Paczący

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą projekt denko project pan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą projekt denko project pan. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 marca 2013

Pakiet na koniec lutego - znów 2w1 :)

Helloł!

Nie będę robić dwóch osobnych postów z tym, co wreszcie wykończyłam i co najbardziej mi pasowało w zeszłym miesiącu. Umieszczę je w jednym w ramach oszczędzania przestrzeni wirtualnej. Przed Wami tzw. denko oraz ulubieńcy miesiąca, który wczoraj dobiegł końca.


Pierwszą rzeczą jest odżywka Latte Kallos a właściwie maska do włosów z proteinami mleka - dość ładnie pachniała i była wydajna. Włosy po niej były miękkie i sypkie, rozdzielone i dobrze się układały. 

Mokre chusteczki Bobuś (ale nazwa...) kupione w szpitalu w Sosnowcu nigdzie ich nie widziałam poza tym. Dobrze nawilżone, ale nie cieknące tak jak np. te z Biedronki. 

Krem pilingujący z Garniera bardzo dobrze zdzierał martwy naskórek i pięknie pachniał. Niebawem zamieszczę już gotową recenzję. Kupię go ponownie, bo jest świetny, sprawdził się i kosztuje nie jakieś straszne pieniądze. 

Tonik z różą od Garniera nie jest jakimś moim ulubieńcem, ale fajnie odświeżał twarz. Raczej go nie kupię ponownie, bo mam co zużywać.

Bardzo dobry krem do rąk regenerujący z Biedronki BeBeauty natomiast należy do jednych z moich ulubionych kremów do rąk, zwłaszcza na zimę, albo do smarowania na noc. Tutaj jest jego recenzja. 

Krem pod oczy Ziaja Calma +30. Nie zauważyłam niczego poza ewentualnym nawilżeniem okolic oczu. Nie kupię ponownie, bo póki co pod oczy używam zwykłej, niebieskiej Nivei. 

Maseczka z RdL i ogólnie maseczKI z tej firmy zupełnie mi nie odpowiadają. Po wielu z nich zwyczajnie szczypie i piecze mnie twarz. Nie wiem co jest tego przyczyną, ale na wszelki wypadek już ich unikam! Do tych wykończonych produktów zalicza się też maseczka Siarkowa Moc, po której jakichś efektów spektakularnych nie widziałam. Została mi jeszcze górna część z tego podwójnego zestawu, która pewnie tak jak ta starczy na dwie aplikacje i potwierdzi stracone pieniądze, bo cztery razy to NIC, żeby widzieć efekty a raczej w ogóle ich nie zobaczyć w moim przypadku. 

Mydło Biały Jeleń z lnem to moje pierwsze mydło z tej serii, kupione głównie do włosów a raczej na gojącą się bliznę. Sprawdziło się bardzo dobrze. Nie podrażniło mnie w żaden sposób, dobrze się pieniło, zapach bardzo neutralny. Kupiłabym ponownie gdybym jeszcze potrzebowała w tym celu, w którym go używałam. Na szczęście już wróciłam do szamponów:) 

Najgorszą rzeczą z tego zestawu są kulki matujące z Manhattanu, o których pisałam tutaj. Nie wykończyłam ich tak na prawdę, bo się nie da a po pierwsze są stare jak świat. Pełne opakowanie wylądowało w koszu. 

Dezynfekcja i ogólnie mycie rąk są dla mnie bardzo ważne. Jakoś tak mam, że pierwszą rzeczą, jaką robię zaraz po przyjściu do domu jest umycie rąk. Jeśli nie mam tego jak zrobić będąc poza domem, to używam żelu Carex. Miałam też kiedyś świetną piankę, którą pokazywałam tu i była moim ulubieńcem swego czasu, ale później nie znalazłam jej już w SP :( 

Lakiery z Miss Sporty są jednymi z moich ulubionych - zwłaszcza te ciekawsze kolory, jakie MS posiada w swoim asortymencie. To błotko nr 415 było jednym z oryginalniejszych kolorów w mojej kolekcji. Pierwszy raz udało mi się skończyć cały lakier do paznokci - dużo zużyłam, reszta wyschła i się ciągnie, werdykt - kosz. 

Pomadek w chłodne dni (i nie tylko chłodne) używam całą masę. Lubię te z Isany, bo przypominają mi, nie tylko wyglądem, ale i działaniem te z Bebe albo Nivea. ChapStick był kupiony przez przypadek i okazał się bardzo twardy zwłaszcza jak było zimno. Niemal nie dało się go aplikować. Nie mówię mu "do widzenia" tylko "żegnaj".

Oczywiście skleroza nie boli i na zdjęciu brakło dwóch rzeczy, m.in. limitowanego żelu pod prysznic Original Source o zapachu lukrecji, który ów zapach miał obłędny!!! Konsystencja żelowej kluchy nie za bardzo mi odpowiadała, ale za ten zapach wszystko mu jestem w stanie wybaczyć. Tak ładnie zużyłam (a końcówkę potłukłam, bo mi spadła) ulubiony puder Synergen, a nie załapał się na fotkę... Już mam nowy, bo kupuję regularnie i nic nie wskazuje na to, żebym przestała:)

_________________________________________________________________________________


Z kolei do ulubionych przeze mnie produktów, takich, po które sięgałam najczęściej należały te:



Paletka Inglot, z której najskrajniejszy kolor z lewej służy mi do podkreślania brwi a środkowy (DS436, do zobaczenia bliżej tutaj) kładę na całą powiekę ruchomą i nieruchomą jak nie mam pomysłu na makijaż. Do tego eyeliner, tusz i chodu.

Uwielbiam zmieniać kolor na paznokciach, jednak najczęściej decyduję się na odcień mleczny. W tym miesiącu akurat korzystałam z Maybelline Colorama i nadal korzystać będę.

Bardzo polubiliśmy się z podkładem z Rimmela Stay Matte, mój kolor to 103, już się kończy, bo to próbka, ale kupię znowu, tym razem kilka, bo bardziej mi się opłaca niż jeden 30ml z drogerii. Jedynym minusem jest to, że jest dość gęsty, ale jak dobrze rozpędzę pędzel Hakuro H50, to rozprowadza się na twarzy dość dobrze, lepiej jednak palcami, chociaż teraz rozleniwiłam się i nie chce mi się machać ręką skoro mam taki boski pędzelek do podkładu :)

Do pielęgnacyjnych ulubieńców zaliczają się: piling w kremie z Garniera z ekstraktem z winogron i krem do rąk z Isany rumiankowy. Obu recenzje wkrótce!

To by było na tyle. Ale się napisałam...
Jak tam Wasze zużycia? Dajecie radę jak co miesiąc?

niedziela, 30 grudnia 2012

Denko - grudzień 2012

 Witajcie Kochane!

Miesiąc się skończył, jeszcze tylko jutro i Nowy Rok! Udało mi się zużyć w tym  miesiącu następujące rzeczy:

Balsam do włosów Joanna - bez rewelacji. Nie kupię.
Peeling Tutti Frutti Farmona arbuz - niestety zachciało mi się próbować zapachu i to był mega błąd! Na szczęście mało wydajny, to 4 prysznice i po kłopocie. Nie kupię, chyba, że ten czerwony, który większość już miała i poleca:)
Żel micelarny z Be Beauty - ostatnio chyba jakiś hit, dużo Was go ma i ja też byłam z niego zadowolona ze względu na działanie i cenę. Kupię.
Pilnik z HMu - zdarł się szybko, ale już mam nowy.
Carmex - często używany, to i na niego kolej przyszła. Kupię.
Korektor Lovely rozświetlający z pędzelkiem - dobrze rozświetla, ale średnio kryje. Używałam pod oczy. Nie kupię.
Puder Synergen już sięgnął dna, ale już mam nowy.
BB z Garniera - jest ok, ale już nie chcę BB, teraz czas na minerały!
Krem z Celii oliwkowy - bardzo wydajny, ogólnie ok, ale poszukam czegoś innego, tak w ramach testu!:)

tzw. "próbki"
Maseczka z apteki DermoMask Intensywne Nawilżenie, 10ml, zrobię recenzję!
Dwie saszetki do drenażu limfatycznego Guam Fangocrema Dren od Cammie z No to pięknie!, które dostałam kupując od niej paletkę OSS <3.
Poczekajcie na recenzję...

I tyle :D
Znów na szybko, ale pogoda cudowna i kto by siedział w domu. Niebawem jakieś podsumowanie kosmetyczne roku. Tzn. pewnie jutro, a może jeszcze wieczorem - zobaczę. Póki co żegnam się i ściskam Was mając nadzieję, że u Was też w miarę ciepło i słonecznie, bo u mnie supeeeerr!!!! :)
PA PA! :*

piątek, 30 listopada 2012

Żegnajcie... nareszcie! :p

... nie, to nie do Was;) Tylko do tych nieszczęśników, których zawsze ciężko mi opróżniać, tak było i tym razem, zresztą jak co miesiąc.
W listopadzie pomachałam na pożegnanie kilku produktom, z których byłam w miarę zadowolona, były też takie, które są do niczego i już więcej nie skorzystam z ich "usług". Całe stadko wygląda tak:

1. Peeling Soraya morelowy - bardzo go lubię i chętnie do niego wracam, to moje drugie opakowanie. Kupię ponownie, bo to mój KWC, który bardzo fajnie zdziera i jak tylko skończę obecny z Garniera, to wracam do niego!
2. Woda Beyonce Heat Rush - druga woda tej, jak widać nie tylko, piosenkarki - bardzo przyjemna, nie będę opisywać zapachu, no bo jak?!
3. Peeling Joanna kawowy, antycellulitowy. Bardzo fajny, pięknie i intensywnie pachnie kawusią, dobrze trze, jest ciut mały i dlatego udało mi się go skończyć w tym miesiącu. Kupię ponownie.
4. Perfumy Carolina Herrera 212, dostałam pod zeszłą choinkę i jak widzicie oszczędzałam.. to było 30ml, uwielbiam! Moje ulubione perfumy jak się okazało. Kupiłam już kolejne, tym razem całe 100ml,
5. Lakier do frencza z Wibo nr 6, polecam, już kupiłam kolejny!
6. Peeling Perfecta gruboziarnisty z minerałami morza Martwego. Nie kupię chociaż w miarę dobrze zdzierał, ale śmierdział rybą na słodko - no to sobie wyobraźcie...
7. Mój ukochany balsam do ciała Mineraliq też z takimi minerałami jak Perfecta, ale pachniał obłędnie. Bardzo oszczędzany... Nie jest nigdzie już dostępny:/ Kupiłabym na pewno! 
8. Lakier Taft Extra Strong - ot zwykły lakier, utrwalający włosy. Nie kupię, bo już zaopatrzyłam się w Cien z Lidla.
9. Ukochany płyn do płukania jamy ustnej z Lidla - Dentalux oczywiście bezalkoholowy. Dostępny w Lidlu za 5.19, niestety zauważyłam, że prawdopodobnie zmienili skład, smak jest jakiś inny, ale kupię ponownie!
10. Kultowy Tisane w słoiczku - bardzo dobry balsam do ust, kupię ponownie, ale w sztyfcie!
11. Krem pod oczy Ziaja Calma 30+. Jeszcze nie mój przedział wiekowy, ale kupiłam, bo akurat nie miałam nic pod oczy - dobrze nawilżał, był bardzo wydajny, długo mi służył, ale nie kupię ponownie.
12. Szampon piwny Barwa - rzadki, mało wydajny, ale to dobrze, bo szybko się skończył. Zwyczajnie mył włosy i miał zapach prostego szamponu piwnego, zawierał SLS.

To tyle w tym dennym temacie ;)
_____________________________________________
Jeszcze niecałe 5h do końca konkursu więc dupki w troki i malować te pazury andrzejkowe! :D
Kto nie maluje i nie wysyła, ten dupa wołowa :p

Ścisk, ścisk, cmok, cmok!

piątek, 28 września 2012

Denko wrzesień 2012

Hello Dziewczyny!

Chyba nie pospieszę się za bardzo, jak pokażę Wam wrześniowe zużycia, w końcu jest 28.09, czyli można rzec, że ostatni dzień roboczy września a w weekend się nie pracuje ;)
U mnie, (nie wiem jak u Was, ale chętnie się dowiem) nie jest tego jakoś strasznie dużo, ale bardzo mało też nie :p 
Skończyły mi się następujące opakowanka:
Po obu skrajnych stronach moje dwa ukochane produkty, czyli Bioderma płyn micelarny, który jest fenomenalny!!!, oraz perfumy Carolina Herrera 212 :( Niedługo mam ymynyny i mam zapowiedziane od ukochanego, że mi je kupi, ale jakieś większe mililitry :) can't wait! Obok 212 podkład z pędzelkiem Astor Mineral Match, krem pod oczy Ziaja Calma, guma do włosów Wella ShockWaves, balsam do ciała BeBeauty regenerujący - fajny zapach, rzadki jeśli chodzi o konsystencję przez to dobre rozprowadzanie i wchłanianie. Płyn micelarny z Eveline, który tylko zmęczyłam, bo nie działał na mnie w ramach zmywania makijażu! Kolejny jest zmywacz do paznokci z tej samej firmy kupiony w promocji w Rossmannie za jakieś 7/8zł, ale pompka była jakaś "nie teges" i naciskałam, naciskałam i nic a jak się przechyliło, to na wakacjach śmierdziało mi nim wszystko w kosmetyczce, bo się zwyczajnie trochę wylało... Nic mi nie urwał a jest droższy od takiego samego aplikatora z Cien (z Lidla) albo BeBeauty (z Biedronki, który nota bene kupiłam wczoraj za jakieś 5zł z groszami)
Drugi z prawej jest, nareszcie wykończony antyperspirant w kulce Soft z Ziaji. Mówię nareszcie, bo nie odpowiadał mi zapach, w dodatku nie działał cały dzień tylko część a później, pod koniec dnia zapach potu zmieszany z tym produktem nie odpowiadał mi jeszcze bardziej :///
Tyle jeśli chodzi o denko z tego miesiąca.

Które z produktów, wykończonych przeze mnie lubicie, a które nie?
Ściskam Was wszystkie i każdą z osobna!!!

wtorek, 29 maja 2012

Majowe finito i małe zakupy w Rossmannie :)

Witajcie moje Drogie:)


Dzisiaj denko, do którego należą produkty codziennego użytku tj.: żel pod prysznic Mineraliq z limonką i brązowym cukrem - pięknie pachnący!
Oliwka z tesco Gaga, zwykła, tania, bez rewelacji.
Peeling BeBeauty mango - bardzo lubię te peelingi, ale z tych trzech zapachów najbardziej lubię borówkowy.
Skończył się też mój ulubiony, (już drugi) płyn micelarny z Biodermy, który jest po prostu I-DE-AL-NY! Jakaś woda z Eveline z orchideą może się schować, bo zmywa tragicznie, ale o tym osobny post wkrótce...
Krem Bambino też odszedł w niepamięć. Zresztą zbyt tłusty na tą porę roku. Chyba, że do ust przed snem.

Po kolejnej rozmowie kwalifikacyjnej pojechałam sobie do Rossmanna, żeby odreagować:) Tam spędziłam około pół godziny, co chodziłam i gapiłam się na wszystko po kolei. A to włożyłam w końcu do koszyka:


Chusteczki do higieny intymnej Cleanic - 5,99zł
kosmetyczka, która mnie urzekła - 12,99zł, były jeszcze różowe i zielone, ale ta podobała mi się najbardziej!
Olejek pod prysznic Isana - bardzo lubię i często kupuję - 5,49zł
korektor Miss Sporty w płynie - tym razem nie w sztyfcie, - 10,99zł
galoty a la Bridget Jones obciskające - 9,99zł, już przymierzyłam - okropnie obciskają! Może jak będzie mnie trochę mniej, to będą wygodniejsze... zobaczymy...
Zoom na kosmetyczkę:

w środku lustereczko na sznurku, żeby nie zginęło, albo jak w "Misiu" te łyżki na łańcuchy, żeby nikt nie ukradł :p
Korektor oczywiście w kolorze 01 light prezentuje się tak:

Psiknęłam się też przed wyjściem perfumami Beyonce Heat i Heat Rush i teraz żałuję, że nie wzięłam, bo jeszcze mi ręce pachną. Chyba wolę te poprzednie, czyli Heat. Oj, coś czuję, że się na nie skuszę:)

No i tyle...
Robiłyście jakieś zakupy już w tym tygodniu? :D

czwartek, 22 marca 2012

Denko Marzec 2012

Witajcie!
Odebrałam wczoraj aparat. Krótko trwała naprawa za co jestem wdzięczna sonce:)
Od razu pokażę Wam co mi się skończyło w tym miesiącu.

1. Szampon Cien z Lidla przeciwłupieżowy - tani, rzadki, mało wydajny


2. Peeling Be Beauty Biedronka winogronowy - znacie je, ja wolę borówkę, teraz mam  mango.


3. Peeling Joanna gruszkowy - nie lubię tych peelingów odkąd znalazłam te z Be Beauty!


4. krem Bambino dla dzieci - tłusty, jeszcze pozostałość po zimie


5. odżywka do włosów Garnier po farbowaniu - jak to odżywki, które znajdują się w opakowaniu farby do włosów


6. balsam do ciała Garnier Body Cocoon - pachnie b.fajnie, super nawilża, szybko się wchłania, mogłam kupić 400ml a nie tylko 250.


7. Olay krem z fluidem do cery jasnej - nareszcie się skończył. Nie lubię kremów BB!


8. puder Synergen - tego nie trzeba komentować, już mam kolejny i zawsze kupuję tylko ten.


9.  balsam do ust Isana - fajnie nawilża, tania...


Miałyście kiedyś ten balsam z Garniera?
Ja go zamówiłam na Allegro.

W kolejnym poście recenzja odżywki do włosów James's Brown'a - Intensively Glossy Rescue Treatment Scandalous.
Buziaki

czwartek, 16 lutego 2012

2w1 - denko lutego i zakupy. 2in1 - Feb. pan and shopping

Witam Was gorąco i tłusto w ten Tłusty Czwartek! Hi there Honeys and welcome!
Jeszcze nie jadłam żadnego pączka, a Wy? Ale jak się dorwę, to zjem 2 minimum ;)

Dzisiaj czas na to, abym pokazała Wam co mi się skończyło (=co muszę kupić), oraz część zakupów jakie już zrobiłam w celu uzupełnienia brakujących produktów. Będzie to głównie pielęgnacja.
Today it's time to show you my project pan and some small shopping. It's going to be short and mainly about cleaning things.
 First of all project pan:
Po pierwsze denko:

1. Płyn do płukania ust bez alkoholu- Dentalux z Lidla, 5zł - mój ukochany!!! Nowego nie kupuję, bo mam jeszcze zapas :) My beloved mouth wash Dentalux from Lidl!
2. Szampon Head&Shoulders shampoo
3. Żel pod prysznic z Avon Senses o najpiękniejszym zapachu z tej serii: Lagoon Avon Senses lovely smelling Lagoon body wash
4. Żel pod prysznic Luksja - również cudny zapach - oliwka i aloes Olive and Aloe Vera Luksja shower gel
5. Peeling Be Beauty z Biedronki winogronowy - 6zł. Jego zapach mi nie odpowiada tak jak ten borówkowy, ale super ściera! Be Beauty grape peeling, not so nice as far as smell is concerned, but rubs really well!
6. Szampon Pantene Aqua Light - ładny zapach, myje jak normalny szampon, bez rewelacji. Pantene Aqua Light shampoo

Secondly: shopping
Po drugie zakupy:
1. Peeling Be Beauty - do spróbowania tym razem Mango, 6zł Biedronka Be Beauty mango peeling
2. Płatki kosmetyczne Carea Biedronka Carea face pads
3. Szczoteczki do zębów Prokudent z Rossmanna, około 5-6zł two random toothbrushes
4. Mydła Fa, Rossmann około 2zł/szt. two Fa soaps
5. Żel pod prysznic Original Source malinowo-waniliowy. Pachnie o-błę-dnie! Rossmann, około 7zł w promocji. Original Source raspberry-vanilla milk shower gel, smells a-maze-ing! 
That would be it for now. Take care!
Love,
To tyle.
Pamiętajcie o rozdaniu - klik!!

Ściskam!

czwartek, 12 stycznia 2012

Styczeń 2012 denko / Project pan - Jan, 2012

Witam Was serdecznie!!!
Szybko mi idzie (i efektywnie) realizacja postanowienia noworocznego dotyczącego zużywania produktów przed kupieniem nowych:) w łazience zrobiło się więcej miejsca, co mi niezmiernie odpowiada. Nie gromadzę nie wiadomo ile (i po co) zapasów, które będą zabierały miejsce, kurzyły się i pewnie się przeterminują.
Dna sięgnęły:
 Po kolei są to:
Hey!
My new year's resolution concerning project pan is being realized quite well! I used:
1. Cien's antibacterial liquid soap, 
2. Ziaja's fluid for intimate hygiene, 
3. my fave mouth wash from Lidl - Dentalux with no alcohol.


1. mydło w płynie antybakteryjne z Lidla Cien - fajny zapach, 500ml/10zł baaardzo wydajne!
2. płyn do higieny intymnej Ziaja ochronny z kwasem mlekowym - 500ml/ Rossmann ok.7zł także wydajny!
3. mój ukochany płyn do płukania ust Dentalux z Lidla, bez alkoholu, 500ml/4,99zł, już mam nowy i nie zamienię go nigdy na żaden inny! Amen.
4. krem do rąk Kamill anti-ageing 75ml/ok.6zł Rossmann, nie kupię ponownie, bo wolę Be Beauty z Biedronki
5. żel do mycia twarzy Neutrogena 150ml/ Real ok.15zł, cieszę się, że już po nim. Bardzo wodnisty, mało wydajny, dziwny zapach
6. odżywka a właściwie maska do włosów farbowanych Herbal Essences 200ml/ Rossmann w promocji ok.9zł, mało wydajna, nic nie robi specjalnie poza obciążaniem włosów, na pewno nie kupię

4. Kamill anti-ageing hand cream, not going to buy again
5. face cleanser from Neutrogena - very watery, not efficient, smells strange
6. hair mask/conditioner from Herbal for dyed hair. Doesn't do anything but makes the hair heavy and easily oily.
'n that's it:) take care!!!
How are your new year's resolutions?!

Jak tam Wasze postanowienia?!
To tyle:) Trzymajcie się!!!

wtorek, 3 stycznia 2012

Denko - grudzień / Dec. Project Pan

Z końcem miesiąca i z początkiem nowego roku do kosza trafiły takie oto puste opakowania...

Wcześniej znajdowały się w nich w sumie same produkty pielęgnacyjne, tj.:
żel do mycia twarzy Bourjois
recenzja i porównanie z dwoma innymi tutaj :)

Peeling do ciała Be Beauty z Biedronki, borówkowy
Nie wiem dlaczego miałam go pierwszy raz, bo jest świetny! I oświadczam, że jest to jedyny peeling, którego będę używać! A do twarzy jak się super sprawdza...

Odżywka do włosów Dove przywracająca gładkość niesfornym włosom. Bez spłukiwania.

Balsam do ciała Nivea
Bardzo ładnie pachniał...

Płyn micelarny Bioderma Sensibio, którego chyba nie trzeba przedstawiać. Re-we-la-cja!
Trochę droga ta rewelacja, ale przeżyję... :D
Wszystko świetnie usuwa!

Zmywacz do paznokci Nailty, Biedronka
Nie odpowiada mi zapach, ale nie dla zapachu się to stosuje...
Stosunek ilości do ceny jest ok.

To tyle:)
Pozdrawiam wiosennie :*

poniedziałek, 31 października 2011

2 w 1 czyli ulubieńcy października i denko

Miesiąc się skończył, było fajnie, czasem trochę mniej, ale do rzeczy. Produktów do pielęgnacji jest pięć, oraz tyle samo do makijażu. Najlepszym zakupem, jeśli chodzi o kosmetyki pielęgnacyjne, był zdecydowanie balsam do ciała Mineraliq, kupiony w promocji w Rossmannie za 14,99 zamiast ceny regularnej, która wynosi 19,99. Nie szkodzi, jak ten się skończy, to lecę po drugi. Dlaczego? October's over, it's time for favorites, and it coincided with my project pan. The best expenditure was Mineraliq body lotion which I'm totally in love with! Why?


Mineraliq balsam do ciała body lotion:
400ml
+ przepiękny, oryginalny jak na balsam do ciała zapach awesome scent
+ ekstremalnie szybkie wchłanianie extremely fast absorption
+ wydajność efficiency
dla mnie ideał! it's ideal
moja ocena: 11/10


Tonik matujący z Nivea Visage do cery mieszanej i tłustej, to mój kolejny faworyt: 
200ml, cena około 10-13zł
+ matuje idealnie, na długo, czyli spełnia swoje zadanie mats really well and for long, does what it has to do
+ bardzo przyjemny zapach lovely smell
+ wydajny efficient
zdecydowanie polecam I truly recommend it!
moja ocena: 10/10

Olejek pod prysznic Isana shower oil:
200ml
+ fajnie nawilża hydrates
+ nie pieni się, ale myje doesn't foam but cleanses well
- pachnie średnio smells not so great
+ wydajny, mała ilość starcza na umycie sporej powierzchni ciała efficient, small amount is enough to clean a lot of body surface
moja ocena: 8/10

Adidas Fresh deodorant mój ukochany dezodorant w kulce wszech czasów, niebieski:50ml, ok 9zł
+ bardziej świeżego zapachu nie znam smells so fresh!
+ świetnie chroni protects
+ nie zostawia plam pod pachami no stains
moja ocena: 10/10

Einstein lip balm balsam do ust (w sumie maść):
dałam za niego około 3,50
 - zapach maści "kotek" jeszcze z czasów PRLu w takiej maleńkiej metalowej puszeczce z szarym kotem
smells like ointment
 + ratuje usta z opresji, pomógł mi kiedy już nic nie pomagało na bardzo przesuszone skórki
helps with chapped lips
+ efekt chłodzenia cools the lips
moja ocena: 9/10 za zapach


Z kosmetyków kolorowych do makijażu ulubieńcami zeszłego miesiąca były takie oto cosie:


Puder brązujący z Wibo, odcień 04
Podkład numer 1 dla mnie, och, ach, ja nie mogę, aja jaj, Soraya matująca, numer 01 jasny beż
Korektor Astor Perfect Stay
Cień w musie/ kremie Rimmel 007
Tusz do rzęs Chanel


Bronzer Wibo:
+ tani
+ przyjemnie pachnie smells nice
+ nie ma drobinek no shimmer
+ dobrze się trzyma w ciągu dnia lasts long
nie mam mu nic do zarzucenia nothing to reproach
moja ocena: 10/10

Cień w kremie Rimmel, 007 Rimmel eyeshadow mousse:
+ fajnie rozświetla highlights
+ długo się utrzymuje (bez bazy) lasts long even without a base
moja ocena: 9/10


Fluid Soraya, to jest w ogóle temat na osobną notkę, także cierpliwości. <3
Soraya face foundation waits for its longer review as it's my fave foundation of all times. Be patient. <3


DENKO Project pan
Korektor Astor conceiler:
+ dobre krycie cieni pod oczami, na czym bardzo mi zależy hides dark circles
- jest go mało very little amount in the package
- drogi expensive
moja ocena: 9/10

Tusz do rzęs Chanel, czarny oczywiście black Chanel mascara:
ide-kurka-alny! IDEAL!
 + kupiłam go baardzo taniutko na allegro
quite cheap (small amount)
 - jest go mało, bo tylko 1,2ml, ale to 1,2ml szczęścia
1,2ml of happiness
 + pogrubia
volumizes
 + wydłuża
increases
 + jedna warstwa działa cuda
one coat is enough
 + nie ma grudek
no lumps
 + nie osypuje się
doesn't fall down
 - niestety dość szybko wysycha:/ ale może to wina opakowania, bo nie zakręca się jak to pełnowymiarowe, ale zwyczajnie się wkłada, klik i już
unfortunately dries out quite fast, but probably it's the packaging's fault - doesn't screw as usual but just clicks
moja ocena: 11/10


A jak Wasi ulubieńcy? Coś się pokrywa z moimi?;)
What about your October's favorites? Do we share any?;)

niedziela, 30 października 2011

Płyny do płykania jamy ustnej

Witam Was w tą o godzinę dłuższą niedzielę!

Chciałabym się podzielić z Wami opinią o dwóch produktach do pielęgnacji jamy ustnej. Płyny do tego służące, są dla mnie nieodzownym elementem jeśli chodzi o dbanie o zęby, świeży oddech i dobre samopoczucie. Używam ich po każdym myciu zębów. Jak wiecie jest na rynku mnóstwo takich produktów, jednak ja preferuję  tylko te bez alkoholu. Przy używaniu Listerine łzy same cisną się do oczu, co nie wróży dobrze przy przedwyjściowym myciu zębów, kiedy ma się nie wodoodporny makijaż! Do pewnego czasu kupowałam płyn z Colgate, ale znalazłam świetny zamiennik. Jest nim płyn Dentalux, który kupuję w Lidlu.
Oba z racji braku alkoholu w składzie nie pieką, chronią przed bakteriami, kamieniem nazębnym, próchnicą. Colgate chroni dziąsła, zawiera fluor chroniący przed ubytkami, ma działać 12h. Każdego jest po 500ml, Colgate do kupienia w większości sklepów za około 16-17zł (czasem w promocji za  ok.10), Dentalux w Lidlu niezmiennie za 5zł. Colgate kupiłam ostatnio, bo był właśnie w promocji a do Lidla mi było nie po drodze, ale ostatnio mi się skończył i będąc w Lidlu znów kupiłam Dentalux. Pozostanę mu wierna! Tak samo jeśli chodzi o nici dentystyczne, te z Dentaluxa, są świetne i niedrogie.

  Używacie płynów? Jakie są Wasze ulubione płyny do płukania jamy ustnej?

sobota, 22 października 2011

Bioderma Sebium Hydra

Cześć Dziewczyny!
Kończę resztkami sił krem z Biodermy. Jako posiadaczka cery tłustej i mieszanej, postanowiłam kupić go w celu wypróbowania.
Jest to krem nawilżający do osłabionej, tłustej cery, łagodzący, przywracający komfort.
  • 40ml, ok. 40zł
  • lekka konsystencja light
  • przyjemny, świeży zapach smells very nice
  • szybko się wchłania absorbs quickly
Pierwsze stosowania super, ale zauważyłam, że po jakimś czasie przy przetarciu twarzy ręką, roluje się razem z makijażem. Nie jest to wina podkładu itp., bo sprawdziłam, że jak go nie użyję, to makijażowi nic się nie dzieje. Wiadomo, że lepiej nie dotykać twarzy bez potrzeby, ale zaswędziało mnie czoło, patrzę a tu normalnie wałki się robią z tego kremu!

Creamy, soft hydrating face cream for oily skin. At the end may start blocking the pores. When I used it, the cream in the evenings started to rub away and take my make up off which was really weird for me.
Kupiłam go już jakiś czas temu, w promocji w SP, przy zakupach za 30zł (?) można go było kupić za 10zł. Wiem, że nie kupię w cenie regularnej zwłaszcza, że usłyszałam od przyjaciółki, że u niej pod koniec stosowania bardzo jej zatykał pory.
Mwah!

środa, 12 października 2011

Denko tudzież dno. Products finally used.

NARE-kurde-SZCIE!

Męczyłam się tyle czasu, żeby to wszystko zużyć, ale w końcu!
Produkty, które chcę Wam dzisiaj pokazać służyły mi trochę czasu. Jedne bardziej, drugie mniej. Mam kilku faworytów, kilka porażek. Mowa będzie o balsamie pod prysznic Kamill, peelingu pod prysznic Eveline, balsamie Soraya, żelu do higieny intymnej Ziaja, peelingu do twarzy Soraya - morelowym, odżywce od czyjejś babuni - nie mojej na pewno, kulce Ziaja soft, oraz kremie pod oczy znów Soraya.

Klick on "Czytaj więcej >>" to see the review of some products I've used recently. These were:

Kamill Wellness shower olive-balm 
Soraya Firming SPA body balm
Eveline Slim Extreme 3D anti-cellulite peeling
Ziaja Intima protective liquid for intimate hygiene
Joanna hair balm
Ziaja soft anti-perspirant
Soraya under-eye cream with collagen


Jeśli jesteście zainteresowane co o nich myślę i jak się sprawowały, to zapraszam dalej:)

Zobacz też

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...