Miałam rano czas na wypróbowanie nowego nabytku. Poniżej prezentuję efekty. Od razu mówię, że nie jest to nic wymyślnego, ekstrawaganckiego, nic na jesień (na szczęście pogoda nie świadczy o tym, że ta już nadeszła). "Dupy nie urywa" jak to mawia moja koleżanka, ale mnie się podoba, Oczywiście skupiłam się tylko na oku (przecież cieniem nie zrobię ust), a na ustach mam pomadkę z Manhattanu, zwykły kremowy 'nude' w kolorze 53K. Kreska to oczywiście eyeliner. Brwi ciut poprawiłam brązem z innej paletki Sleek - Storm. Zwykły matowy brąz, oczywiście nie za ciemny. Chyba nie muszę dodawać, że użyłam też masakry?
In the morning I had some time to check my new pallette out. Here's what I've done. I know it may not be something outstanding, extravagant, or for fall, but I like it. On my lips I'm wearing 53K Manhattan lipstic. My eyebrows are done with another Sleek - Storm, light brown eyeshadow, plus black eyeliner. Guess what! I was also using a mascara!
 |
W wewnętrznym złoto. Zewnętrzny - turkus. |
Cienie, których używałam.
These are the colors I've been using
Tyle na teraz. Pozdrawiam!
That's it for now. Take care!
Jakie Ty masz śliczne zęby! Musisz się częściej uśmiechać :))
OdpowiedzUsuń