Paczący

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą YvesRocher. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą YvesRocher. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Tej 10-tce mówię "pa, pa"

I w końcu wyrzucam puste opakowania!
W tym miesiącu poszło mi kiepsko, jeśli chodzi o ilość zużytych rzeczy, za to nowych przybyło dość sporo;) Jednak nie będę narzekać, że mam czegoś za dużo:) Przechodząc do rzeczy, czyli do zdenkowanych produktów, oto one:


1. Pharmaceris X-Ray-Liposubtillium - łagodząco-regenerujący krem do twarzy i ciała narażonego na naświetlania; z kwasem foliowym, woskiem pszczelim i D-pantenolem
2. Antyperspirant w sztyfcie Fa NutriSkin
3. Woda termalna Uriage - słona w smaku, ale działa ok, chociaż wolę LRP albo Avene
4. Żel pod prysznic OS o bardzo przyjemnym zapachu mango i macadamia. Mam jeszcze limonkę, ale nie chce mi się jej używać ze względu na zapach:/ Moimi ulubionymi są: lukrecja, malina i ten.
5. Płyn mincelarny Vichy - miniaturka
6. Podkład mineralny Anabelle Minerals w odcieniu Golden Fair, który kiedyś wygrałam u glamourki89
7. Korektor Miss Sporty kolor 001 light, zamiennik już kupiony:)
8. Bronzer Vollare - już czas się z nim rozstać, bo ma ze sto lat - chociaż był w porządku...
9. Dermaglin biomaseczka przeciwtrądzikowa - Zielona Glinka Kambryjska, Olej Jojoba, Arnika, Rumianek - fajna, wrócę do niej, bo bardzo polubiłam glinki:)
10. Najzwyklejszy krem Nivea - dobry na wszystko, w domu muszę go mieć ZAWSZE!

Na dzień dziecka od rodziców dostałam coś takiego:D

Zestaw z YR: (oczywiście fioletowy) lakier w kolorze 102-Aubergine i tonik przeciwtrądziwkowy Pure System, zmniejszający pory i matujący. Już go oczywiście używałam i jestem bardzo zadowolona, zrobię pewnie recenzję, tylko jeszcze chwilę się z nim zaznajomię :) Pachnie bardzo fajnie i jeszcze fajniej działa! 

Po odwiedzinach Siostry okazało się, że mam o wiele za mały pojemnik na przechowywanie lakierów do paznokci, ponieważ zostałam zabrana na jeszcze urodzinowe zakupy, że urodziny miałam w kwietniu. Wybrałam sobie zestaw lakierów w TkMaxxie - Color Club, których jest 7, poza tym również w TkMaxxie kupiła mi trampki i baleriny, bo akurat tych drugich miałam deficyt. Skoczyłyśmy też do lumpa na szmaciane zakupy i obie wyszłyśmy bardzo usatysfakcjonowane :) Niestety wczoraj już pojechała. Normalka, koniec weekendu = do roboootyyy... Zajebiście jest mieć siostry! Oczywiśćie nie dlatego, że coś kupują z okazji zaległych urodzin, itp.:P


Chyba nie starczy mi paznokci... Ale płakać nie będę;)

Jak tam Wasze denka i prezenty na dzień dziecka?!


sobota, 26 stycznia 2013

Same nowości-cudowności! :D

Hej Kochane!

Dzisiaj chwalę się na maksa, bo rozpieszczana jestem przez wszystkich do okoła! Wspomniane różowe cudeńko wygląda następująco i jest szybkie, różowe, małe, idealne!


Paletka z Sephory - Color Pop-Up Store jest przeboska, dzisiaj robię sobie nią makijaż, ale chyba zgłupieję, bo nie będę mogła się zdecydować na kolor cienia, błyszczyka itp., itd.!


Można oszaleć, co? Wyczytałam na blogu którejś z Was, że jest promocja na nią, że zamiast 190zł można ją mieć za 90, ale zniknęły z Sephor pewnie jeszcze tego samego dnia, czemu się nie dziwię. W związku z tym została zamówiona na Allegro za 147zł już z kurierem.

Dalej paczuszka od mojej Kochanej Tamit24, która zaskoczyła mnie nią w szpitalu. Nagle przywożą mi kopertę od tej Cudownej Osoby... A w niej:


Z Yves Rocher cudownie malinowo jak nie wiem - kosteczka do kąpieli, balsam do ciała i żel pod prysznic! Maseczka złuszczająca, trzy piękne mydełka i mój pierwszy w życiu holoś z Golden Rose o numerze 107. Srebrniutkie cudeńko! Trzyma mi się bez żadnych problemów już chyba piąty dzień. Warstw do widocznego efektu użyłam co prawda aż czterech, ale to dlatego, że chciałam uzyskać takie właśnie krycie. Jest go 5,5ml, myślę, że ilość jest świetna, bo może wreszcie zużyję jakiś lakier do końca. Bardzo mi się podoba - dziękuję Kochanie jeszcze raz!!! :* Tamit24 prowadzi teraz akcję porównawczą holosi z Golden Rose i Eveline, na którą serdecznie zapraszam, bo zdjęcia, lakiery, "potyczki" tych dwóch firm są pięknie przedstawione! Sam Jej blog mega ewoluował i aż przyjemnie patrzeć jak się rozwiją:* Ściskam Cię Kochana mocno i gratuluję pomysłu z tymi walkami lakierów!:*

Do następnego Kochane moje, a w kolejnym poście obiecany makijaż z użyciem mojej mega-paletki;D
Buziole!

czwartek, 27 grudnia 2012

Najcudowniejsze Święta w moim życiu! - mam się czym chwalić... :D

Cześć moje Kochane!

Szybko zleciały te święta, co? No, mnie też właśnie, ale to przecież było do przewidzenia! Co roku tak jest, więc w tym nie mogło być inaczej.
Moje święta w tym roku były najcudowniejszymi Świętami Bożego Narodzenia jak do tej pory. W pełni doceniłam ich moc, przeznaczenie, cel i spędziłam je od początku do końca w gronie najcudowniejszej Rodziny jaką mam. Objadłam się co swoje, dostałam mnóstwo prezentów, których miało w ogóle nie być.
Oto, co znalazłam pod Choinką:

Mężuś dostał kosmetyków a kosmetyków: zestaw Old Spice, wodę Str8, książki ode mnie historyczne
od Siostry dostałam: cudowną ogromną torbę, dostaliśmy ramkę, świeczniki i kadzidełka
od Przyjaciółki kalendarz z Audrey Hepburn
od Szwagierka zestaw z Yves Rocher i dwie czekolady Studenckie - mleczną i białą... mmm kocham, tylko teraz nie mogę tknąć za bardzo:(
od Teściów i Szwagiereczki, która je sama wybierała: cienie Inglot z paletką


Rainbow 117
połyskujący DS 436
matte 375
Kocham je wszystkie!!!

Zaraz po wyjściu ze szpitala dostałam od Mężusia tusz z Chanel, ale on do choinki nie wytrzymał, bo jak zobaczyłam czarną torebeczkę z napisem Sephora i usłyszałam, że to ma wytrzymać do Wigilii, to go zamęczyłam i musiał mi dać:

Gratis dorzucam Wam moją fotkę przed Wigilią jak się ogarniałam z makijażem i pazurami, które w końcu były śliwkowe z topperem z Beauty UK, który udawał złoto z OPI w którymś z poprzednich postów.
W skrócie powiem, że miałam złote cienie, fioletową kreskę dość daleko wyjechaną i tyle.
Tu moja łapa gniecie bombkę u Rodziców Małża. Uwielbiam to robić, ale mnie gonią:( Bo ona jest taka ze sznurka i tam można trochę ścisnąć, to się robi wgniecenie;)

No i tyle o Świętach. Wracamy do rzeczywistości. Łykam sobie dalej moje 17 tabletek dziennie, piję specyfiki i czuję się najlepiej w całym swoim życiu. Nie zdziwię się jak pojadę na badania a tam mi powiedzą "Do widzenia, nic tam pani już nie ma". Serio. 
Całuję Was mocno i mam nadzieję, że Wasz stosunek do Świąt był/ jest pozytywny, i że widzicie ich sens a nie tylko "święta, święta i po świętach.. oby poszło w cycki, od jutra już dieta i znowu do pracy."

Pozdrawiam Was mocno i tulę do serca!!! :*
Wasza

Zobacz też

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...