Witajcie Dziewczyny!
Co ja z tym fioletem? No kocham po prostu! Dlatego jak zobaczyłam go w sylwestra u nowej dziewczyny Szwagra, od razu się nim zachwyciłam - wariatka mi go dała wczoraj! Kupiła go w markecie Netto, nie wiem za ile, ale mówi, że taniutki. Podobno jakaś ichniejsza marka - Magic Visage Glamour - 12ml, kwadratowa buteleczka zalatująca trochę jakby Illamasqua albo nawet i Chanel'em - nie pogadasz! Nie znalazłam numeru, ale jest nr serii, tylko po co Wam? Oto i on:
| z lampą |
| światło dzienne |
| użyty arsenał: baza NailTek, główny zainteresowany, top SV i ukochana oliwka do skórek |
Mnie się baaardzo podoba - cóż, w końcu odcień fioletu (*zboczeniec!)
Nie za mdły dla Was?
Jak uważacie?
