Paczący

poniedziałek, 18 marca 2013

NOTD - nudziak Bell - Air Flow Lotus Effect

Hej!

Ja dzisiaj siedzę pierwszy dzień z sześciu następnych tygodni w Instytucie Onkologii w Gliwicach i nie mam ze sobą aparatu. Zawczasu narobiłam sobie fotki na wiele kolejnych postów w domu;) Dzisiaj mam na pazurach nudny lakier z Bell - mój pierwszy z Bell w ogóle - kupiłam go w Biedrze za 5.99. Ale jak można wyjść tylko z lakierem? Jeszcze w moich mackach znalazły się pomadka ochronna i tusz ;)

Do takiego krycia potrzebowałam trzech warstw a i tak prześwituje:/ Szkoda.
Lakier przepuszczający powietrze - czego to ludzie nie wymyślą...

Pędzelek jest świetny - idealnie nakłada się lakier na paznokcie kilkoma prostymi ruchami!
Poza nim w/w pomadka ochronna Bell i tusz, który już testuję i jest bardzo OK! :) soon...
Jakby na paznokciach wyglądał tak jak w buteleczce, to zakochałabym się w nim na maksa a tak jest tylko "do zaakceptowania". Na plus jest to, że dość szybko schnie i nie smuży.

Lubicie nudziaki na paznokciach? 
Ja tak średnio... chociaż ten ładnie wygląda w butelce.

czwartek, 14 marca 2013

Nowe miejsce na kolor :)

Witajcie!

Od wczoraj stawiam na kolor. Na brwiach... Wczoraj zielone, dzisiaj różowe;) Nie obchodzi mnie, że to nie jest jakiś tam trend, bo znacie mój stosunek do nich. Taką miałam ochotę i już! I mi się spodobało! Może nawet jutro będą niebieskie albo fioletowe, O!:)

Nad górnymi rzęsami czarna kredka, pod dolnymi różowy cień, ten sam, co na brwiach:)

Rzęsy pociągnięte dwiema warstwami Chanel, który niestety z czasem w ciągu dnia się delikatnie kruszy, ale o tym innym razem ;)


Odważyłybyście się, czy kicha? :P

środa, 13 marca 2013

Na przywołanie pani Wu....

Hejoszka :*

Też macie już dość tej pluchy za oknem? Żeby tylko... U mnie dzisiaj zima na całego. A to już 13 marca, czyli prawie połowa miesiąca! Come on, wiosno, co se robisz? Jaja chyba. Bynajmniej nie Wielkanocne. Wiem, że wg planu masz być 21-go marca, ale to w takim razie został ci już tylko tydzień, więc zagęść ruchy!!!
Żeby zachęcić moją ulubioną porę roku do szybszego przybycia postanowiłam przybrać barwy tym razem wiosenne, nie wojenne, bo może ona widzi i myśli sobie:

- "No kurde, co to za kolory nosi ta dziołcha - jakieś brązy na paznokciach, ciemne zielenie... WTF, co to ma być?
Pierdzielę, jeszcze nigdzie nie idę, może się w końcu ogarnie, to dopiero wtedy zwlekę swoje szanowne cztery litery :p"

Także sorry dziewczyny, już się poprawiam... I przedstawiam Wam mój makijaż w typowo wiosennej kolorystyce, na zachętę dla pani W.




Proszę bardzo, nawet znalazła się zielona trawka w postaci moich brwi... Byle nie było w niej uroczych przebiśniegów, które to mają w zwyczaju pojawiać się kiedy topnieje śnieg, a które zostawiają właściciele czworonożnych pupili...


No i jak tam wiosna? Czujesz się przekonana? Przyłazisz czy nie? Bo jak nie, to pozostaję w takiej tonacji:


Boisz się, co? Przyznaj, że masz pełne portki, ty wiosno ty!


Który lepszy?
Przywołujecie jakoś wiosnę na Wam tylko znany sposób?
 

wtorek, 12 marca 2013

Hard-Kourt Fashionista - Kardashian'ki dla O.P.I

Helloł! :)

Ostatnim kolorem z czwórki O.P.I, którego jeszcze Wam nie pokazywałam jest Hard-Kourt Fashionista z tego zestawu. Na koniec zostawiłam gorzką czekoladę. Kolor znów nie wiosenny, wiem. Trudno. W ciągu roku jest nie tylko wiosna a lakiery, pewnie tak jak ja, również Wy używacie dłużej niż kwartał. Do jesieni, kiedy to będzie OK pewnie wytrwa :p Ze względu na kijowe światło i jakąś niezdolność do robienia zdjęć w  dniu dzisiejszym zdjęcia tylko dwa. Jedno z lampą, drugie w świetle dziennym, które też dupy nie urywa - nie oszukujmy się - wiosna to to nie jest, ale pewnie niebawem będzie. Nie popędzajcie, bo się wkurzy i będzie kapryśna :p

Gorzka czekolada jak się patrzy! Wykończenie kremowe :)
Bardzo dobrze się nakłada, zresztą jak cała reszta, szybko schnie i nie robi smug. Cała czwórka tych O.P.I'ków jest OK jeśli chodzi i nakładanie. Nie to co Stranger Tides, o ten. Jego się nakłada kiepsko, zwłaszcza pierwszą warstwę, więc teraz zwracam na to uwagę przy lakierach tej firmy...

I jak? 
Ciekawe ile z Was powie, że "fajny, ale nie na wiosnę" ;)

poniedziałek, 11 marca 2013

Moje domowe spa! - TAG

Hej!

Zostałam oTAGowana przez Duszka i bardzo chętnie biorę udział i zdradzę Wam sposoby na moje domowe spa:)

Zasady: 
Dziękujemy osobie, która nas oTAGowała, udzielamy odpowiedzi na 9 pytań (pytania się nie zmieniają). Potem zapraszamy minimum 3 osoby do zabawy. W notce musimy umieścić grafikę.



1. Jak często robisz sobie domowy dzień piękności ?
Nie częściej niż raz w tygodniu, chyba że mam więcej wolnego czasu. Niemniej jednak zawsze bardzo chętnie poddaję się zabiegom różnego rodzaju:)

2. Ile czasu Ci to wszystko zajmuje ?
Około 2h max, chyba, że mam do dyspozycji wannę, to nawet do 3,5h.

3. Jaka muzyka sprzyja Twojemu relaksowi w tych chwilach ?
Włączam radio: Trójkę, Czwórkę albo Złote Przeboje, bo jak leci muzyka z płyt, to one się kiedyś kończą a nie będę wstawała zmienić płytę np. z ogórkami na oczach...

4. Co lubisz pić podczas swoich zabiegów ?
Jak zwykle wodę.

5. Co robisz z twarzą?
Mocny peeling, oczyszczam mechanicznie za pomocą palców (czyli zwyczajnie wyciskam), powtarzam peeling, tonizuję, nakładam maseczkę, wklepuję krem pod oczy...

6. Co robisz z ciałem ?
Wygrzewam w wannie lub pod prysznicem, robię mocny peeling, depiluję, oliwkuję albo balsamuję... latem wklepuję balsam brązujący i czekam aż się wchłonie.

7. Co robisz z włosami ?
 Myję, nakładam maskę, czekam, spłukuję i voila.

8. Na co zwracasz szczególną uwagę ?
Ostatnio na paznokcie, ogólnie na zabiegi na twarz.

9. Jak wyglądasz i czujesz się po ?
Jak mogę poleżeć w wannie, to jestem wniebowzięta. Jak już skończę moje zabiegi, to się cieszę, że już po, bo to długo trwa:)

10. Otaguj 3 dziewczyny do wspólnej zabawy (lub więcej).

Jestem ciekawa jak reszta z Was poświęca czas na upiększanie się:)

sobota, 9 marca 2013

Garnier - złuszczający krem / peeling

Witajcie!

Piling robię codziennie rano albo wieczorem. Kiedyś bardzo lubiłam ten morelowy z Soraya. Dlatego, że był strasznie wydajny i mocno zdzierał. Największe znaczenie dla mnie ma to, żeby piling był mocny. Lubię czuć, że niemal boli mnie skóra twarzy. W związku z tym pilingi enzymatyczne nie wymagające tarcia są nie dla mnie. Wmawiam sobie, że jak nie boli, to znaczy, że piling nie działa;) Bardzo polubiłam piling w kremi z Garniera, o którym dzisiaj będę Wam pisać.


Piling standardowo w miękkiej tubie, zawierającej 100ml tego specyfiku. Według tego, co czytamy na opakowaniu - nadaje się do skóry normalnej i mieszanej, ma oczyszczać i wygładzać. Z odwrotu dowiadujemy się, że produkt zawiera ekstrakt z winogron i witaminę E.


Skład zawiera:


Piling jest gęsty - jak to krem - i taki pozostaje długo podczas aplikacji. Nawet można rzec, że ciężko go zmyć, ale nie jest to jakimś wielkim problemem, bo w końcu podczas tarcia krem się zmywa a skóra jest miękka gładka i bardzo ładnie pachnie. Dużym plusem jest właśnie zapach - bardzo świeży i przyjemny!


Krem mam w sobie niebieskie granulki, które zdzierają martwy naskórek by na koniec się rozpuścić.


Niedawno mi się skończył i chętnie do niego wrócę! Daję mu 4,5/5 i bardzo polecam, tym z Was, które jak ja lubią czuć na twarzy mocne zdzieraki!

Znacie go? Jaki jest Wasz ulubiony piling do twarzy?

piątek, 8 marca 2013

Notizie, новини, nuntius, neu...

...czyli to, co wszystkie lubimy. Bo która z Was nie lubi mieć czegoś nowego w swoim domu? Zwłaszcza w kosmetyczce? Hm?
Witajcie!

U mnie nowe są: nowy/stary micel z Biodermy - miałam już nie raz i pokochałam od pierwszego użycia! Tylko ona umie tak zmywać makijaż, nawet wodoodporny. Nie zamydlicie mi oczu Bourjois ani micelem z Biedronki. Są dobre, fakt, ale ona jest NAJLEPSZA i zdania nie zmienię. W dodatku była promocja w Hebe...

Tusz Essence I <3 Extreme.

Lakier Vollare DaVinci nr 280 kupiony w sklepie "za 4zł" on kosztował całe 3. To rozumiem!

Pomadka Essence za 4zł z promocji - w Hebe wybrane kolory były właśnie za tyle, na próbę wzięłam taki odcień kupsztalkowy z racji, że nigdy takiego nie miałam. A za te cztery PeeLeNy tylko głupi by nie wziął :p ;)

Również ze sklepu "za.." czarna kredka ze szczoteczką i temperówką w skuwce Ruby Rose. Miękka, na tyle, na ile ją zdążyłam wypróbować, jest bardzo ok! Teraz zum na dwa produkty, których kolory są dość istotne w tym poście:


Jak wypróbuję ten różyk, to Wam pokażę pewnie w formie NOTD :p :D

Z niekosmetycznych nowości mam fajoskie kamyczki na gumce robiące za pierścionek. Za całe 2zł kupione w sklepie z chińskim badziewiem.

 Podczas buszowania po tymże sklepie padłam ze śmiechu kilka razy czytając etykiety podróbek perfum. Między innymi Hugo Boos, OCCO, Chance Change (Chanel Chance jakby ktoś nie wiedział) i kilka innych, których akurat teraz już nie pamiętam.

Lubicie pomadki w takich kolorach?
Ściskam!

czwartek, 7 marca 2013

Khloe Had a Little Lam-Lam - Kardashian'ki dla O.P.I

Hej!

Dzisiaj wypróbowuję kolejny lakier z zestawu czterech miniatur Kardashian dla O.P.I - Khloe Had a Little Lam-Lam w bardzo interesującym kolorze butelkowej zieleni. Nigdy takiego nie miałam:) Nareszcie trafił mi się zestaw ciekawych kolorów, które u mnie debiutują. Nie jest to kolejny róż czy ulubiony fiolet. Wszystkie cztery są piękne i wyjątkowe w mojej kolekcji.
Wiele z Was pewnie stwierdzi, że kolory z tego zestawu są bardziej na jesień, bo są ciemne a wiosną się nosi jasne i pastelowe. Bullshit! Dlaczego niby nie można nosić ciemnych wiosną a jasnych zimą czy jesienią? Bo takie są trendy? Ja za nimi nie gonię i to, że jakiś tam projektant czy inny guru mody/ makijażu mówi, że należy nosić to czy tamto, ok! Zostawiam to innym! Tak samo tą wiosną nie wystąpię ubrana we wszystko fluo albo militarne, bo akurat tego jest teraz pełno w sklepach! Gdzie się nie wejdzie. Do porzygu!
Bardzo lubię robić na przekór, więc tej wiosny na moich paznokciach będą występowały również kolory z tego zestawu, czyli m.in. ta ciemna, piękna, wyjątkowa zieleń:






Czy wśród Was są też takie, które robią trendom na przekór?
 

środa, 6 marca 2013

Follow Me on Glitter - Kardashian'ki dla O.P.I

Aloha hola! :)

Z zestawu Nicole Kardashian dla O.P.I moim zdecydowanym ulubieńcem jest sreberko o nazwie nawiązującej do znajdującego się w środku brokatu - Follow Me on Glitter. Nigdy w życiu nie miałam takiego lakieru. Jak mu się tak przyglądam, to trochę zalatuje mi piaskowym wykończeniem mimo, że jest z brokatem. Shimmer to to raczej nie jest. W dodatku jakby go zmatowić, to już w ogóle piaskowiec jak ta lala bez specjalnego wydawanie kasy na ten najnowszy krzyk mody wśród wykończeń lakierów do paznokci! W to mi graj!




 To taki bardzo błyszczący szaraczek, wśród drobinek którego mienią się między innymi zielone, pomarańczowe, różowe, niebieskie, żółte i czerwone kawałeczki. Same piękności!



 W zależności od tego jak pada światło i jaka jest jego jakość, tak lakier zmienia swój kolor. Poprzez srebrny, szary do niemal zielonkawego. Miodzio!


Światło dzienne:


Jestem nim mega zachwycona! Zdecydowanie jest to mój ulubieniec z tej kolekcji! 
Zobaczę jak będą wyglądały pozostałe, ale ten ma u mnie bardzo dużo punktów nie tylko za kolor, bo poza tym nakłada się elegancko. Do takiego krycia potrzebowałam dwóch warstw, co jest raczej standardowe. Bardzo szybciutko wysechł i należy do tych, do których jak się coś zepsuje lub odpryśnie, będzie można domalować tylko ten kawałek bez konieczności zmywania całości. Duży plus dla leniwych, czyli m.in. dla mnie :D Pięknie wygląda również z nałożonym matującym topperem z Essence. Cudo, prawda? 

Znacie jakiś podobny do tego lakier? Czekam na propozycje.

Zobacz też

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...