Witajcie!
Jeszcze chwila i już będzie po cyklu moich lakierowych nowości, także wytrzymajcie jeszcze trochę:)
Z dniem dzisiejszym nastał czas na numer sześć, czyli
pięciomililitrową
miniaturkę od Miss Selene z numerem 208. Kupiłam go w szpitalnym kiosku w Instytucie w Gliwicach za całe 3zł i podejrzewam, że mniej więcej jego cena jest właśnie taka również w innych miejscach. Dostępny na pewno w bardzo wielu drogeriach lub sklepach typu "wszystko za...".
Tak, to znowu fiolet. Nie wiem ile ich mam, ale pewnie duuużooo. Nic nie poradzę, że to mój ulubiony kolor zarówno na paznokciach, jak i ubraniach, dodatkach itp. Strasznie dużo rzeczy mam w tym kolorze! To podobno kolor ludzi niezdecydowanych. Zgadzam się... Albo i się nie zgadzam... Samaaa nie wieeem... ;) Wyczytałam też, że ten kolor jest "symbolem młodości i poszukiwania wolności." :D
Prezentuje się tak i już mogę powiedzieć, że jest moim kolejnym fioletowym ukochańcem :)
Odcień marzenie... jest mega! Jeden z moich najulubieńszych. Taki "czysty" - ...cokolwiek to znaczy
Na pewno jest odrobinę purpurowy.
Buteleczka pękata z cudną zawartością,której jest tylko 5ml. Raz to dobrze, innym razem gorzej. Fajne są takie maleństwa, bo teoretycznie można je szybciej (i w ogóle) zużyć. Gorzej jak kolor jest taki, że chciałoby się, żeby się nigdy nie skończył... Tak mam w tym wypadku :)
Krótki, ale poręczny pędzelek. Bardzo dobrze "dojeżdża" pod same skórki. Szybko mi się nim malowało. Absolutnie nie smuży, nie robi zacieków, nie ma bąbelków ani innych nieporządanych rzeczy.
Na zdjęciu dwie warstwy, SV już sobie darowałam. Bardzo szybko wysechł i dlatego. Nie czekałam, bo nigdy nie czekam na wyschnięcie kolejncych. Kończę jedną rękę, robię drugą i tak dwa razy. Czasem później wkładam pod zimną wodę, albo nakładam przyspieszacz z Seche Vite. Dzisiaj, jak mówię, go nie ma.
Wykończenie najlepsze na świecie, czyli kremowe.
Brak mi już słów tak mi się podoba ten lakier!!!
Są wśród Was podobnej wielkości fanatyczki tego koloru?
____________________________________________________________________________
P.S. W następnej kolejności już przechodzimy do dwóch ostatnich lakierów - Cynthia Rowley, pierwszy, już jutro, będzie ten niebieski. Numerów i nazw brak. Stawkę zamknie perłowy róż, podobny do tego nieszczęsnego pierwszego perłowego łososia, który otwierał cały cykl.
Buziaki i do jutra
:D










