Paczący

czwartek, 8 listopada 2012

Liebster blog - senkju, senkju! // UPDATE II

Witajcie Dziubaski:)

Zostałam nominowana przez Hannah, Fiorę i Yasinisi do tego wyróżnienia, za które właśnie się zabieram, ale najpierw jeszcze baner i zasady.
Dziewczyny wedle zasad nominowały 11 osób, w tym mnie, i zapytują o 11 rzeczy, czyli w sumie ja odpowiadam aż na 33 pytania:)
Ogólne zasady są następujące:

Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz je o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który nominował Ciebie.

Włosy proste czy kręcone? proste

Eyeliner czy kredka? kredka

Podkład czy BB cream? podkład, chociaż najczęściej nic ;)

Pod podkład baza czy krem? krem

Ulubione czasopismo? jeśli jakieś w ogóle, to Joy

Kawa czy herbata? kawa, ale tylko rozpuszczalna, z jednej łyżeczki, na pół z mlekiem, spienionym i syropem barmańskim o smaku waniliowym:)

Lato czy zima? tylko lato!

Dieta czy ćwiczenia? dieta

Róż czy bronzer? bronzer

Paznokcie naturalne czy żelowe? naturalne

Szpilki czy trampki? trampki

Pytania od Fiore:

Książka czy film? film

Zaręczyny tradycyjne czy szalone? tradycyjne

Ślub czy życie na tzw "kocią łapę" ? ślub

Sukienka długa czy krótka? krótka

Ulubiona pora roku? lato

Twój autorytet? rodzice, najstarsza siostra

Twoja największa wada i największa zaleta? lenistwo/ umiejętność słuchania

 Drink czy piwo? woda

Miasto czy wieś? miasto

 Ulubione ciasto? "pani Walewska" mojej teściowej i sernik mojej Macochy:*

Obiad czy deser? obiad

Pytania od Yasinisi:


Ile czasu zajmuje Ci blogowanie? robię to od ponad roku, a dziennie około 2h na przejrzenie Waszych blogów, odpisanie na komentarze itp:)

Pies czy kot? tylko pies

Jaki jest twój ulubiony serial? Wzgórza Hollywood, The City, z polskiego badziewia oglądam Pierwszą miłość;)

Co sądzisz o przyjaźniach nawiązywanych przez internet (nie mam na myśli portali randkowych
tylko znajomości blogowe/forowe)? Czy twoim zdaniem mogą się one przerodzić w takie prawdziwe, trwające latami? nie widzę różnicy między przyjaźnią internetową a tą "live", poza tym w necie poznałam mojego męża i uważam, zresztą nie tylko ja, że jesteśmy zajebistą parą;)


Co chciałabyś dostać na gwiazdkę? :) perfumy Chloe te białe, które dodawali do listopadowego Glossyboxa(?), ale duże, książkę, jakieś ubranie, lakier do paznokci z Gosha holograficzny, srebrny, tusz do rzęs z Chanel, puder z MACa, czekoladę Studencką, psakasę na wykończenie domu i na spłatę kredytu


Czego nie zjadłabyś za żadne skarby świata? nie ma czegoś takiego, bo jestem otwarta na nowe smaki i nie brzydzą mnie np. ślimaki itp.

Ulubiona dobranocka z dzieciństwa? Smerfy, Gumisie, cały Disney niedzielny

Wymarzona praca? podróżnik

Największe makijażowe faux pas? za ciemny podkład, za jasny korektor pod oczami, maska odcinająca się na linii żuchwy

Jakbyś miała mieszkać gdzieś poza Polską, to gdzie? Uzasadnij wybór. wszystkie anglojęzyczne, bo kocham ten język, jakiś kraj południowoamerykański, gdzie nie ma podatków i jest ciepło:D

Twój ulubiony łakoć (słodycz) to? Bounty, Milkyway

Moje pytania brzmią następująco:
Twój ulubiony lakier do paznokci: marka i kolor bądź numer
Twoja ulubiona szminka lub ogólnie produkt do ust
Ulubione perfumy
Wstydliwy nałóg
Ulubiona odżywka do paznokci
Ulubiony tusz do rzęs
Tani lakier do paznokci vs. drogi?
Ulubiony film
Czyj styl podziwiasz
Czyją figurę chciałabyś mieć
Ciacho, z którym umówiłabyś się na randkę.

A do odpowiedzi przyjdą:
Mela, Beauty and Stuff, lolita76548, Natalia, Dagna15, Agnusbe,
Ania, Justemois, Klamarta, RitaSter, oraz anioleek89

Pozdrawiam Was Dziewczyny i czekam na Wasze odpowiedzi!:)

środa, 7 listopada 2012

Toni&Guy odżywka do blondów - mała recenzja


Witajcie!


Na początku tego postu, krótka historia moich włosów. Otóż:

Bardzo długo, bo jakieś 12 lat farbowałam włosy na ciemne kolory: mahoń, ciemna czekolada, średni brąz... I zapuszczałam. Niestety któregoś pięknego dnia zapragnęłam zmiany. Przestałam farbować i hodowałam odrost ;) Później ponownie zapragnęłam zmiany i powrotu do swojego naturalnego koloru jakim jest ciemny blond a właściwie taki nieciekawy "mysi". W dodatku okazało się, że po 12 latach farbowania, pod spodem wyskoczyły mi już jakieś drobne siwe jednostki. (Jeszcze tyle do 30tki a tu już srebrne kłaczki na skroni? Come on!) Tak doszłam do tego, co jest teraz, czyli krótkie, acz będące w fazie wzrostu, (której nie znoszę!!!) włosy w kolorze blond. Odcień niby "jasny blond", ale widywałam jaśniejsze. Jasny blond nr 8 z Garnier Color Naturals. W związku z tym potrzebowałam odżywki do włosów, która choć trochę ochroni ten kolor i tym samym moje biedne rozjaśniane włosy. Wybrałam tę:


 
  
Wyhaczyłam ją w TkMaxxie za około 19zł, więc wiedząc, że odżywki i ogólnie produkty do włosów z tej firmy są droższe, wzięłam! Jestem z niej zadowolona z kilku powodów:
Zacznę od tych średnio ważnych:
1. Ma bardzo poręczne opakowanie z pompką, która ułatwia wydobycie odżywki podczas kąpieli pod prysznicem.
2. Odżywka bardzo ładnie pachnie i zapach ten delikatnie, nie natarczywie pozostaje na włosach po ich wyschnięciu.
3. Ma w sobie delikatne drobinki, które są widoczne na zdjęciach poniżej, po rozprowadzeniu produktu na dłoni.
4. Nie spływa z włosów, ale i nie obciąża ich.
5. Delikatnie je rozjaśnia nadając im blasku z powodu tych złotych drobinek, które w sobie zawiera.
6. W środku znajduje się 250ml produktu. Ja używam około 5ciu pompek do jednorazowego nałożenia po każdym myciu.   

Opis z jednej ze stron, na których można kupić tę odżywkę:

  


Na powyższych fotkach można przypatrzeć się i dojrzeć te złociutkie maleństwa, o których wspominałam.

Ogólnie kupiłabym ją jeszcze raz jak się skończy, i w związku z tym oceną, jaką jej daję jest 4/5 (-1 za cenę w stosunku do pojemności). 

Prawdopodobnie już niebawem wrócę do ciemniejszych włosów, bo w blondzie nie czuję się zbyt dobrze, a i znajomi mówią, że w ciemniejszych mi lepiej. Ot, spełniłam swoją zachciankę, mam co chciałam i mogę spokojnie wrócić do jakiegoś brązu. 
Polecicie jakiś ładny odcień? 
Mnie się najbardziej podobają odcienie orzechowe lub czekoladowe, ale nie żeby były czorne po nałożeniu... :/
No i jak zachęcić te biedne włosinta do rośnięcia? Szybkiego. Bardzo. O ja głupia. Po co mi to było?
Pozdrawiam Wam i ściskam mocno!

wtorek, 6 listopada 2012

NOTD - zieleń w błysku fleszy ;)

Cześć Dziewczyny!!!

Dawno nie było moich pazurków, więc dzisiaj je Wam pokażę.
Na szczęście odrosły troszkę i znośnie wyglądają, dlatego też znowu maluję je na intensywniejsze kolory.
I tak dzisiaj wylądował na nich ciemny odcień zieleni połączony z topperem z Essence, którego na 200% znacie. Całość wygląda następująco:

Ta butelkowa zieleń to Depend numer 260 (już w tej chwili nie mój, bo dałam go szwagierce;)
Nawet podoba mi się mój kształt płytki, chociaż do ideału jeszcze brakuje.... Ale trupio wygląda ta moja dłoń ;)
Na tym zdjęciu wydać fakturę po nałożeniu toppera z Essence, bo że się mieni na trzy kolory, w zależności od kąta, to chyba nie muszę pisać ;) To oczywiście 08 Night in Vegas.
I w zasadzie tyle.

A Wy co dziś macie na paznokciach? :D
Ściskam!!!

środa, 31 października 2012

Moi Ulubieńcy Października 2012

Witajcie!!!

Ciągle coś i coś i potem okazuje się, że mam zaledwie parę postów na krzyż w miesiącu.
Dziś ulubieńcy, dość różnorodni jak widzicie. Miesiąc się szybko skończył, nadchodzący listopad zapewne równie szybko zleci. Nim się obejrzymy, zobaczycie... Zaraz będą Święta, sylwester a potem "apiać od nowa"
Ok, ale paczajcie na ulubieńców póki co :)

Są to:
- masło kakaowe z Ziaji - zestaw kupiony taniej z żelem pod prysznic w SP. Uwielbiam ten zapach. Masło jest świetne, gęste, dobrze się wchłania i super nawilża, nawilżenie utrzymuje się długo. Cóż chcieć więcej?

- Tonik z Garniera różany. Oczyszczający, bardzo przyjemny zapach. Z Biedronki za około 9zł.

- Woda perfumowana Beyonce Heat Rush. Bardzo miły zapach, tak na prawdę, to mi się już skończył prawie, więc planuję już zakup kolejnego zapachu. Będzie to Carolina Herrera 212, którą już miałam, ale uwielbiam <3

- Zmywacz do paznokci Be Beauty z Biedronki, fajniejszy niż ten z Eveline, który miał jakiś felerny ten dyfuzorek. Chyba, że taki okaz mi się trafił....

- Paletka ze Sleek Bad Girl, moja wygrana. Wygrałam zakład ze swoją szwagierką o to, że przebiję przegrodę nosową. Gdybym tego nie zrobiła, to ja miałam za karę za przegrany zakład zafarbować włosy na różowo. Ten fiolet z paletki, pierwszy z prawej jest cudowny!!!

- Korektor z Miss Sporty w kolorze 001 Light, z aplikatorem w postaci patyczka zakończonego gąbeczką. Dość płynny, ładnie kryje, nadaje się pod oczy, tam też go stosuję. To już moje drugie opakowanie, kupię kolejne na pewno!!!

Poniżej ulubione październikowe lakiery:
Essence nr 08 Night in Vegas, topper, a także Miss Sporty nr 413, takie cudne "błocko".
Pomadki również z Essence: numery 52 In the Nude i 53 All about Cupcake. Oba boskie, zwłaszcza ten odrobinę koralowo-różowy nr 53! Kremowe, delikatnie pachnące. Nie mogę przestać ich używać. :D



No to tyle jeśli chodzi o moich Ulubieńców.
Pozdrawiam Was ciepło, już prawie listopadowo! :*

sobota, 6 października 2012

Mini recenzja błyszczyka z Essence - Nude Candy XXXL Shine

Witajcie Kochane!

Jestem chora i nudzę się w domku, więc postanowiłam pokazać Wam jedno z moich śliczności, z którym się w sumie nie rozstaję, i który siedzi sobie grzecznie u mnie w torebce.
Podczas ostatniej wizyty w SP, podeszłam do szafy z Essence i od razu wpadł mi w oko ten cudny błyszczyk w kolorze Nude, i że akurat nie miałam takiego koloru, więc za około 7-8zł zaraz znalazł się w mojej kolekcji :D
Jest go 5ml, ma aplikator w postaci gąbeczki, niestety konsystencja ciut za rzadka jak dla mnie. Podkreśla wszystkie niedoskonałości dlatego nie ma zdjęcia na ustach, bo z powodu choroby nie są zbyt efektywne ;) Właściwie poza kolorem średnio się sprawdza z powodu tego, że tak się niemal "rozlewa" na ustach.
Mogę go ocenić jedynie na 2/6

Macie któryś kolor z tej serii? Jak Wam się podoba?

wtorek, 2 października 2012

Czerwone wino wytrawne, bezalkoholowe od MNY 552

Witajcie moje Drogie!

Jesień już za oknem... U mnie na pazurkach również! Dorwałam dzisiaj lakier w Naturze z Maybelline NY, nr 552 w promocji za 5,99. Musiałam skoczyć do Katowic na rozmowę kwalifikacyjną i w związku z tym przejechałam się wygodnym Polskim Busem, tanio, szybko i przyjemnie, do tego przyjemnie było pochodzić po drogeriach i innych sklepach w oczekiwaniu na powrotny autobus ;) Przyjemne z pożytecznym!
Butelka ma 7ml pojemności. Jak widzicie, pędzelek jest standardowy - nakładanie w miarę ok, chociaż robi drobne smugi. Na zdjęciach dwie warstwy, oczywiście na bazę.
Kolor to typowe bordo, takie wytrawne czerwone wino (o którym jak pomyślę, to zaraz mam zgagę://) Cena była bardzo zachęcająca, niestety inne kolory mi w ogóle nie przypadły do gustu, bo wzięłabym więcej, a tak wybrałam właśnie ten - dość jesienny.
Co myślicie?

sobota, 29 września 2012

Moja kolekcja lakierów do paznokci :D

Witajcie moje Drogie!

Dzisiaj chciałabym się Wam "pochwalić" moją kolekcją produktów do paznokci, które śpią sobie w takiej oto, uroczej według mnie, szafeczce:

Jeśli dobrze liczę, to jest ich aż (może dla niektórych "tylko") 29. (Na zdjęciu 28, bo o jednym zapomniałam :/ nie miał parcia na szkło)
Są wśród nich odżywki a także jasne odcienie takie jak:
Góra od lewej: odżywka Nail Tek, Dwie z Eveline: maksymalny wzrost i 8w1 a także oliwka, oliwka o nazwie Agda Plus, lakier bezbarwny utwardzający Dor, preparat do usuwania skórek Wibo.
Dół: biały Beauty UK Glam Nails nr 47, MG WE Magic nr 2, Wibo French Manicure nr 6, Wibo nr 350, matowy różowy Inglot 707, Mollon 111, malinka Depend 311, brudny róż MissSporty 390.

 Zielenie, nie wiem dlaczego jest ich tak dużo, ponieważ nie jest to mój ulubiony kolor, ale też nie mogę powiedzieć, że go nie "trawię".
Góra:  seledynowy Inglot 954, WIbo 413, miętka Rimmel 500 Peppermint, kolejna miętka Dor Nail Color 61/1 seria 12/13M, turkus Wibo 399, trawiasta zieleń Beauty UK Glam Nails nr 37, khaki Depend 260, opalizujący Miyo nr 61 Cyber Green
Dół: czerwonista czerwień Beauty UK nr 8, połyskliwy niebieski nr 39, fiolet nr 40, jakby z brokatem fiolecik Essence 59 Purple Diamond, szarość jak stali szlachetnej Eveline 605, błotko MissSporty 415 i czerń 080

Są jeszcze tak zwane toppery różnej maści:
Znów od lewej: 3x Essence: matujący, 08 Night in Vegas, 11 Disco disco, Revlon Galaxy, 5x Beauty UK: Holographic Glitter nr 73, Gold Glitter nr 75, Pink Glitter nr 74, Red Glitter nr 72 i ostatni to Blue nr 71.

W całej kolekcji brakuje lawendy z Depend nr 299, która gdzieś się zapodziała podczas robienia zdjęcia w rządkach, chociaż w szafeczce ją widać. No nieważne.
Jak możecie zauważyć po zużyciu, moim ulubionym jest Wibo do "frencza" nr 6 a także mięta z Rimmela.

Tak teraz patrzę na te zdjęcia i właśnie zdałam sobie sprawę, że trochę tego jest. Byłoby więcej, ale rozdałam trochę siostrom... (Może to i lepiej, bo i tak te wszystkie, które tu widzicie nie mieszczą się w tej szafeczce). Rozdawałam zanim zdecydowałam się poeksperymentować z kolorami, cieniowaniem i ogólnie zdobieniem. Teraz nie rozdaję na prawo i lewo, bo myślę, że każdy kolor może się przydać. Trochę mam fioła na punkcie lakierów - bardzo często kupuję...
P.S. Tą szafeczkę chyba pomaluję :)

Któryś Wam szczególnie wpadł w oko?
Jakie są Wasze ulubione lakiery?

piątek, 28 września 2012

Denko wrzesień 2012

Hello Dziewczyny!

Chyba nie pospieszę się za bardzo, jak pokażę Wam wrześniowe zużycia, w końcu jest 28.09, czyli można rzec, że ostatni dzień roboczy września a w weekend się nie pracuje ;)
U mnie, (nie wiem jak u Was, ale chętnie się dowiem) nie jest tego jakoś strasznie dużo, ale bardzo mało też nie :p 
Skończyły mi się następujące opakowanka:
Po obu skrajnych stronach moje dwa ukochane produkty, czyli Bioderma płyn micelarny, który jest fenomenalny!!!, oraz perfumy Carolina Herrera 212 :( Niedługo mam ymynyny i mam zapowiedziane od ukochanego, że mi je kupi, ale jakieś większe mililitry :) can't wait! Obok 212 podkład z pędzelkiem Astor Mineral Match, krem pod oczy Ziaja Calma, guma do włosów Wella ShockWaves, balsam do ciała BeBeauty regenerujący - fajny zapach, rzadki jeśli chodzi o konsystencję przez to dobre rozprowadzanie i wchłanianie. Płyn micelarny z Eveline, który tylko zmęczyłam, bo nie działał na mnie w ramach zmywania makijażu! Kolejny jest zmywacz do paznokci z tej samej firmy kupiony w promocji w Rossmannie za jakieś 7/8zł, ale pompka była jakaś "nie teges" i naciskałam, naciskałam i nic a jak się przechyliło, to na wakacjach śmierdziało mi nim wszystko w kosmetyczce, bo się zwyczajnie trochę wylało... Nic mi nie urwał a jest droższy od takiego samego aplikatora z Cien (z Lidla) albo BeBeauty (z Biedronki, który nota bene kupiłam wczoraj za jakieś 5zł z groszami)
Drugi z prawej jest, nareszcie wykończony antyperspirant w kulce Soft z Ziaji. Mówię nareszcie, bo nie odpowiadał mi zapach, w dodatku nie działał cały dzień tylko część a później, pod koniec dnia zapach potu zmieszany z tym produktem nie odpowiadał mi jeszcze bardziej :///
Tyle jeśli chodzi o denko z tego miesiąca.

Które z produktów, wykończonych przeze mnie lubicie, a które nie?
Ściskam Was wszystkie i każdą z osobna!!!

środa, 26 września 2012

Zakupki II

Hej Kochane!

Dzisiaj po kolejnej rozmowie kwalifikacyjnej, na której efekty mam czekać około tygodnia, postanowiłam się wyluzować i sobie "ulżyć" więc pojechałam do Rossmanna. Tam pięć dych pękło, a oto, co kupiłam:



- dwie pasty blend-a-med w promocji za 12zł
- szampon piwny Barwa, 300ml
- masło do ciała Bielenda Anti-Age z ceramidami, 180ml
- krem rozjaśniający do włosów Delia
- farba blond Wellaton
- krem do twarzy półtłusty, kolagen+oliwka Celia
- peeling i maska do stóp Efektima
- stopki do stosowania na noc z maską

Niby teraz rozjaśniam włosy, ale pewnie i tak niebawem wrócę do ciemnych, bo chyba w takich jest mi najlepiej. I ludzie to mówią, i ja się lepiej czuję. Zobaczymy, lubię eksperymentować...

Miałyście ten szampon piwny?

wtorek, 18 września 2012

Zakupki

Witam Was moje drogie!

Nie było mnie ponad miesiąc, z różnych powodów, o których nie będę pisać. Może to się poprawi, nie wiem. W każdym razie dzisiaj chciałam Wam pokazać moje ostatnie niewielkie zakupy, które nawet z tego, co widzę, są dość podobne kolorystycznie, tzn. te produkty :) Pierwszym jest kupiony w promocji w SP Sudocrem, pieszczotliwie przeze mnie nazywany - "cudokrem". Była promocja z 27 na 12zł. Jest go tam aż 125g, hipoalergiczny - ale na pewno go znacie więc nie będę się rozpisywać na jego temat. 

Kolejnym produktem jest woda termalna w sprayu z Avene, która jest świetna! Prawie uzależnia od siebie:) Zwłaszcza jak jest gorąco o co u mnie, mieszkającej na poddaszu, nie trudno.
Ostatnią rzeczą jest preparat odchudzający Goodbye Appetite, którego mam zamiar zacząć używać niebawem, bo miarka się powoli przebiera z moim zadkiem! :( Z racji niedługiej już przydatności (jak mniemam), został przeceniony z 35zł na 6. Stosuje się jedną saszetkę rozpuszczoną w wodzie, przed posiłkiem 3x dzinnie. Albo 2, nie pamiętam. Zachęcam do kliknięcia i powiększenia w celu doczytania składu itp.
No i tyle moje Dziołszki.
Ściskam i lecę oglądać Wasze zakupy, tutoriale, pazurki, tagi itp :D

sobota, 11 sierpnia 2012

Pianka samoopalająca Lirene

Witajcie! :)

Ponieważ od trzech lat nie chodzę na solarium ani się nie opalam na słońcu, bo zwyczajnie nie mam gdzie i nie lubię leżeć plackiem, postanowiłam kupić "coś", żeby opalić się "w domu na kanapie". Zainwestowałam w samoopalającą piankę z Lirene. 

Opis:
Mus nawilżający Lirene do twarzy i ciała z kompleksem nawilżającym BIO-bronze-care zawiera 150ml i:
- poprawia elastyczność i miękkość naskórka
- efekt widoczny już po godzinie od aplikacji utrzymujący się do 6dni
- nie pozostawia śladów na ubraniach
- jest przebadany dermatologicznie
- ma lekką formułę
- jest łatwy w aplikacji i równomiernie się rozprowadza
- ma przyjemny zapach nawet już na skórze po jakimś czasie od rozsmarowania
- daje efekt naturalnej opalenizny
- szybko się wchłania

Jestem z niego bardzo zadowolona oczywiście pod warunkiem, że uważam na strategiczne punkty podczas stosowania samoopalacza, takie jak: łokcie, kolana, kostki, okolice pach, dłonie. Do twarzy nie używałam, bo tutaj słońce trochę mnie chwyciło :)

Moja ocena: 4/5

Wolicie naturalne słońce? Czy używacie takich środków, jakich?
Pozdrawiam już trochę dzięki niemu opalona :D !!!

piątek, 10 sierpnia 2012

Zobaczymy co potrafi Nail Tek

Cześć Kobitki!

Postanowiłam zamówić to cudo na Allegro, które tak wiele osób zachwala i sama teraz czekam na efekty jego działania.


Z przesyłką zapłaciłam niecałe 15zł więc do przeżycia, jeśli ma zrobić z moimi paznokciami coś ekstra:) One, bidulki, wyglądają teraz tak:

 Jak widzicie są bardzo krótkie i słabe. Generalnie - bardzo mizerne. Ostatnio nie jestem zbyt systematyczna jeśli chodzi o 8w1 Eveline, ale ona też mi dużo pomogła. Teraz Nail Tek ma szansę się wykazać i zobaczymy co z tego będzie. Będę informować Was o zmianach.
Macie tą odżywkę? I jak?

czwartek, 9 sierpnia 2012

Omnomnomnom :D

Hej Kochane!
Czy Wy też lubicie sobie czasem dogodzić jeśli chodzi o deserki? Nie zważając na kalorie, tuszę, zawartość cukru, tłuszczy itp.? Ja ostatnio skorzystałam z okazji, że w domku była resztka lodów Grycan oraz świeżutkie jeżyny z działki u rodziców i zrobiłam sobie przepyszny deserek, który spałaszowałam od razu nie dzieląc się z nikim!!! ;)
Wyglądał tak:
Lody o smaku: owoce leśne oraz wanilia. Jak sobie przypomnę ich smak, to ojojojoj! Jeżyny ciut kwaskowe, ale fajnie komponowały się ze słodyczą wanilii!
Jakie są Wasze ulubione smaki lodów?
Buźka!

poniedziałek, 6 sierpnia 2012

TkMaxx - ciesząca oko zdobycz :)

Hej!

Nie wiem czy Wy też, ale ja kocham ten sklep! Ze względu na oryginalność rzeczy, ceny i fajne okazje jeśli chodzi o kosmetyki. Na taką okazję natknęłam się ostatnio będąc w galerii. Zamiast 50zł za te 5 lakierów zapłaciłam 30!
Kolorki są następujące: srebrny, złoty, przepiękny niebieski, czerwony oraz różowy:
Czyż nie są urocze?
Kiedyś pokażę Wam jak się prezentują na paznokciach, tylko wymyślę jakiś fajny mani ;)
P pierwsze wypróbowałam ten pierwszy z prawej z nadzieją, że są całe takie połyskliwe, ale niestety jedyną wadą jest to, że to po prostu bezbarwny lakier z mnóstwem drobinek.
Wyobrażacie sobie ten niebieski jakby tak się mienił na paznokciach? Cudo!
Który podoba Wam się najbardziej?
Ściskam mocno, ale nie za bardzo, bo strasznie gorąco! :*

środa, 1 sierpnia 2012

Eveline - Multiodżywcza oliwka do skórek i paznokci

Witajcie!!! :)

Kupiłam już jakiś czas temu tę oliwkę i jestem z niej bardzo zadowolona!
Po pierwsze:
- pięknie pachnie,
- fajnie natłuszcza i nawilża,
- odżywia paznokcie i skórki,
- chroni skórki przed wysychaniem przy stosowaniu odżywki 8w1
- standardowo tak jak w/w odżywka jest jej 12ml,
- kosztowała około 11zł,
- jest dostępna w Rossmannie, Tesco i myślę, że w innych drogeriach też można ją znaleźć.
Stosuję ją codziennie i wmasowuję w skórki i paznokcie. Nie jest zbyt gęsta, ale też nie spływa.
- wydajna
Bardzo godna polecenia jak zresztą większość produktów do paznokci z tej firmy. Ze zmywacza też jestem zadowolona, nie tylko z powodu pompki.
Macie? Stosowałyście ją? A może jakąś inną?

Zobacz też

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...