Paczący

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tusze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tusze. Pokaż wszystkie posty

sobota, 27 kwietnia 2013

Tuszowa taniość/dobroć - Colour Chic Big Volume Elastic Mascara

Cześć!!!

Czasem w Pepco można znaleźć jakąś perełkę. Nie tylko kosmetyczną, ale oczywiście skupię się na kosmetycznej perełce, którą znalazłam ostatnio. Wzięłam ten tusz na próbę, bo moje oczy widziały go po raz pierwszy i kosztował tyle, że ciężko było by nie skusić się i po prostu go nie wypróbować!


Colour Chic, bo tak się nazywa - kosztował 6zł bez gorsza.


Opakowanie 11ml, zamknięte w kartoniku = nikt nie otwierał i nie wysuszał go wcześniej bez potrzeby, gapiąc się nie wiadomo na co. Do znalezienia niedaleko kas. Szczoteczka włosowa, kształt, jak widać standardowy. Nie ma problemu z rozczesywaniem, nakładaniem, ogólnie aplikacją. Sprawdza się bardzo dobrze. Nie jest wodoodporny, ale to dla niego na plus, bo już mam dwa wodoodporne, które zmywa się ciężko i prawie wyrywam sobie rzęsy próbując je zmyć. Oczywiście oba z Maybelline, ale ukochana Bioderma sobie radzi! W przypadku tego usuwanie go, to też żaden problem!
Na zdjęciu jedna warstwa, która uważam jest bardzo zadowalająca. Rzęsy są fajnie rozczesane i rozdzielone. Po dwóch jest jeszcze lepiej, ale aktualnie nie dysponuję fotką :/


Spotkałyście się z nim? Lubicie Pepco'we kosmetyki?

poniedziałek, 10 grudnia 2012

Maybelline Lash Stiletto

Witajcie moje Kochane!

Biedronka nie przestaje mnie zadziwiać! Uwielbiam ten sklep [jak mówią niektórzy - dla plebsu - piona wszystkim plebsiakom takim jak ja!:)] nie tylko za cudowne świeczki LaRissa, którymi zastępuję te z Ikei, bo nie mam do nich łatwego dostępu, za produkty spożywcze, ale i kosmetyki. Ostatnio moim mega ulubieńcem stał się żel micelarny do mycia twarzy z BeBeauty i krem do rąk z poprzedniego posta! Przy kasie zaskoczyła mnie obecność kosmetyków z Maybelline - lakiery Colorama za 6.99* a także zestawy świąteczne: dwa tusze Maybelline lub tusz i lakier*. Nie wiem dlaczego nie brałam w ogóle pod uwagę tej drugiej opcji i mając JUŻ sześć tuszy wzięłam kolejne dwa. Jeden to Maybelline Lash Stiletto w kolorze brązowym - co może być minusem jeśli kochacie tylko i wyłącznie czarne maskary - tak jak ja, a drugi to Maybelline Volum' Express już czarny. Oba zestawy kosztowały 16.99,- co uważam jest super ceną! Rzuciłam zestaw na taśmę niemal bez zastanowienia.
Dzisiaj użyłam tego brązowego i muszę powiedzieć, że mimo, że nie jest to moja ulubiona czerń, to tusz jest super!
*chyba

Do całego makijażu oka użyłam też cieni z Technic Electrix Beauty zaznaczonych poniżej i srebrnego linera z Beauty UK, który jest porównywalnie cudowny jak ten fioletowy, którego mogłyście oglądać TUTAJ
Makijaż z racji wybranych przeze mnie kolorów jest dość mroźny, ale wydaje mi się, że ten brąz delikatnie go jednak ociepla;)
Nie jestem fanką brązowych tuszy, ale ten na prawdę super rozdziela i rozczesuje rzęsy a także delikatnie je pogrubia, nie tworzą się grudki i wystarczy jedna warstwa do uzyskania takiego efektu jak widzicie na zdjęciach! Jedynym minusem jest ten nieszczęsny kolor, ale jak się kupuje dwa tusze na raz, to jeden może być inny (czyt.nie czarny) moim zdaniem:) W tym drugim zestawie z lakierem był ten Volum' Express czarny, więc możecie wybrać czy chcecie dwa tusze - brązowy i czarny, czy jeden czarny i lakier do paznokci. 
To wszystko za całe 16.99,-
Super, prawda?

wtorek, 4 grudnia 2012

Pierwszy, drugi, trzeci, czwarty, piąty tusz i... już

Hej Dziewczyny!

Z ilu rzeczy korzystacie na co dzień jeśli chodzi o makijaż? Dla mnie mogłoby nie istnieć nic poza korektorem pod oczy i tuszem do rzęs. Bez tego nie wychodzę z domu nawet wyrzucić śmieci, chociaż to nie moja działka;) Tusz?! Spoko, tylko dlaczego akurat pięć? Ano odpowiedź jest bardzo prosta.
Nie pamiętam od kiedy szukam ideału. W facetach tak nie szukałam ideału jak wśród tuszy do rzęs, zresztą w tym przypadku jest dużo większe prawdopodobieństwo znalezienia go! :p
O co chodzi z ideałem wśród tuszy? Podobno głównie o szczoteczkę. Mnie jest w sumie obojętne czy szczoteczka jest silikonowa czy "z włosów" chociaż najczęściej i najchętniej sięgam po te drugie. Sylikonowa bardziej boli jak się nią dziabnie w oko przez przypadek, takie mam bolesne spostrzeżenia ;) Najlepsze jest to, jak się ma już cały make-up i zostaje tylko pomalować rzęsy i nagle bach! szczota ląduje w oku i te łzy tak lecą i cały misternie szykowany i dopracowany makijaż płynie razem z tymi łzami i dupa zbita, trzeba zaczynać od nowa:( Znacie to?
No, ale teraz do rzeczy. To moja bardzo skromna kolekcja. Zacznę od tego, który mam najdłużej:

Golden Line udający Volume Milion Lashes z L'oreal - szczoteczka sylikonowa, tusz generalnie wydłuża, jest dość wodnisty i dobrze poczekać po nałożeniu, żeby się nie odbił nad powieką. Używam go z jakimś tuszem, który skleja rzęsy, bo ten je potem fajnie rozczesuje. Kupiłam w sklepie "wszystko po..." dokładnie za 9zł
Bourjois Volume Glamour Ultra Curl - Szczoteczka delikatnie wygięta, tusz fajnie rozdziela rzęsy, wydłuża i podkręca. Kupiłam w promocji za około 30zł w Rosku. Efekt można zobaczyć np. TUTAJ. Jednak już powoli zaczyna być suchy:/ Nie cierpię tego w tuszach, bo po jakimś czasie trzeba się namachać, żeby cokolwiek zostało na rzęsach!
Rimmel Glam Eyes Lash Flirt Volume Lift Mascara - szczoteczka sylikonowa, tusz raczej wydłuża niż pogrubia, nie skleja rzęs, tylko fajnie je rozdziela i lekko podkręca. Kupiłam ostatnio w Pepco za 9.90,- :)

W promocji Rossmannowej -40% dorwałam aż dwa tusze:
 Maybelline The Falsies Volum' Express - świetnie pogrubia i podkręca, szczoteczka włoskowa, niestety kupiłam wodoodporny, ale jakoś daję radę ze zmywaniem go. Nie żałuję, bo efekty są super! Marzyłam o nim od dawna, jak zobaczyłam u jednej dziewczyny na YT jakie ma po nim rzęsy.. Kupiłam za około 22zł, regularnie kosztuje około 37,- w Rossmannie na przykład.
Następnego dnia kupiłam ten sławny Wibo Extreme Lashes
 Szczoteczka z włosa dość prosta, dobrze się nią maluje i ładnie rzęsy wyglądają. Zmywanie w porządku. Nie wiem po co to piszę, bo wszystkie go przecież znacie;) Kosztował koło 5-6zł.

Tyle, mam ich tylko a może aż pięć, ale jak już wspominałam poszukuję ideału, chociaż najbliżej do niego jest temu z Maybelline. Mam tylko nadzieję, że nie wyschnie szybko jak ten bardziej znany tradycyjny żółtek z Maybelline, którego kiedyś miałam i też był bardzo, bardzo dobry, ale wysechł szybko :(
Jeśli chcecie mogę dorzucić jak każdy wygląda na rzęsach...

Jaki jest Wasz tuszowy ideał?


środa, 23 maja 2012

Jak wygląda Bourjois Volume Glamour Ultra Curl na moich rzęsach

Hej Dziubaski! :)

Od dnia zakupu zdążyłam już przetestować nowy tusz z Bourjois kupiony w Rossmannie w promocji za prawie 30zł. Wiele się po nim spodziewałam. Myślałam, hm Bourjois, przeceniony z iluśtam, powinien być dobry. Tym czasem okazało się, że trochę się rozczarowałam, dlatego następnym razem, jeszcze mam nadzieję w maju, kupię w SP fioletowy Maybelline (chyba) Falsies...

Na powiekach mam cienie Sleek z paletki Storm (moja ulubiona, muszę kupić nową, bo większość już mi się skończyła:/) i eyeliner z Wibo, również ulubiony.
Zdjęcie w świetle dziennym.
No i jak Wam się widzi? 
Możecie mi polecić jakiś super tusz pogrubiający? Jaki sobie kupić? Polećcie coś, błagam! :* 
Miałam kiedyś żółty z Maybelline, ale szybko wysechł:/
Ściskam Was mocno!

środa, 18 kwietnia 2012

Mascara Scandal(!!!)eyes Rimmel

Witajcie moje drogie!
Jakoś nie mam czasu ostatnio pisać więcej, właśnie zauważyłam, że prawie kończy się kwiecień a u mnie jeden wpis...

No, ale dzisiaj mam dla Was recenzję tuszu Rimmel Scandaleyes.
Można go kupić na pewno w wielu drogeriach, ja swój kupiłam w Rossmannie za około 22zł, w regularnej kosztuje ok.27.


Opakowanie 12ml, kolor oczywiście czarny (001 black), szczota gruba jak nie wiem, niewprawione użytkowniczki mogą mieć problemy, żeby nałożyć go tylko na rzęsy a nie na powieki dookoła.
Niestety ja nie jestem z niego w ogóle zadowolona! Oczekiwałam, że będzie pogrubiał, ale nie sklejał tak strasznie jak to robi.
                             jedna warstwa                                                      dwie warstwy i widoczne sklejenie rzęs
Dobrze, że w międzyczasie zamówiłam jakiś zestaw z Avonu z tuszem i stosuję tamten a ten leży i sobie gęstnieje:p Chyba dam go szwagierce, która chętnie zbiera po mnie kosmetyki, których ja już nie używam. Na pewno się ucieszy, bo jest nowy, ale nie spełnia moich oczekiwań! Nie kupię na pewno przenigdy!

W weekend wybieram się do stolycy do siostry i zamierzam wybrać się do teatru i na Chór Kobiet, w którym ona bierze udział. Polecam wpisać sobie na youtube hasło Chór Kobiet i będziecie mogły zobaczyć co to jest. Bardzo 'babska' inicjatywa :D Jadę sama, bo mój szanowny małżonek będzie łaził po jaskiniach. A ja z moją klaustrofobią pasuję.
W niedzielę mam urodziny, ale póki co żadnych planów. Dzisiaj wybieram się z przyjaciółką do galerii na spotkanie więc może nie omieszkam sobie kupić prezentu ;)

Ściskam i do następnego!
Miałyście ten tusz? Jesteście zadowolone?

czwartek, 24 listopada 2011

Vollare Look Nice Mascara Expert Lashes

Producentem maskary Vollare Look Nice Mascara Expert Lashes jest firma Verona Products Professional. Na opakowaniu widnieje informacja, że produkt nie robi grudek (no clumps), natychmiast pogrubia (great volume immediately), oraz nadaje im profesjonalny wygląd (expert lashes).
Szczoteczka jest dość duża, z gęsto rozmieszczonymi włoskami dzięki czemu na rzęsy nakłada się odpowiednią ilość tuszu, co pozwala na ich pogrubienie i wydłużenie jednocześnie.
Dla mnie to najistotniejsze jeśli chodzi o tusze, aby robiły te dwie rzeczy.

Przy jednej warstwie efekt już jest bardzo zadowalający! Rzęsy są super wydłużone. Przy drugiej, są pogrubione i faktycznie nie mają grudek. Jak dla mnie bomba, i przy tej cenie, około 7-11zł (zależy gdzie), żal nie spróbować.
jedna warstwa / one coat
dwie warstwy / two coats
Moja ocena: 10/10
Także polecam :)


Co myślicie?

Zobacz też

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...