeczkę z napisem Sephora i usłyszałam, że to ma wytrzymać do Wigilii, to go zamęczyłam i musiał mi dać:

Gratis dorzucam Wam moją fotkę przed Wigilią jak się ogarniałam z makijażem i pazurami, które w końcu były śliwkowe z topperem z Beauty UK, który udawał złoto z OPI w którymś z poprzednich postów.
W skrócie powiem, że miałam złote cienie, fioletową kreskę dość daleko wyjechaną i tyle.
Tu moja łapa gniecie bombkę u Rodziców Małża. Uwielbiam to robić, ale mnie gonią:( Bo ona jest taka ze sznurka i tam można trochę ścisnąć, to się robi wgniecenie;)

No i tyle o Świętach. Wracamy do rzeczywistości. Łykam sobie dalej moje 17 tabletek dziennie, piję specyfiki i czuję się najlepiej w całym swoim życiu. Nie zdziwię się jak pojadę na badania a tam mi powiedzą "Do widzenia, nic tam pani już nie ma". Serio. 
Całuję Was mocno i mam nadzieję, że Wasz stosunek do Świąt był/ jest pozytywny, i że widzicie ich sens a nie tylko "święta, święta i po świętach.. oby poszło w cycki, od jutra już dieta i znowu do pracy."

Pozdrawiam Was mocno i tulę do serca!!! :*
Wasza

Zobacz też

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...