Paczący

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą perfumy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą perfumy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 23 marca 2013

Perfumy w olejku - Maysoon - orient na maksa!

... prosto z Dubaju, które zostały mi przywiezione przez moją ukochaną siostrę jakiś czas temu. Jest to cudne turkusowe pudełko ze srebrnymi literami arabskimi. Gdy zdejmujemy pokrywę, w środku dumnie stoi srebrna buteleczka i już unosi się cudny, intensywny zapach. Typowo arabski. Mocny. Idealny na letni wieczór. Kropelka na nadgarstkach i za uszami i już jestem gdzieś w okolicach tego słynnego hotelu w kształcie masztu albo tego najwyższego budynku na świecie a z nieba leje się żar. Nie byłam, ale jak je wącham, to słowo daję, że tam jestem:) Cześć, tak w ogóle:*


 Są baardzo trwałe. Nie zmieniają swojego zapachu na skórze nawet po wielu godzinach. Następnego dnia bardzo ładnie je czuć w miejscu, gdzie zostały nałożone! Strasznie je lubię, dlatego staram się je oszczędzać również z racji tego, że są w PL niedostępne;) 
U nas ich nie dostaniecie, ale możecie poszukać innych orientalnych perfum w olejkach na helfy.pl, czyli dokładnie TUTAJ

Lubicie  perfumy w takiej formie?

środa, 20 marca 2013

Kolekcja nałogowego niuchacza

Cześć!

Jaki zmysł macie najbardziej wyostrzony? Ja zapach. Jak coś pachnie, to muszę to mieć. Myślę, że umiem rozpoznać wiele różnych zapachów. Z nimi kojarzą mi się różne rzeczy, wspomnienia. Przez zapach mogę opisać gdzie byłam, z kim i kiedy. To się nazywa chyba pamięć zapachowa, albo w tym momencie sobie wymyśliłam ten termin, ale w każdym razie wiecie o co mi chodzi na pewno;)
Od wielu lat może nie kolekcjonuję, ale lubię mieć dużo różnych flakoników pełnych miłych zapachów na różne okazje. Zmieniam zapach prawie codziennie i tak jak z muzyką dopasowuję go do nastroju, stroju i okoliczności. Mam małego bzika na tym punkcie, ale ciut mniejszego niż tego, co mam na punkcie lakierów do paznokci;) Oto moja mała gromadka, która mieszka w takim oto, oczywiście fioletowym pojemniku, który mam dzięki zestawowi YR, otrzymanego pod choinkę od szwagierka:)




1. Eau du Noir - nowość od Przyjaciółki. Ciężkie, typowo na wieczór, eleganckie, podobne do COCO Chanel czarnych.
2. Chloe Intense - moje ulubione na wieczór, też ciężkawe. Uwielbiam. Poluję ostatnio na białą wersję:)
3. Nowość od Siostry Oriflame Paradise - słodkawe, jakby delikatnie migdałowe.
4. Najukochańsza ever 212 Carolina Herrera, już kolejny flakon! Świeże, cudne, kocham!
5. Zdobycz od Przyjaciółki FM Luxury Collection 141, czyli Versace- Bright Crystal. 
6. Ostatnia wygrana u Gosi - Mango Lady Rebel, perfumy i balsam do ciała - pysznie pachnące poziomki, czyli moje ukochane owoce:))


7. Biedronkowy odpowiednik DKNY Be Delicious o wdzięcznej nazwie Be4Me.
8, 9. Kolejne dwie zdobycze od Przyjaciółeczki: Sisley Eau de Sisley i Lancome Ô de Lancome
10-15. Próbki Avonowe sztuk sześć: 2x 60's Mod, Patrick Dempsey, Bond Girl, Christian Lacroix, Individual Blue For Her.


Ile Wy macie perfum w swoich zbiorach? 
Jakie są Wasze ulubione?

wtorek, 12 lutego 2013

DNKY Be Delicious dla ubogich, czyli ich Biedronkowy odpowiednik

Hej Laski!
Pamiętacie perfumy z Lidla Madame Glamour pachnące identycznie jak Chanel Mademoiselle? Miałam je, bo lubię kupować coś jak oryginał, ale za dużo mniejsze pieniądze!
Jak widzicie w tytule, dzisiaj kolejny post z produktem niemal identycznym jak oryginalny, ale dużo tańszym. Post odrobinkę porównawczy. Będąc w SP często podchodzę do szafy z perfumami i niucham sobie do woli różności marząc o ich posiadaniu. Tak było z DKNY Be Delicious, które jak dla mnie pachną zielonymi jabłkami. Oryginału nie miałam, ale flakon wygląda tak, zresztą dość przyzwoicie:


Mój flakon Laura Castello Be 4 Me natomiast wygląda jak poniżej, a kartonik jest bardzo podobny do orginalnego, przyjamniej kolorystycznie, co same możecie stwierdzić:


Możecie sobie powiększyć zdjęcia i przeczytać skład.
Mnie trochę, na plus, zdziwił fakt, że perfumy są bardzo skoncentrowane - 80%!


Butelka bardziej pociągła, można powiedzieć, że zbliżona kształtem do gruszki. Nie posiada korka, ale w torebce nie ma prawa sama zacząć "psikać", dlatego, że nad tym, co naciskamy jest srebrna jakby-obręcz. Do niej przywiązana jest ozdobna biała wstążka.


Kolor też taki sam jak w DKNY, mianowicie zielonkawy.


Zapach DKNY od środka:
Nuty głowy: magnolia, jabłko, grejpfrut, ogórek Serca: róża, fiołek, tuberoza, konwalia Podstawa: ambra, nuty kwiatowe, drzewo sandałowe, drzewo Cena 100ml DKNY wacha się od ok. 110-205zł a Biedronkowy odpowiednik Laura Castello Be 4 Me za tyle samo kosztowałby 43.26,-
Zapachu w buteleczce znajduje się 15ml i zapłacicie za niego całe 6,49!!! Zastanawiam się czy nie wykupić całego "nakładu", bo w moim sklepie nie było ich wcale... :/


Znacie Biedronkowe perfumy? Używacie?
Jak się zapatrujecie na pisownię "ten perfum" zamiast "te perfumy"? Ja nienawidzę jak nie wiem - tego jak i ignorantów!:p


piątek, 9 listopada 2012

Zupełnie nowe nabytki i już jestem happy!

Hej Piękne!

Kupiłam od Cammie z No to pięknie! paletkę Sleeka Oh So Special, którą niedawno sprzedawała wraz z innymi pięknościami, bo:
1) uwielbiam te paletki
2) kolory w niej są świetne
3) tej nie miałam
4) Cammie oferowała znośną dla mnie cenę:)
Szybko dostałam paletkę, a co! Ale, nie tylko... Ta urocza osoba wpakowała do koperty jeszcze kilka innych rzeczy, które mnie zaskoczyły i bardzo ucieszyły. Oto i one:


Dostałam aż 40ml kremu do drenażu limfatycznego- Fangocrema Dren. Można sobie przeczytać "z czym to się je", ja przyznam szczerze, że pierwszy raz moje oczy widzą coś takiego, ale oczywiście spróbuję!:) Jest jeszcze słoiczek czarnego jak smoła proszku, to eyeliner jak mniemam. 


Poza tym kupiłam sobie (od razu po przeczytaniu posta jednej z Was!!!) w Rossmannie ten lakier z Wibo nr 5. To była miłość od pierwszego wejrzenia!!!

Najważniejszą jednak rzeczą jest zakup moich ukochanych perfum EWER! Carolina Herrera 212 aż 100ml, więc starczy, teoretycznie, na dłużej. 2x50ml, poniżej poprzedni flakon, 30ml "dostany" pod choinkę w zeszłym roku, oszczędzany, że ho ho! Teraz nie muszę, co zresztą czuć, bo zapach unosi się nade mną odkąd wstaję:) Jeśli będziecie miały okazję poniuchać, to koniecznie! :) Och szkoda, że teraz nie możecie tego poczuć!
To jest tester, który kupiłam sobie na imieniny na Allegro i zapłaciłam za 100ml tylko odrobinę więcej niż za te 30ml kupione w SP.

A jak Wasze humorki weekendowe?
Poprawione tym, co tygryski lubią najbardziej, czyli zakupami?;)

Zobacz też

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...