Paczący

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sleek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sleek. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 9 kwietnia 2013

Aktualizacja kosmetyczna - kroimy do minimum!

Cześć Dziewczątka!

Nie było mnie od początku kwietnia, bo nie miałam internetu od jakiegoś czasu - skończył mi się transfer z komórki, a tu, w szpitalu włączą dopiero w maju, no a do tego czasu mam nadzieję już wyjść:) 

Dzisiaj pokażę Wam, i przy okazji przypomnę sobie, moją pomniejszoną do dosłownego minimum aktualną kolekcję kosmetyków, które mieszkają sobie w pięknym pudełku po perfumach i balsamie do ciała z Mango Lady Rebel, które wygrałam w konkursie u Esy, floresy, fantasmagorie jakiś czas temu :D Oto one:


Aktualnie posiadam 4 podkłady: końcówkę Kobo, końcówkę Shiseido, próbkę Revlou i końcówkę Anabelle Minerals, który kupię niebawem pełnowymiarowy, bo zakochałam się w minerałach!

3 korektory: na wypryski w sztyfcie z Miss Sporty, pod oczy Miss Sporty, Wet'n'Wild z rozświetlaczem,

2 brązery/ róże: płynny róż z Essence, końcówkę Vollare, Miss Sporty, 1 puder: Synergen, 

4 pojedyńcze cienie z Wibo i 1 z Inglota,

6 tuszy do rzęs: dwa z Maybelline wodoodporne, Essence, brązowy z Wet'n'Wild z bazą, Colour Chick z Pepco, Chanel Inimitable, 

6 linerów: dwa z Beauty UK, 1 Miss Sporty, prawie wykończony Pierre Rene, 1 kredka z Pierre Rene,
1 biała kredka bazowa NYX, baza pod cienie z e.l.f,

2 kredki do ust: Essence i 3 pomadki: Wibo, Essence i Basic.

Jeśli chodzi o paletki cieni, to mam 1 dużą z Sephory, w której są też błyszczyki i eyelinery, 
3 ze Sleeka: OSS, Storm, Bad Girl, Inglot z trzema kolorami i nołnejm z 96 kolorami kupiony na Allegro.


Może to zabrzmi dziwnie, ale tęskni mi się za moją małą kolekcyjką :( Poprzekładałabym je sobie chociaż z miejsca na miejsce, pooglądała, podotykała no i oczywiście użyła! Tutaj mam bardzo niewielką ilość w postaci pudru, brązera, czarnego eyelinera, tuszu, korektora, podkładu i tej potrójnej paletki z Inglota. Koniec. Cała reszta moich maleństw czeka na mnie w domu i poczeka sobie jeszcze do końca kwietnia. Pewnie tak samo smutna jak ja;) Dlatego, że skończyły mi się już prawie fotki porobione w domu, nie będzie w tym miesiącu zbyt wielu postów, może jeszcze ze trzy maksymalnie. Nie mam tu aparatu i przecież nie wychodzę na prawie żadne zakupy kosmetyczne :/ No, ale cóż począć.
Za to jak wrócę, to skoczę na takie zakupy, że zrobię haul, gdzie będzie milion zdjęć, I swear;)

Pozdrawiam! :xx

piątek, 4 stycznia 2013

Dziś fiolety!

Cześć moje Kochane!

Dzisiaj zmalowałam sobie taki oto makijaż, głównie oka:
Fiolet, to mój ukochany kolor! Połączyłam go z odrobiną różu, fioletowym i czarnym eyelinerem i wyszło takie cuś. Jestem zadowolona, bo nie latam z łysymi powiekami, chociaż nigdzie nie wychodzę z obawy przed przeziębieniem. Wszyscy chorzy a podobno gdzieś w Bielsku nawet świńska grypa, na którą choruje też personel jakiegoś szpitala. Czyli grubiańsko! Dbajcie o siebie koniecznie!

Do zrobienia użyłam takiego oto zestawu kosmetyków, które prawie nie mieszczą mi się na stole:
Hakuro H50 w połączeniu z mineralnym podkładem AM, to jakaś istna bajka. Moja skóra jest idealna!
Bronzer mam z Vollare, nołnejm biała kredka pod łuk, tusz - akurat Chanel, wypróbowałam bazę e.l.f.
(o niej innym razem), czarny eyeliner Miss Sporty, fioletowy z Beauty UK, rozświetlacz z Wet'nWild, paletka Sleek BadGirl, OSS, Technic Electric i fiolet Inglot nr 375. Na ustach tylko masło waniliowe z Nivea. Całość prezentuje się tak.
w tle łyżeczka, HAHA!
Później pokarzę Wam moje paznokcie, bo użyłam też Seche Vite po raz pierwszy...
No to do później, zmykam na obiadek:)

Buziaki i dzięki, że czytacie i tak licznie komentujecie!!!
To dla mnie mega ważne!!!

czwartek, 3 stycznia 2013

Kurier w końcu doniósł :D + recenzja Anabelle Minerals w kolorze Golden Fair

Witajcie moje Drogie!

W zeszły weekend zrobiłam sobie małe zakupy na Allegro, bo Szwagiereczka zażyczyła sobie matową paletkę Sleek Darks. To i ja sobie coś zamówiłam, a jak...?! Dzisiaj przyszła paczucha!!!

Słynny utwardzacz albo przyspieszacz wysychania lakieru - Seche Vite
Baza pod cienie e.l.f., bo nie miałam żadnej od czasów Virtuala, który był taki sobie.
Pędzle z Hakuro H50 są dwa, bo jeden kupiłam z myślą o urodzinach najlepszej Przyjaciółki i "Świadkowiej" na naszym ślubie jednocześnie, które wypadają już za miesiąc. Drugi mój - z myślą o podkładzie mineralnym, którego stałam się ogromną fanką - Anabelle Minerals w odcieniu Golden Fair, który wygrałam 30 listopada u Glamourki89.
W związku z tym teraz o nim słów kilka, bo konieczna jest recenzja. 
Niestety nie wiem za bardzo ile produktu znajduje się w środku, ale jest strasznie wydajny. Świetnie kryje i matuje - nie świecę się nawet po wielu godzinach od aplikacji. Jest bardzo lekki, nie zapycha mnie w ogóle, bardzo ładnie stapia się z moją skórą! Kolor chyba idealny dla mnie, więc jak będę zamawiała, a zamówię na pewno jeszcze nie raz, to właśnie ten odcień!
Jestem pewna, że już nie wrócę do innych podkładów - teraz only minerały! Jestem nim wprost zachwycona!!! Zorientuję się jeszcze ile takie coś kosztuje, ale myślę, że jestem w stanie zainwestować, bez przesady, ale sporo:)

Moja ocena, to: 10/10 albo i 11!

Dziękuję Ci kochana Glamourko89 za możliwość przetestowania tego cudownego podkładu mineralnego i jeszcze raz przepraszam, że tak długo zajęła mi ta recenzja:)


Ściskam Was wszystkie i do następnego!

wtorek, 1 stycznia 2013

No i już po wszystkim :)

Hej Kochane!

Mieliśmy zostać w domku, ale jednak pojechaliśmy do Teściów i przyszli jeszcze nasi znajomi. Było bardzo miło, no i nie siedzieliśmy sami przed filmem, który był w planach.
Mój makijaż był bardzo prosty, wykonany z pomocą paletki Sleek Bad Girl. Zwykły mały smok, w którym moja tęczówka wygląda zupełnie inaczej niż zwykle.
Na paznokciach też szału nie było, bo postawiłam na malinę z Priti NYC Bleeding Heart i na obu serdecznych topper z Essence Disco Disco. Koniec. Kiecka, rajty, gruby pasek, narzutka i heja!
Całej twarzy Wam nie pokażę, bo po sterydach jestem strasznie okrągła na twarzy i wyglądam jak nalana świnia:( Ale przejdzie mi mam nadzieję niebawem!



Pojedliśmy dobrych rzeczy, chłopcy wychylili kilka flaszek i zostaliśmy odwiezieni do domku. Bardzo sympatycznie. A teraz już 1 stycznia, już 2013 rok, nowe plany, cele i do przodu! :D
Mam nadzieję, że imprezy udane, palce nie pourywane, oczy od korków od szampanów ochronione! Pewnie jeszcze się bawicie... :-D
Po bezpiecznym powrocie trzeźwiejcie sobie spokojnie a 2.01 po 8.00 wyniki rozdania z niespodzianką ;)

Całuję!

sobota, 8 grudnia 2012

Fioletowy liner - me gusta!

Cześć Dziewczyny!

Nie mogłam się już doczekać kiedy użyję mojego nowego linera z Beauty UK w kolorze fioletowy, więc dzisiaj czym prędzej zmalowałam sobie makijaż z jego użyciem. Użyłam też paletki Oh So Special a dokładnie, tego koloru, który uważam, że super gra z tym fiolecikiem! Liner jest dość mocny, w sensie fajnie napigmentowany! Jestem z niego bardzo zadowolona, ciekawe jak się sprawdzi ten srebrny...
Makijaż jest prosty jak drut: cień Sleek, fioletowy liner nad rzęsy, czarny zaraz pod nim, tusz i... już! :)
Obczaję jego trwałość i dam Wam znać...
Znowu mnie boli głowa :( Wieczorem jedziemy na kręgle ze znajomymi więc mam nadzieję, że mi przejdzie, bo robię za kierowcę :)
Jakie są Wasze plany na sobotni wieczór?

sobota, 24 listopada 2012

Różowo-fioletowa propozycja na szarą sobotę

Hej Laseczki!

U mnie nawet nie aż tak szaro jak zapowiadali, ale jednak świadomość, że już za dwie godziny będzie ciemno nastroiła mnie na bardziej kolorowy makijaż. Dzisiaj wypróbowałam dwa fiolety z MissSporty kupione w ramach promocji 40% na kolorówkę w Rossmannie oraz tusz z Wibo, który - miałyście rację - jest bardzo dobry! Dzięki za polecenie:)


Zamieszczam całą facjatę, bo użyłam też szminki Elixir z Wibo nr 01, ale widzę, że i tak nie za bardzo ją widać:/

Na koniec moje "szelmowskie", zaczepne OKO, które puszczam do Was myśląc o Was bardzo ciepło:)

Do tego makijażu użyłam:
w kąciku obojga oczu wanilię ze Sleeka akurat (OSS),
na powiece ruchomej MissSporty numer 128 Purple Pleasure, w załamaniu nr 106 Wild, na dolnej powiece matowy róż też z OSS, najlepszy eyeliner jaki dotąd miałam - MissSporty - mega cienki pędzelek, bardzo precyzyjny!!!, puder Synergen, bronzer Vollare i rzeczony tusz z Wibo Estreme Lashes, aha, na "wodziance" biała kredka od Luny Edith.
Bardzo polecam Wam ten eyeliner! Zwłaszcza jak teraz jeszcze jest ta promocja, z której ja obiecałam już nie korzystać:) 
Dobra biorę się za mielone;)
Ściskam!!!

poniedziałek, 12 listopada 2012

Małe przeOCZENIE ze Sleek'iem w roli głównej ;)

Kochane!

Sleek Oh So Special, to moja najnowsza paletką, którą kupiłam od Cammie:) Szczęściu memu nadal nie ma końca!!! :)
Dzisiaj prosty dzienniak z jej użyciem.Kilka kolorów pochodzi również z paletki np. Storm - mojej pierwszej paletki Sleeka.




Na całej powiece beżowy, matowy cień z OSS. W zewnętrznym kąciku ciemniejszy matowy brąz, w załamaniu, pod kością skrajny cień (na zdjęciu w paletce OSS na samym dole z prawej), Na dolnej powiece zieleń z OSS, zaraz nad tym brązem i złoto z paletki Storm - środkowa paletka, cień w rządku z prawej, trzeci od góry, widać pokaźne denko. Brwi podkreślone matowym brązem ze Storm'u - chyba największe denko tej paletki, jakie widać na zdjęciu:) W wewnętrznych  kącikach odrobina perłowego cienia z paletki Storm również.





Kredka jaką obecnie mam zamiast eyelinera, to Pierr Rene w kolorze czarnym. 
Na linii wodnej NYX Jumbo Pencil, biały. Tusz to najnowszy nabytek z Pepco za całe 9.99,- Rimmel. 

Pozostałe kosmetyki, których użyłam, to:
Podkład Ingrid
Korektor Miss Sporty - mój ulubieniec
Puder Synergen
Bronzer Vollare
Jeszcze dwa ostatnie, tym razem para;)

Prawda, że bardzo zwyklak?
Ale ja takie lubię bardzo:)
A Wy?

piątek, 9 listopada 2012

Zupełnie nowe nabytki i już jestem happy!

Hej Piękne!

Kupiłam od Cammie z No to pięknie! paletkę Sleeka Oh So Special, którą niedawno sprzedawała wraz z innymi pięknościami, bo:
1) uwielbiam te paletki
2) kolory w niej są świetne
3) tej nie miałam
4) Cammie oferowała znośną dla mnie cenę:)
Szybko dostałam paletkę, a co! Ale, nie tylko... Ta urocza osoba wpakowała do koperty jeszcze kilka innych rzeczy, które mnie zaskoczyły i bardzo ucieszyły. Oto i one:


Dostałam aż 40ml kremu do drenażu limfatycznego- Fangocrema Dren. Można sobie przeczytać "z czym to się je", ja przyznam szczerze, że pierwszy raz moje oczy widzą coś takiego, ale oczywiście spróbuję!:) Jest jeszcze słoiczek czarnego jak smoła proszku, to eyeliner jak mniemam. 


Poza tym kupiłam sobie (od razu po przeczytaniu posta jednej z Was!!!) w Rossmannie ten lakier z Wibo nr 5. To była miłość od pierwszego wejrzenia!!!

Najważniejszą jednak rzeczą jest zakup moich ukochanych perfum EWER! Carolina Herrera 212 aż 100ml, więc starczy, teoretycznie, na dłużej. 2x50ml, poniżej poprzedni flakon, 30ml "dostany" pod choinkę w zeszłym roku, oszczędzany, że ho ho! Teraz nie muszę, co zresztą czuć, bo zapach unosi się nade mną odkąd wstaję:) Jeśli będziecie miały okazję poniuchać, to koniecznie! :) Och szkoda, że teraz nie możecie tego poczuć!
To jest tester, który kupiłam sobie na imieniny na Allegro i zapłaciłam za 100ml tylko odrobinę więcej niż za te 30ml kupione w SP.

A jak Wasze humorki weekendowe?
Poprawione tym, co tygryski lubią najbardziej, czyli zakupami?;)

środa, 31 października 2012

Moi Ulubieńcy Października 2012

Witajcie!!!

Ciągle coś i coś i potem okazuje się, że mam zaledwie parę postów na krzyż w miesiącu.
Dziś ulubieńcy, dość różnorodni jak widzicie. Miesiąc się szybko skończył, nadchodzący listopad zapewne równie szybko zleci. Nim się obejrzymy, zobaczycie... Zaraz będą Święta, sylwester a potem "apiać od nowa"
Ok, ale paczajcie na ulubieńców póki co :)

Są to:
- masło kakaowe z Ziaji - zestaw kupiony taniej z żelem pod prysznic w SP. Uwielbiam ten zapach. Masło jest świetne, gęste, dobrze się wchłania i super nawilża, nawilżenie utrzymuje się długo. Cóż chcieć więcej?

- Tonik z Garniera różany. Oczyszczający, bardzo przyjemny zapach. Z Biedronki za około 9zł.

- Woda perfumowana Beyonce Heat Rush. Bardzo miły zapach, tak na prawdę, to mi się już skończył prawie, więc planuję już zakup kolejnego zapachu. Będzie to Carolina Herrera 212, którą już miałam, ale uwielbiam <3

- Zmywacz do paznokci Be Beauty z Biedronki, fajniejszy niż ten z Eveline, który miał jakiś felerny ten dyfuzorek. Chyba, że taki okaz mi się trafił....

- Paletka ze Sleek Bad Girl, moja wygrana. Wygrałam zakład ze swoją szwagierką o to, że przebiję przegrodę nosową. Gdybym tego nie zrobiła, to ja miałam za karę za przegrany zakład zafarbować włosy na różowo. Ten fiolet z paletki, pierwszy z prawej jest cudowny!!!

- Korektor z Miss Sporty w kolorze 001 Light, z aplikatorem w postaci patyczka zakończonego gąbeczką. Dość płynny, ładnie kryje, nadaje się pod oczy, tam też go stosuję. To już moje drugie opakowanie, kupię kolejne na pewno!!!

Poniżej ulubione październikowe lakiery:
Essence nr 08 Night in Vegas, topper, a także Miss Sporty nr 413, takie cudne "błocko".
Pomadki również z Essence: numery 52 In the Nude i 53 All about Cupcake. Oba boskie, zwłaszcza ten odrobinę koralowo-różowy nr 53! Kremowe, delikatnie pachnące. Nie mogę przestać ich używać. :D



No to tyle jeśli chodzi o moich Ulubieńców.
Pozdrawiam Was ciepło, już prawie listopadowo! :*

Zobacz też

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...