Paczący

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CynthiaRowley. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CynthiaRowley. Pokaż wszystkie posty

środa, 15 maja 2013

Pierwszy cykl - lakierowe nowości 8/8 - perłowo-różowa Cynthia Rowley + KONKURS :D

Hello Drogie Wy moje!

Ostatni lakier!!! Cykl zaczął się perłą - łososiową, skończy bardzo podobną, ale różową. Z większą perłą. Druga Cynthia Rowley a jakby nadal Oriflame 20781.1 Cloverhaze, którego oczywiście już się pozdbyłam, bo nie mogłam wytrzymać z nim pod jednym dachem! 

Jesli chodzi o kolor, to jak widzicie, jest to nic innego jak świński róż z połyskiem, tyle mogę powiedzieć na jego temat. Wprost nie cierpię takiego odpustu!!! Oj pani Cynthio.. cóżeś pani wymyśliła dobrego... Może i kiecki, czy inne szmaciury projektujesz spoko, może to ci wychodzi, ale ten kolor, to jakaś porażka. Total klapa! Pańcia 70+ numer dwa, zaraz po Ori. Jesli nie przed.
 Smugi widać na kilometr, jak to w przypadku pereł (czy niektórych matów).
 Tyle samo go jest, co poprzednika - 15ml, pędzelek taki sam jak ten TU.
Poręcznie się maluje.
Bardzo szybko wysechł, co jest chyba, poza pędzelkiem, jedynym plusem...

No i tym bardzo nieoptymistycznym akcentem kończy się mój pierwszy cykl lakierowy poświęcony nowościom, które są ze mną od niedawna, skrzętnie zbierane lub od kogoś "dostane". Prosz, jest i rym:D


Jestem bardzo ciekawa, który lakier z całego cyklu moich nowości podobał się Wam najbardziej...

Zróbmy w takim razie mały konkursik z okazji  440 obserwatorów i ilości "diabelekich wyświetleń" - 66.666. Piszcie w komentarzach, który z tych ośmiu lakierów najbardziej przypadł Wam do gustu i dlaczego, zostawcie także swój adres mailowy. Macie czas do 19 maja, czyli do niedzieli, do 23:59. Wyniki ogłoszę zaraz w poniedziałek:D I tyle :D

Po kolei podaję Wam poniżej wszystkie linki - łatwo wrócicie do każdego z nich i będziecie mogły się zastanowić, który jest według Was najfajniejszy:
8. różowa Cynthia Rowley powyżej

Do wygrania fajna niespodzianka dla dwóch osób, których odpowiedzi będą najciekawsze i najbardziej mi się spodobają :) :D Klikajcie, oglądajcie, głosujcie i wygrywajcie. 

Zapraszam i życzę Wam powodzenia!

wtorek, 14 maja 2013

Pierwszy cykl - lakierowe nowości 7/8 - niebieska Cynthia Rowley

Cześć Kochane!

Powoli zbliżamy się do końca, jak widzicie dzisiaj już siódmy z ośmiu lakierów, jakie chciałam Wam pokazać. Przechodząc do rzeczy - dostałam dwa takie lakiery na urodziny od Przyjaciółki. Cynthia Rowley?! W ogóle nie wiedziałam co to za marka itp., ale dzięki "wujowi dżi" się dowiedziałam, że to jakaś pani projektantka, która "macza palce" również w lakierach. Na czymkolwiek to ma polegać:P 
Wiem, że są dostępne w TkMaxxie, bo widziałam przedwczoraj jeszcze inne kolory, ale się nie skusiłam na żaden... Mój, ten jeden z dwóch jakie posiadam, wygląda tak:

Ja to już nie wiem... 
Tego nie widać na zdjęciu w ogóle, ale on w buteleczce wygląda jakby był z fioletowymi tonami, za to na paznokciach zupełnie granatowy. W buteleczce jest wprost niesamowity! Szkoda, że na paznokciach tego efektu nie widać :(
Buteleczka zawiera aż 15ml, poręcznie się maluje dzięki tej dużej zakrętce, przynajmniej mnie takie coś odpowiada, nie wiem jak Wam. Pędzelek jest średniej długości, na szerokość dla mnie też OK!

 Wykończenie też mnie zaskoczyło, bo jest matowe. Na zdjęciach dwie warstwy, chociaż jedna też pokryła całość bez większych smug (jak to w matach), ale wolałam dać dwie. Bardzo, ale to bardzo szybko wysechł!
  
Nie zauważyłam bąbelków ani nic niepokojącego. Ot, matowy lakier.
 
Właśnie, matowy. Dlatego postanowiłam sprawdzić jak będzie wyglądał w wersji "na błysk", więc SV poszedł w ruch i otrzymałam taki efekt:
 Chyba lepiej, prawda?
 Zacie te lakiery?
Którą wersję wolicie? Mat czy błysk?


________________________________________________________________________________

P.S. Jutro koniec :D Ostatni z ośmiu moich nowych lakierowych przyjaciół. Cynthia Rowley w kolorze perłowego różu... Zobaczycie same - jest... opadnięte u mnie wszystko... ;]
Zobaczcie jeszcze, co udało mi się wczoraj uchwycić ;) Diabelska liczba, hiehiehie ;)


Buziaki!!! :*

poniedziałek, 6 maja 2013

Nowości cz.1 - Na pierwszy ogień lakiery

Hej Dziołszki!

Nawet podczas mojej nieobecności udało mi się uzbierać dość pokaźną ilość nowości kosmetycznych. Też tak macie? Ach, te kobiety... Nie ma ich a kosmetyków i tak przybywa co nie miara... :P Mam też sporo ciekawych nowości do pielęgnacji, ale o tym, to już jutro.
Dzisiaj rządek nowiuśkich lakierów. Niektóre jeszcze nawet nie śmigane! Serwuję właśnie teraz, plus kuleczkowy pędzelek z Essence, na który się czaiłam i czaiłam aż w końcu znalazłam, w którejś z Natur i w końcu kupiłam! Bardzo fajna kuleczka i niedroga - 7zł! Powoli staje się moją ulubienicą :)


Na lewo patrz i jedziemy:

perłowy łosoś Oriflame - 20781.1 Cloverhaze (prezent)

delikatny wiosenny żółtek z Miss Sporty - nr 453

limonka Essence - 138 L.O.L

jej wysokość niebieścistość Essence - 125 Absolutely Blue (prezent)

jak dotąd najpiękniejeszy na świecie fiolet jaki posiadam - Bell Glam Wear nr 423 (prezent)

znów fiolet, bo ich NIGDY DOŚĆ - maleństwo od Selene - nr 208

duet Cynthia Rowley - nie mają numerków, ani nazw - nie znajdę ich w internecie :/
W każdym razie jeden jest niebieścisty tak, że takiego odcienia jeszcze w życiu nie widziałam (!!!), drugi różowiutki. (prezent)
Tak wyglądają w lepszym świetle:

Przyznam, że pierwszy raz mam lakiery od Cynthii Rowley, zresztą to również prezent:) Jeszcze do końca nie miałam okazji ich wypróbować, ale już się nie mogę doczekać i pokażę Wam je na pewno! I to szybko! :) 

Macie specjalne życzenia, co do kolejności, w której chciałybyście zobaczyć jakiś z powyższych kolorów?

Moc uścisków!

Zobacz też

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...