Hej!
Nie miałam do tej pory żadnego rozświetlacza... - serio! Aż wpadł mi w ręce ten żel nadający skórze ładny bardzo lekko brązowy połysk. Nadaje się do twarzy jak i do ciała, ale ja się na ciele nie będę teraz nim smarowała, bo uważam, że ładniej będzie wyglądał jak się trochę opalę. Co prawda jest to u mnie bardzo trudne do osiągnięcia. Zazwyczaj opalam się najpierw na prosię a potem jak już wylinieję, to dopiero widać coś tam na kształt opalenizny, która i tak jest mega jasna. No ale cóż, taki już mój urok (albo jednak sraczka:p) Nieważne teraz. Kartonik, w którym znajduje się słoiczek z żelem wygląda jak poniżej, obok dla zainteresowanych skład:
Żel na skórze ma kolor miedziany, ale po roztarciu traci całą moc, ale w pozytywnym tego stwierdzenia znaczeniu, zostają same drobinki, które w żaden sposób nie są nachalne i jarmarczne! To właśnie dlatego ich nie widać na fotce ;D
Słoiczek, nie wiem dlaczego, ale przypomina mi kremy z Vichy. W środku znajduje się aż 50ml produktu. Nie wiem jak z wydajnością, ale na pewno używając go tylko na samą twarz a nie jednocześnie na ciało, posłuży mi dłużej.
Używacie rozświetlaczy w żelu?
Smarujecie nimi również ciało?


